wtorek, 23 kwietnia 2019

Nawilżenie na piątkę | Origins Drink Up 10 Minute Hydrating Mask

Wiosna to okres przebudzenia. Nie tylko przyroda budzi się do życia, ale również my. To pora zadbania o sylwetkę, stan cery czy włosów. 

Jeżeli zima dała Waszej skórze popalić to wiosna jest idealnym momentem na przywrócenie energii i jej zregenerowanie jej. Dzięki odpowiedniemu nawilżeniu i odżywieniu poprawi się jej koloryt, napięcie jak i zmniejszy widoczność zmarszczek. Będzie promienna i gotowa na wszystkie wyzwania. Od prawie dwóch miesięcy moim pomocnikiem w walce o dobrze zadbaną skórę jest maska Drink Up 10 Minute Hydrating Mask marki Origins. To bez wątpliwości jedno z moich kosmetycznych odkryć ostatnich miesięcy!

Origins Drink Up 10 Minute Hydrating Mask


Kultowa maska Drink Up Overnight Hydrating Mask zyskała młodszego brata. Drink Up 10 Minute Hydrating Mask (75 ml/89 zł) to jej ekspresowa odmiana, która zapewnia nawilżenie już w 10 minut. Za jej działanie odpowiedzialne są krystalicznie czysta woda ze szwajcarskiego lodowca, a także kwas hialuronowy o właściwościach ujędrniających i zatrzymujących wodę w naskórku. Ponadto została wzbogacona o olejek z pestek moreli pełen nienasyconych kwasów tłuszczowych, a także witamin A, B i E. Zwiększa elastyczność, wygładza, regeneruje, pielęgnuje oraz chroni przed złym wpływem czynników zewnętrznych.

Skład: Water\Aqua\Eau, Caprylic/Capric Triglyceride, Prunus Armeniaca (Apricot) Kernel Oil, Squalane, Glycerin, Butylene Glycol, Isopropyl Isostearate, PEG-100 Stearate, Glyceryl Stearate, Niacinamide, Hydroxyethyl Urea, Cetearyl Alcohol, Polysorbate 60, Citrus Aurantium Amara (BI ER Orange) Leaf/ Twig Oil(1), Citrus Aurantium Dulcis (Orange) Peel Oil(1), Ricinus Communis (Castor) Seed Oil, Osmanthus Fragrans Flower Extract, Rosa Damascena Extract, Ribes Nigrum Bud Extract, Cinnamomum Camphora (Camphor) Leaf Extract, Benzaldehyde, Hexenyl Acetate, Gamma-Decalactone, Ionone, Ethyl Acetate, Alcohol, Linalool, Limonene, Oryza Sativa (Rice) Bran Oil, Hypnea Musciformis (Algae) Extract, Gelidiella Acerosa Extract, Sorbitol, Ca Eine, Algae Extract, Caprylyl Glycol, Trehalose, Sodium Hyaluronate, Carbomer, Sodium Acrylates/ Acrylonitrogens Copolymer, Hexylene Glycol, Potassium Hydroxide, Sodium Dehydroacetate, Phenoxyethanol 

Origins Drink Up 10 Minute Hydrating Mask

Producent zaleca aplikację maseczki na 10 minut, a następnie usunięcie i wklepanie pozostałości. W przypadku moje suchej cery najlepiej jednak sprawdza się aplikacja na całą noc. Nakładam hojną porcję na twarz, szyję i dekolt i pozostawiam ją na minimum 8 godzin. Maseczka lekko lepi się do poduszek czy piżamy, więc jeżeli u Was powoduje to dyskomfort to polecam stosować się do zaleceń marki Origins. Maseczka przepięknie pachnie mieszanką olejków esencjonalnych: z moreli, pomarańczy, czarnej porzeczki i róży. Koi zmysły i uspokaja. Jej formuła jest bardzo kremowa i treściwa, ale ładnie rozprowadza się na skórze i dobrze się w nią wchłania.

Origins Drink Up 10 Minute Hydrating Mask

Po maseczce Drink Up 10 Minute Hydrating Mask przede wszystkim możemy się spodziewać bardzo dobrych właściwości nawilżających, moja wrażliwa i sucha skóra jest ukojona, nawodniona i odżywiona. Ma ładny zdrowy koloryt i jest pełna blasku. Ponadto jest bardzo przyjemna w dotyku – miękka i gładka oraz taka przyjemnie zrelaksowana. Znika nieprzyjemne uczucie ściągnięcia i przesuszenia, a także niestraszne jej wysuszające działanie kaloryferów. Producent obiecuje, że efekty utrzymują się do 24 godzin.

