poniedziałek, 24 października 2016

Too Faced: szminki La Crème

Matowe szminki to moje odkrycie ostatnich miesięcy, cenię je za cudowne wykończenie, świetną pigmentację i wielogodzinną trwałość. Są jednak bardzo wymagające i aby wyglądały perfekcyjnie, usta muszą być świetnie nawilżone i wypeelingowane. Jesień niestety nie sprzyja dbaniu o nasze wargi, które w tym okresie w szczególności mają tendencje do przesuszeń, pojawiania się suchych skórek, a nawet pękania. W dni, gdy moje usta potrzebują porządnej dawki nawilżenia, a ja nie chcę zrezygnować z odrobiny koloru, wybieram szminki La Crème marki Too Faced.



Szminki La Crème (97 zł/3 ml) to hybryda balsamu do ust i standardowej szminki. Zapewniają porządną dawkę nawilżenia oraz wyrazisty kolor już przy jednej warstwie. Ich gama kolorystyczna składa się z 8 pięknych odcieni, od bardzo jasnych odcieni nude, przez bordo, aż po głęboką czerwień. Marka Too Faced znana jest z uroczego, niezwykle przemyślanego designu swoich produktów i tym razem również nie zawodzi. Metalowe opakowanie w kolorze matowego złota nie tylko świetnie się prezentuje, ale również skutecznie chroni produkt przed nieumyślnym otwarciem. 


Formuła szminek La Crème jest niezwykle kremowa i maślana. Już jedna warstwa umożliwia uzyskanie równomiernego, pół transparentnego efektu. Dla uzyskania mocniejszego krycia należy dołożyć kolejne warstwy szminki. Im ciemniejszych odcień wybierzecie, tym mocniejsza będzie pigmentacja. Prosto ścięty sztyft umożliwia precyzyjną i szybką aplikację, w przypadku jaśniejszych odcieni możecie nawet zrezygnować z lusterka. Szminka nie smuży, nie zbiera się w załamaniach warg i nie podkreśla suchych skórek. Dzięki swojej kremowej konsystencji, jest niezwykle komfortowa w noszeniu. Za jej właściwości nawilżające odpowiada ekstrakt z kwiatu białego lotosu, który zapewnia wargom dawkę odżywienia, ukojenia oraz regeneracji, a także jest świetnym przeciwutleniaczem. Dodatkowo w składzie znajdziemy peptydy, które stymulują produkcję kolagenu i optycznie wygładzają usta.


La Crème ma wykończenie kremowe, dzięki czemu usta wyglądają bardzo ponętnie i soczyście. Ze względu na odżywczą formułę, trwałość nie jest ich najmocniejszą stroną. Jeżeli zrezygnujemy z jedzenia, na ustach wytrzymują około 2-3 godzin, w przeciwnym wypadku znikną wraz z pierwszy kęsem. Ogromną zaletą szminek jest ich nieinwazyjny, delikatnie słodki zapach, który z pewnością przypadnie do gustu większość kobiet. Na zdjęciach możecie obejrzeć dwa odcienie. Miniaturka to Naked Dolly, czyli bardzo jasny, neutralny odcień nude, który będzie świetnym dopełnieniem mocnego, wieczorowego smoky eye. Spice Spice Baby to genialny odcień na co dzień. Jest to przepiękny zgaszony róż, który nienachalnie podkreśla usta, nie konkurując z resztą makijażu. Jest to kolor, który będzie się świetnie prezentować na większości karnacji i jestem przekonana, że znajdzie wiele fanek.


Szminki La Crème marki Too Faced to idealny wybór na jesienne, chłodne dni. Łączą w sobie porządną dawkę nawilżenia z przepięknymi, wyrazistymi odcieniami. Są niezwykle komfortowe w noszeniu, a ich kremowa formuła zachwyci nawet najbardziej wybredne gusta. W czasie najbliższej wizyty w perfumeriach Sephora koniecznie przyjrzyjcie się ich gamie kolorystycznej!

103 komentarze

  1. Obydwie mają śliczne kolorki i bardzo mi się podobają :)
    Mogłabyś kliknąć w linki w poście TU ? Dzięki :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem nimi zauroczona, są idealne na okres jesienno-zimowy :)

      Usuń
  2. Drugi kolor bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Drugi kolor jest zdecydowanie moim ulubieńcem. Pasuje do każdego makijażu.

