piątek, 29 grudnia 2017

ShinyBox | Where The Magic Happens

Grudniowe pudełko ShinyBox obiecywało nam bardzo wiele. Miała być prawdziwa magia, a niestety efekt jest odrobinę rozczarowujący. 

Where The Magic Happens to najnowsza odsłona pudełka ShinyBox. Jest to zestaw pięciu pełnowymiarowych kosmetyków pielęgnacyjnych oraz jeden jadalny gratis. W teorii zapowiada się więc bardzo ciekawie, ale niestety sama zawartość nie zachwyca. Część z tych kosmetyków pojawiało się już w poprzednich edycjach, niektóre mają krótki termin przydatności, a najciekawiej wypadł dla mnie żel pod prysznic… przyznacie, że mało w tym magii.

ShinyBox Where The Magic Happens


Tak jak wspominałam najciekawszym kosmetykiem jest dla mnie żel pod prysznic i kąpieli Midsommar Glow marki Barnängen (24,99 zł/400 ml). Został on zainspirowany nordyckim świętem Midsommar i łączy w sobie delikatne olejki kwiatowe oraz ochronne serum nawilżające mające rozpieszczać skórę. Żel jest odpowiedni zarówno dla normalnych, jak i suchych cer. Zapewnia delikatne oczyszczenie, a także nawilżenie. Do wypróbowania otrzymujemy również Wodę termalną z Podhala marki Termissa (18,35 zł/150 ml), która gwarantuje właściwości pielęgnacyjne i antyoksydacyjne. Zawiera bogactwo składników mineralnych, jak magnez, wapń, krzemionka, które pobudzają naturalną regenerację komórkową, łagodzą podrażnienia i zapobiegają procesom starzenia się skóry. Intensywnie nawilża skórę, docierając do głębokich warstw naskórka. Niestety jak zwykle w pudełku nie zabrakło kosmetyku o krótkim terminie przydatności, a tym razem jest nim Koncentrat Rozjaśniający Mącznicy i Lukrecji z serii Prestige Care marki Farmona (45,50 zł/15 ml), który musimy zużyć do marca 2018 roku. Kosmetyk przeznaczony jest do pielęgnacji każdego rodzaju cery ze zmianami pigmentacyjnymi, wymagającymi rozjaśnienia. Hamuje on nadmierną aktywność tyrozynazy dzięki czemu redukuje przebarwienia, rozjaśnia skórę, wspomaga odporność skóry na stres, a także niweluje szkodliwe działanie wolnych rodników. 

ShinyBox Where The Magic Happens

Ostatnim kosmetykiem przeznaczonym do pielęgnacji cery są Hydrożelowe płatki pod oczy z olejem arganowym marki Exclusive Cosmetics (4,99 zł). Za zadanie mają nawilżać, odżywiać i napinać skórę wokół oczu. Tego typu płatki nie są w stanie zapewnić spektakularnych rezultatów, ale są miłym dodatkiem do weekendowego spa. Ostatnim kosmetykiem jaki otrzymujemy jest duet do pielęgnacji skóry dłoni marki Efektima (2,56 zł/zestaw). Peeling złuszczający ma za zadanie skutecznie i błyskawicznie złuszczać obumarłe warstwy rogowe naskórka oraz poprawiać mikrokrążenie krwi. Nawilżająca maska została stworzona na bazie wyciągu z aceroli, dzięki czemu rozjaśnia przebarwienia oraz sprawia, że nawet bardzo przesuszone i zniszczone dłonie stają się miękkie i aksamitnie gładkie. W pudełku znalazłam również batonik Pocket Energy Bar Foods By Ann (3,89 zł/35 g) oraz próbkę kremu do rąk Orphica.

ShinyBox Where The Magic Happens

Dajcie znać w komentarzach czy zawartość tego pudełka przypadła Wam do gustu. Jeżeli jesteście zainteresowanie zakupem to zajrzyjcie na stronę producenta, gdzie dostaniecie je w cenie 49 zł.

23 komentarze

  1. Dla mnie całkiem dobre to pudełko, ta woda termalna mnie ciekawi najbardziej ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dla mnie nie ma w nim efektu wow, poza tym jak na grudniowe nie ma w sobie nic wyjątkowego, czy świątecznego.

    OdpowiedzUsuń
  3. Z tego pudełka wpadły mi w oko płatki hydrożelowe i żel pod prysznic

    OdpowiedzUsuń
  4. Widziałam te większe edycje (VIP czy tam XXL) to wyglądały całkiem nieźle (porównując poprzednie edycje shinybox), ale ta wersja standardowa jest... kiepska. No i dodawanie produktów, którym kończy się data ważności - tak potrafi tylko shiny :/. Nie dziwię się zatem Twojej opinii.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie najgorsze. Lepsze od poprzedniego, ale po świątecznej edycji spodziewałam się czegoś troszkę innego ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. mnie się zawartość podoba:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Juz dawno nie zamawiam pudelek. Przestaly zaskakiwac. Staly sie... Tandetne.

    OdpowiedzUsuń
  8. Żel pod prysznic to moja opcja nr 1 z tego pudełka, on najbardziej mnie zaciekawił:).

    OdpowiedzUsuń
  9. Jadłam ostatnio te batoniki od Anny Lewandowskiej :)

    OdpowiedzUsuń
  10. U mnie w pudełku były nawet fajne kosmetyki ale czułam jakiś niedosyt. Płatki pod oczy kiepskie.

    OdpowiedzUsuń
  11. Jedyna ta Neutrogena mnie zaciekawiła :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Dobrze, że dodali batonik. Taki zmakołyk zawsze jest mile widziany :D
    Poza tym raczej słabo.

    OdpowiedzUsuń
  13. Świąteczne pudełko powinno zachwycać, a jest przeciętnie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Generalnie widziałam już bardziej wartościowe pudełka....
    pozdrawiam serdecznie z nad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Takie ładne pudełko a zawartość - no przyznam, że nie jest niewiadomo jak oszałamiająca czegoś innego się spodziewałam.

    OdpowiedzUsuń
  16. Zawartość tego BOXA jakoś specjalnie nie rzuca na kolana.

    OdpowiedzUsuń
  17. Mi tak średnio przypadła do gustu ;) fajny post ;) mnie jakoś nigdy te boxy nie kusiły ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Zawartość taka sobie. I jakoś tak mało świątecznie...

    OdpowiedzUsuń
  19. Mi nie podoba się zawartość pudełka :/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za wszystkie komentarze!

TOP