poniedziałek, 25 września 2017

ShinyBox: Beauty School

Wraz z wrześniowym pudełkiem Beauty School ekipa ShinyBox obiecała nam lekcję piękna. Mamy poznać sekrety urody, tajniki idealnego wyglądu oraz tajemnice świetnego samopoczucia. Bardzo mnie ucieszyło, że wreszcie otrzymamy pudełko pełne kosmetyków do makijażu, ale niestety otwierając je poczułam ogromne rozczarowanie. Mam wrażenie, że otrzymujemy zestaw kosmetyków, które od dawna leżały zakurzone w magazynach marek. Jest tanio i zdecydowanie brakuje radości, która powinna towarzyszyć otwieraniu beauty boxów.



Jedynym kosmetykiem, który wzbudził moją ciekawość jest baza pod cienie Cashmere (22 zł/7 g). Ma za zadanie ułatwiać rozprowadzania się cieni i kredek, zapobiegając ich osypywaniu się i rolowaniu, a także intensyfikować kolory. Przedłuża trwałość makijażu oka do 15 godzin, a dzięki cielistemu odcieniowi dodatkowo wygładza i wyrównuje koloryt powieki. Niestety jej data przydatności mija na początku przyszłego roku, a już teraz ma nieprzyjemny, plastikowy zapach. 

Kosmetykiem, który w teorii jest gwiazdą tego pudełka jest Shimmer Roll w odcieniu Champagne marki Bellapierre (60 zł/2 g). Niestety przejrzałam stronę marki i takiego kosmetyku tam nie ma co prawdopodobnie oznacza, że producent postanowił w łatwy sposób pozbyć się zalegającego, wycofanego z produkcji towaru. Na pochwałę zasługuje ładny, połyskujący odcień szampański, ale sam roll on jest kompletnym nieporozumieniem, fatalnie dozuje kosmetyk.

 W pudełku otrzymujemy również zestaw czterech pudrów do konturowania marki Smart Girl Get More (13,99 zł/ 9 g), który zniechęca mnie swoim tanim wykonaniem oraz odciskiem palca na jednym z kolorów. Znajdziemy również pojedynczy cień Pierre Rene (6,99 zł/1,5 g), na którym niestety zabrakło oznaczenia nazwy koloru, a także daty ważności. Ostatnim kosmetykiem kolorowym jest lakier do paznokci Delia (6,50 zł/11 ml) w odcieniu 161.


Otrzymujemy również dwa kosmetyki pielęgnacyjne oraz dwa gadżety. Odświeżające mydło do rąk antybakteryjne Cleanhands (6,49 zł/200 ml) to z mojego punktu widzenia najciekawszy kosmetyk z całego pudełka. Ma za zadanie usuwać brud i bakterie pozostawiając dłonie w idealnej świeżości. Kolejnym kosmetykiem pielęgnacyjnym jest głęboko nawilżająca maska do włosów Novex (4,67 zł/100 ml) z olejem arganowy i witaminą E (w INCI znajduje się daleko za kompozycją zapachową i mnóstwem parabenów), która ma dogłębnie odbudowywać zniszczone, suche i splątane włosy. Pełnowymiarowe opakowanie możecie kupić u dystrybutora marki http://www.treko-hair.com.pl. Pierwszym gadżetem jaki otrzymałam jest zestaw Face Chartów (20 zł) stworzone przez ShinyBox. Dzięki nim możemy stworzyć szkice planowanych przez nas makijaży. Jest to ciekawy dodatek dla makijażystek, ale dla większości kobiet będzie kompletnie nieprzydatny. Ostatnim produktem jaki znalazłam w pudełku jest ekologiczna torba ze sklepu Brytyjka, niestety otrzymują go tylko ambasadorki.

Dajcie znać czy spodobała się Wam zawartość wrześniowej edycji. Pudełko Beauty School dostępne jest w cenie 49 zł na stronie ShinyBox.

30 komentarzy

  1. Zawartość mi się podoba. I cena niczego sobie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię takie antybakteryjne mydełka do rąk. :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak dla mnie to dość słaba zawartość chyba nic by mnie nie zainteresowało, chociaż może paletka do konturowania by się przydała ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo interesuje mnie maska do włosów Novex. Mam bardzo suche włosy i jestem ciekawa jak u mnie by się sprawdziła :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zdecydowanie za tę kwotę wolę moje beGlossy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. To pudełko jakoś mnie chwyciło za serce;) Ale jeśli już miałabym coś z niego wybrać to tak jak Ty Aniu- bazę pod cienie do powiek:)

    OdpowiedzUsuń
  7. mnie w tym miesiącu box nie uwiódł...

    OdpowiedzUsuń
  8. Niestety tym razem po raz kolejny zawartość mnie nie zadowala :(

    OdpowiedzUsuń
  9. Na taki lakier żółciutki bym się skusiła.
    Całkiem fajny ten Shinybox.
    Mogłabym mieć.
    Pozdrawiam serdecznie! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. powiem szczerze, że przeciętnie, po raz kolejny przekonuję się, że nie warto kupować tego pudełka

    OdpowiedzUsuń
  11. Szału nie ma,bywały lepsze pudełka

    OdpowiedzUsuń
  12. niestety w tym wydaniu tylko pudełko jest fajne :-/

    OdpowiedzUsuń
  13. Najlepszy element pudełka to zdecydowanie baza pod cienie, a całość oceniam bardzo średnio :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ostatnio pudełka shinybox nie specjalnie trafiają w mój gust :P znając zawartość to bym nie kupiła ale gdybym dostała to pewnie bym używała :)

    OdpowiedzUsuń
  15. myślałam, że ten połyskujący cień wypadnie fajnie, ale skoro nie można go kupić, a dodatkowo ten roll on to hmmm. Kiedyś miałam taki cień z avonu i aplikacja to był koszmar :P a co do pudełek to wiadomo ja bardzo ich nie lubię i zawsze marudzę:D

    OdpowiedzUsuń
  16. och słabo tym razem i jeszcze ta baza z niesympatycznym zapachem brrrr:/

    OdpowiedzUsuń
  17. ładne pudełeczko, a zawartość...bywało lepiej, ale nie ma dramatu ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. ja kilka miesięcy przestałam prowadzić subskrypcję jakichkolwiek box'ów kosmetycznych, jakoś ostatnio nic nie przypadało mi do gustu :) nie wiem, czy to ze mną coś nie tak, czy te box'y naprawdę przestały być atrakcyjne.

    OdpowiedzUsuń
  19. Dawno nie zamawiałam żadnego pudełka, gdybym dostała to powyższe -byłabym rozczarowana...

    OdpowiedzUsuń
  20. Hello,

    Oh, so lovely !

    Sarah, http://www.sarahmodeee.fr

    OdpowiedzUsuń
  21. Musze wypróbować tą maskę do włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Masz rację, słabe pudełko. Najbardziej chyba cieszę się z torby - przyda się na zakupy ;) No i ten shimmer ma przepiękny odcień, ale forma rollonu jest kompletnie niepraktyczna ;/

    OdpowiedzUsuń
  23. Miałam dwa z tych kosmetyków :)

    Odpowiedziałam na Twój komentarz u mnie blogu - zapraszam <3

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za wszystkie komentarze!

TOP