      Usuń
  3. bardzo ładnie wyglądają :) a jakie kolorki przyjemne :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Szminki w sam raz dla mnie, bo ja częściej sięgam po pomadki ochronne, ze względu na to, aby je stale nawilżać. A tu mam nawilżenie + ładny kolor w jednym. Podoba mi się ten zgaszony róż.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest to świetna hybryda balsamu ze szminką. Zapewnia świetną dawkę nawilżenia, a także jest bardzo dobrze napigmentowana. Gama kolorystyczna jest niezwykle udana, więc na pewno znajdziesz coś dla siebie :)

      Usuń
  5. Mam tą pomadkę w bardzo jasnym beżu, i rzeczywiście ma świetną konsystencję. Jedynie kolor mam taki nie do końca dla mnie;) Teraz mam wielką ochotę na paletkę Bon Bon:) urocza jest!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też w bardzo jasnych kolorach nie czuję się zbyt dobrze, więc w pełni Cię rozumiem :) Paleta Bon Bons jest genialna, muszę wreszcie przygotować jej recenzje!

      Usuń
  6. Przepiękne, taki efekt soczystych ust!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! Wyglądają soczyście i są optycznie wygładzone. Bardzo całuśne szminki :)

      Usuń
  7. Nie wiem jak oglądałam szafy tej marki ale nigdy nie widziałam tych szminek ;), kolory pięknie i w 100% trafiają w moje gusta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie Twoją uwagę skradły ich przepiękne palety i róże :) Kosmetyki Too Faced są tak piękne i mają tak dopracowane formuły, że najchętniej wykupiłabym ich cały asortyment!

      Usuń
  8. Bardzo ładne kolory, chętnie bym wypróbowała u siebie, moje usta też raczej są suche.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla osób, które borykają się z częstymi przesuszeniami te szminki będą idealne. Świetnie nawilżają usta, a przy okazji zapewniają piękny połysk i odpowiedni poziom pigmentacji.

      Usuń
  9. Śliczne kolory, ten ciemniejszy to już w ogóle cudeńko ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo ładnie prezentują się na ustach. Zwłaszcza ten różyk :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że róż ma wiele fanek, jestem oczarowana tym odcieniem!

      Usuń
  11. piekne kolory, osobiscie jestem fanką matowych pomadek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja matowe pomadki też bardzo lubię i często po nie sięgam, ale raz na jakiś czas potrzebna jest przerwa na zregenerowanie ust :)

      Usuń
  12. takie moje kolorki:) ale nie skusisz mnie na żadną nową pomadkę, bo mam ich pod dostatkiem:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomadek nigdy dość :D A La Creme od Too Faced są zdecydowanie warte uwagi :)

      Usuń
  13. oba kolory przypadły mi do gustu. Bardzo ładnie i subtelnie wyglądają na ustach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie jest to miła odmiana od matów, które zazwyczaj są dużo bardziej wymagające :)

      Usuń
  14. Odpowiedzi
    1. Cała gama kolorystyczna jest niezwykle udana, koniecznie im się przyjrzyj :)

      Usuń
  15. Strasznie kuszą :D Nie dość, że pięknie wyglądają w opakowaniu, to jeszcze mają świetne odcienie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marka Too Faced zawsze zachwyca mnie swoimi perfekcyjnymi, dziewczęcymi opakowaniami, a także niezwykle udaną gamą kolorystyczną. Ich świąteczna kolekcja zapowiada się genialnie!

      Usuń
  16. Odpowiedzi
    1. W pełni się z Tobą zgadzam, całość tworzy świetny efekt :)

      Usuń
  17. O bosz, nie wiem co lepsze .. opakowanie czy kolory ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatecznie chyba wybrałabym kolory i formułę. Ciężko jest znaleźć tak nawilżającą formułę!