Origins Drink Up 10 Minute Hydrating Mask

Maseczka Drink Up 10 Minute Hydrating Mask marki Origins to idealny wybór dla skór suchych, wrażliwych i odwodnionych. W krótkim czasie przynosi ukojenie, nawilżenie i dodaje jej blasku. Będzie to rewelacyjny kosmetyk również na lato, gdy po kąpielach słonecznych nasza skóra będzie wymagała regeneracji. Warto przechowywać ją w lodówce dla dodatkowego działania odświeżającego i zmniejszającego opuchnięcia. Maska dostępna jest w sklepach stacjonarnych Origins oraz w Perfumeriach Sephora.

34 komentarze

  1. Uwielbiam Drink Up Intensive do stosowania na skórę pod oczami :-) Świetne ukojenie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawe jakby wypadła na mojej mieszanej cerze :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kusi mnie ta maseczka od dawna :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja bym chętnie wypróbowała tę z awokado :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Moja skóra teraz wymaga nawilżenia, także na maseczki tego typu bym się skusiła 😉

    OdpowiedzUsuń
  6. Niestety nie znam tych produktów ale fajnie wyglądają :) z chęcią je wypróbuje :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Znam te produkty tylko z widzenia :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie znam tych kosmetyków, marka gdzies obiła mi się o uszy ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. uwielbiam maseczki, która można zostawiać na noc, moja sucha skóra najlepiej się wtedy regeneruje

    OdpowiedzUsuń
  10. Kultowa 10 minutowa maska jest moją ulubioną:). Dziś rano jej używałam:).

    OdpowiedzUsuń
  11. Kusi mnie, zwłaszcza tak jak pisałaś - na lato. Trochę ma wysoka cenę, ale być może kiedyś przekonam się o jej właściwościach na własnej skórze ;-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mają bardzo ładne opakowania ;) Ta opcja bardzo mnie zaciekawiła. Z pewnością przyda się na lato :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Muszę sięgnąć po tą nawilżającą maskę. Mojej skórze przyda się taki zastrzyk nawilżenia.

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam Drink Up Intensive. Ciekawe jak te maseczki mają się do siebie? Która lepiej nawilża?

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie znam ich, ale nie ukrywam, ze kuszące :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Zapowiadają się nieźle :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Wciąż odkładam na później moje bliższe zaznajomienie się z marką Origins, w końcu muszę się przekonać, jak u mnie sprawdzą sie ich kultowe produkty :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie znam tych produktów, ale u mnie największego nawilżenia potrzebują dłonie :) zdecydowanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Narobiłaś mi ochoty na tę maseczkę. Myślę, że dobrze by zrobiła mojej skórze.

    OdpowiedzUsuń
  20. Mam ją i jest bardzo fajna❣

    OdpowiedzUsuń
  21. Pierwszy raz spotykam się z tymi kosmetykami.
    Pozdrawiam! wy-stardoll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  22. Wyglądają na fajne- jeszcze nie miałam:D
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja z marką Origins mam mieszane uczucia. Z jednej strony mnie kuszą, a z drugiej mam wrażenie, że są bardzo przeciętne. Używałam kilku produktów i był fajne, ale więcej do nich nie wrócę. Nie zmienia to jednak faktu, że tą maseczką mnie zainteresowałaś! :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Czuję, że którąś wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Takie nawilżenie by mi sie przydało

    OdpowiedzUsuń
  26. Nawilżenie cery zawsze się przyda :D

    OdpowiedzUsuń
  27. Chyba jestem jedną z nielicznych, dla których kosmetyki Origins nie są tak dobre jak reklamowane. A szkoda, zwłaszcza że tyle osób jest nimi zachwyconych. Widać jestem (a raczej moja cera) inna :D

    OdpowiedzUsuń
  28. Świetne! Muszę wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  29. kurde ja nie wiem jak to sę stało, ale jeszcze nie miałam nic z tej marki! a od zawsze mega mnie kusiła;D

    OdpowiedzUsuń
  30. To coś dla mnie, bo skórę mam faktycznie ostatnia miejscami przesuszoną.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za wszystkie komentarze!

TOP