piątek, 15 grudnia 2017

beGlossy | Divine Star oraz GOLDENBOX No.3

Zima to bardzo trudny okres dla naszej skóry, więc ekipa beGlossy przygotowała dla nas aż dwa pudełka! Ich zawartość pozwoli efektywnie zadbać o stan skóry i zadowoli nawet najbardziej wybredne gusta. 

Od kilku dni jestem szczęśliwą posiadaczką dwóch najnowszych pudełek beGlossy- Divine Star oraz GOLDENBOX No.3 i muszę przyznać, że tym razem jest bardzo zadowolona z ich zawartości. Obydwa są moim zdaniem warte swojej ceny i w obydwóch przypadkach z przyjemnością wypróbuję wszystkie kosmetyki. Na uwagę zasługuje również przepiękny design pudełka Divine Star, które z powodzeniem możemy wykorzystać do zapakowania prezentów dla bliskich!

beGlossy | Divine Star


Divine Star, czyli zimowy zestaw idealny 


Kosmetykiem, który jako pierwszy rzuca się w oczy jest nowość, czyli Nawilżający balsam do ciała marki Barnängen (34,99 zł/400 ml) dostępny w trzech wariantach. W moim pudełku znalazłam wersję Nutritive, w której składzie znajdziemy między innymi malinę moroszkę, które jest ulubionym dzikim owocem Laponii, a także 7% ochronny Cold Cream. Balsam ma zapewnić długotrwałe nawilżenie i odżywienie nawet bardzo suchej skórze. Miałam już okazję wypróbować świetne masło do ciała tej marki i mam nadzieję, że balsam mu dorówna. Nowością jest również marka Biolonica, która tworzy kosmetyki na bazie komórek macierzystych jabłoni. W pudełku możemy znaleźć jeden z czterech kosmetyków tej marki, w moim znajdował się Profesjonalny krem regenerująco-odżywczy do pielęgnacji rąk i paznokci (20 zł/30 ml). Jest on stworzony z myślą o osobach, których skóra wymaga silnej regeneracji i odbudowy. Chroni skórę przed działaniem czynników zewnętrznych, zmniejsza ryzyko podrażnień, zapobiega suchości i szorstkości skóry. Nie pozostawia uczucia tłustości. Ostatnim pełnowymiarowym kosmetykiem pielęgnacyjnym jest wychwalany Hibiskusowy tonik do twarzy marki Sylveco (17,65 zł/150 ml). Jest to hipoalergiczny kosmetyk, którego działanie zostało oparte na ekstrakcie z hibiskusa oraz aloesie. Tonik zapewnia działanie ochronne, rewitalizujące oraz wzmacniające, przeznaczony jest do każdego rodzaju cery. 

beGlossy | Divine Star

Absolutną nowością jest dla mnie marka Ingenii i ich Oliwka hydrofilna do oczyszczania skóry twarzy, szyi i dekoltu (80 zł/200 ml). Jej działanie opiera się na oleju z nasion słonecznika i oleju ze słodkich migdałów, a za zadanie ma oczyszczać, nawilżać i wygładzać skórę. Może być stosowana nawet w przypadku mocnego wieczorowego makijażu i nie pozostawia na skórze tłustego filmu. Jestem bardzo ciekawa czy przypadnie mi do gustu! Na deser pozostawiłam sobie najciekawszy moim zdaniem kosmetyk, czyli szminkę Oasis Gem Lipstick marki Teeez (78 zł/2 g) w odcieniu Heat Wave Ruby. Jest to przepiękna intensywna wiśnia, która rewelacyjnie sprawdzi się w wieczorowym makijażu. Szminka ma satynowe wykończenie, bardzo intensywną pigmentację oraz trwałość nawet do 8 godzin. Na pewno za jakiś czas pokaże Wam ją w akcji na Instagramie, jestem bardzo ciekawa czy przejdzie pozytywnie testy trwałości!

beGlossy | Divine Star

GOLDENBOX No.3 – luksus za grosze 


Prezentację pudełka GOLDENBOX No.3 muszę rozpocząć od prawdziwej gwiazdy, czyli Renew Hyaluronic Acid marki La Vie Skin (749 €/30 ml). Przyznam szczerze, że jest to najdroższy kosmetyk jaki do tej pory miałam okazję wypróbować i moje oczekiwania względem niego są bardzo wysokie. Renew Hyaluronic Acid to lekkie, szybko wchłaniające się serum, które intensywnie nawilża każdy rodzaj cery. Unikalna kompozycja składników chroni skórę pozostawiając naturalny, delikatny film, który regeneruje i uszczelnia skórę na twarzy i szyi. Kolejnym rewelacyjnym kosmetykiem jest Fluid korygujący o przedłużonej trwałości Dermablend marki Vichy (75 zł/30 ml) w odcieniu 20 Vanille. Dermablend to bardzo mocno kryjący podkład, który umożliwia zakamuflowanie niedoskonałości, przebarwień, a nawet płytkich blizn. Mimo wysokiego krycia nie tworzy na skórze efektu maski, a także zapewnia aż 24 godzinne nawilżenie. Dodatkowo jest niezwykle trwały – wytrzymuje na skórze aż do 16 godzin oraz zapewnia ochronę przeciwsłoneczną. Bardzo pozytywną niespodzianką była dla mnie obecność pędzla Luxie Onyx Noir Small Tapered Blending Brush 231 (ok. 57 zł), który zaskoczył mnie jakością wykonania, a także niezwykle miękkim, syntetycznym włosiem. Jest to precyzyjny pędzelek do blendowania, który dzięki swojemu uniwersalnemu kształtowi sprawdzi się w każdym makijażu.