      Usuń
  18. również lubię takie formuły, kiedy mam przesuszone usta :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. La Creme są niezwykle nawilżające i komfortowe w noszeniu. Idealny kosmetyk na jesienno-zimowe przesuszenia :)

      Usuń
  19. Wyglądają bardzo ładnie 😊 jednak mnie odstrasza cena :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cena do najniższych zdecydowanie nie należy, ale jakość, opakowanie i odcienie ją wynagradzają :)

      Usuń
  20. Obie pomadki bardzo mi się podobają :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Odpowiedzi
    1. Obydwa odcienie są przepiękne, zresztą jak cała gama kolorystyczna :)

      Usuń
  22. Ciemniejsza bardziej mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też ją wolę, ale mnie akurat zazwyczaj ciągnie do bardziej wyrazistych odcieni :)

      Usuń
  23. Miałam tą pomadkę z bardzo jasnym kolorze i niestety się u mnie nie sprawdziła, wchodziła w załamania i szybko się zjadała. Ciekawe jak inne kolory sprawdziłyby się na moich ustach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jaśniejszy odcień faktycznie może mieć tendencję do wchodzenia w załamania przy nałożeniu grubszej warstwy. Spice Spice Baby jest za to kompletnie bezproblemowy. Podejrzewam, że im ciemniejszy odcień, tym lepsze rezultaty. Co do trwałości to niestety nie jest genialna, ale to standard przy tak nawilżających formułach.

      Usuń
  24. wizualnie bomba! :) ale to standard u Too Faced ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, Too Faced zawsze przykłada ogromną wagę do wyglądu swoich produktów.

      Usuń
  25. Śliczne zdjęcia! W tej jaśniejszej byłoby mi dobrze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) W takim razie zachęcam do odwiedzenia Sephory, może zostanie Twoją nową ulubioną szminką :)

      Usuń
  26. Odpowiedzi
    1. Odcienie są niezwykle udane, będą się dobrze prezentować na każdej karnacji!

      Usuń
  27. Mam usta skłonne do przesuszenia wiec lubie tego typu pomadki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie zachęcam do przyjrzenia się pomadką La Creme, sądzę, że przypadną Ci do gustu!

      Usuń
  28. Obie ślicznie wyglądają, mam ochotę je sobie sprawić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będą idealne na okres jesienno-zimowy, zapewnią odpowiednią dawkę nawilżenia, a także przepiękny kolor!

      Usuń
  29. Odpowiedzi
    1. Jest niezwykle uniwersalny, ale przy tym nie jest nudny. Mój faworyt ostatnich miesięcy :)

      Usuń
  30. Pierwszy raz je widzę, ale kolory są świetne :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że mogłam Ci pokazać coś nowego :) Cała gama kolorystyczna jest niezwykle udana!

      Usuń
  31. Odpowiedzi
    1. To fakt, Too Faced ma talent do tworzenia genialny opakowań. Nie dziwne, że tak często jest kopiowany ;)

      Usuń
  32. Odpowiedzi
    1. Też wolę Spice Spice Baby, ale raz na jakiś czas lubię takie nudziaki :)

      Usuń
  33. eleganckie opakowania, a kolory też niczego sobie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opakowania są genialne, a formuły i kolory idą z nimi w parze. Świetne szminki na okres jesienno-zimowy :)

      Usuń
  34. Przepiękne! Obie. Widać jak delikatnie otulają usta i czuć na odległość, że są bardzo komfortowe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się bardzo, że na zdjęciach udało mi się uchwycić dobrze efekt jaki dają na ustach. Są niezwykle kremowe, świetnie nawilżają i koją "zmęczone" wargi :)

      Usuń
  35. Pierwszy delikatny kolor nude jest piękny, a do tego jeszcze dobrze smakują :D Bardzo fajne szminki, muszę wypróbować :) Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Smaku akurat nie mają zbyt wyczuwalnego, ale za to cudowanie pachną. Szminki są rewelacyjne, zdecydowanie polecam ich wypróbowanie :)

      Usuń
  36. Oba piękne odcienie, subtelne. Na jesienne, chłodne dni idealnie wypadną ich nawilżające właściwości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, na jesienne, chłodne dni ich nawilżenie jest idealne. Są to jedne z najbardziej komfortowych szminek, jakie miałam okazję używać :)

      Usuń
  37. zarówno opakowania jak i kolory bardzo mi się podobają ;-)

    OdpowiedzUsuń
  38. Jak soczyście napigmentowane! Prezentują się rewelacyjnie! I super, że do tego cechują je właściwości pielęgnacyjne :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Nigdy ich nie miałam, ale wyglądają super!

    OdpowiedzUsuń
  40. Obie piękne, ale ta w odcieniu zgaszonego różu idealna, jestem pewna że bym się z nią polubiła :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Ależ pięknie podkreślają usta! Jestem pod wrażeniem :) Usta wyglądają na zadbane i pełne :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Nie mam, ale naprawde super wygladaja!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za wszystkie komentarze!

TOP