beGlossy  GOLDENBOX No.3

Ostatnim pełnowymiarowym kosmetykiem jest rozświetlacz w płynie Liquid Highlighter & Illuminator Beat The Blues marki MeMeMe (ok. 34 zł/12 ml). Jest to rewelacyjny kosmetyk na nadchodzącego Sylwestra oraz karnawał. Umożliwia podkreślenie i rozświetlenie kości policzkowych, łuku kupidyna czy obojczyków, a dzięki płynnej formule świetnie się łączy z resztą makijażu tworząc bardzo naturalny efekt. Delikatny, szampański odcień sprawia, że jest bardzo uniwersalnym kosmetykiem, który sprawdzi się na większości słowiańskich karnacji. Otrzymujemy również sporą miniaturkę bestsellerowego dwufazowego płynu do demakijażu Take The Day Off marki Clinique (79 zł/125 ml). Jest to niezwykle skuteczny płyn do demakijażu, który usuwa nawet wodoodporny makijaż oczu i ust, nie pozostawiając uczucia zamglenia oczu. Może być stosowany również przez osoby noszące soczewki kontaktowe. Ostatnim kosmetykiem jest próbka perfum Sexy Ruby marki Michael Kors (229 zł/30 ml).

beGlossy  GOLDENBOX No.3

Dajcie znać, czy pudełka wpadły Wam w oko. Za klasyczne pudełko beGlossy Divine Star zapłacicie 49 zł, a za GOLDENBOX – 99 zł.

24 komentarze

  1. goldenbox znacznie lepszy, ciekawa jestem podkładu vichy, polecały go dziewczyny z lgs :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajne produkty, a szminka rewelacyjna :) kolorek cudny :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Klasyczny beglossy bardzo mi się podoba, natomiast edycja golden w ogóle nie przypadła mi do gustu:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kiedyś subskrybowałam beglossy ale zrezygnowałam. Zawartość całkiem fajna.

    OdpowiedzUsuń
  5. Pudełko divine star z pewnością przypadłoby mi do gustu, wg mnie jedno z lepszych ostatnio :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Oba pudełka bardzo mi się podobają, ale gdybym miała wybierać najciekawsze produkty to byłaby to szminka ze standardowego boxa i podkład Vichy z golden boxa:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pomadka ma bardzo interesujący kolorek - w sam raz na święta :D

    OdpowiedzUsuń
  8. zawartość boxa Divine Star bardzo mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  9. Golden box wygląda super, nawet bym go z chęcią przygarnęła

    OdpowiedzUsuń
  10. Całkiem fajna zawartość obu pudełek :) Fajnie, że trafiła Ci sie Biolonica :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Be glossy ma cudne pudełeczko :) I szminka wpadła mi w oko ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. całkiem niezle pudelko ładny kolor pomadki

    OdpowiedzUsuń
  13. W sumie to oba pudełka uważam za bardzo udane;) w obu są naprawdę fajne kosmetyki. Mnie interesuje balsam do ciała, płyn Clinique i rozświetlacz:).

    OdpowiedzUsuń
  14. Muszę przyznać, że obie propozycje są bardzo interesujące. Niewątpliwie szminka jest tutaj faworytem i dla mnie, bo uwielbiam kolory na ustach. Ta oliwka hydrofilna też mnie ciekawi. Daj znać jak się sprawdziły kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
  15. oba boxy są imponujące! Od stycznia chyba sama zacznę preumeratę beglossy :D Wydaje mi się najlepszy wśród wszystkich dostępnych boxów :)

    dodaję do obserwowanych i zapraszam Cię również do siebie w wolnej chwili :)
    https://pani-blondynka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Oba pudełka mają całkiem przyjemną zawartość. Jestem bardzo ciekawa tego serum i tego co w nim takiego jest, że tyle kosztuje 😊

    OdpowiedzUsuń
  17. Fajnie, i można nawilżać i odżywiać bez końca :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ale ładne są te pudełka! Złoty niewątpliwie bardziej mnie zaciekawił, chociaż oba mają fajną zawartość ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Golden Box ma dość ciekawą zawartość. Ciekawe czy to serum takie dobre, skoro na miliony monet wyceniane😉

    OdpowiedzUsuń
  20. Całkiem fajna zawartość. Zaciekawiło mnie serum La Vie Skin (ale cena mi się nie spodobała).
    :*

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo, bardzo fajna zawartość ;) Dawno temu chciałam ten podkład Dermablend sobie kupić, ale niestety jestem do nich za blada ;p Za to puder Dermablend to najlepszy puder jaki kiedykolwiek miałam ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za wszystkie komentarze!

TOP