poniedziałek, 16 września 2019

beGlossy | Atelier de Beauté

Połowa września oficjalnie za nami, więc najwyższa pora powitać jesień, a także najnowsze pudełko beGlossy. Atelier de Beauté to zestaw bardzo ciekawych kosmetyków pielęgnacyjnych (mamy tutaj aż dwie nowości), a także dwa produkty do makijażu. Każdy z nich jest pełnowymiarowy, a ich różnorodność sprawia, że trafią w gusta większości Pań. Zaczynajmy!

Glossy Atelier de Beauté


Kosmetykiem, który najbardziej mnie zaciekawił jest Naturalny super nawilżający balsam do ciała z lilią wodną marki Cosnature (19,99 zł/250 ml). Na uwagę zasługuje już jego skład wzbogacony m.in. o olej jojoba, olej ze słonecznika, masło shea, aloes czy tytułowy ekstrakt z lilii. Takie bogactwo naturalnych składników ma zapewnić mu bardzo wysokie działanie nawilżające, wygładzające i zmiękczające. Łagodzi podrażnienia, poprawia elastyczność oraz pozwala się zrelaksować. Dodatkowo zawiera mikę, która dodaje skórze ładnego, zdrowego połysku. Nie zawiera za to olejów mineralnych, silikonów, parabenów, PEG-ów, syntetycznych barwników, składników modyfikowanych genetycznie.

Wśród nowości znalazły się Peelingi ryżowe do twarzy marki Nivea (19,99 zł/75 ml). Dostępne są w trzech wersjach o zróżnicowanych właściwościach zdzierających, a mi trafił się najmocniejszy – z aloesem. Ma za zadanie intensywnie oczyszczać pory oraz pozostawiać skórę zmatowioną. Producent zaleca sięganie po niego 2 razy w tygodniu.

Glossy Atelier de Beauté

Idealnym dodatkiem dla włosomianiaczek są Intensywne odżywki do włosów Weekly Therapy (14,99 zł/50 ml) marki Gliss Kur. W małych zakręcanych saszetkach dostępne są trzy wersje – z regenerującymi mikro-lipidami, z płynną keratyną lub z kompleksem z fitokomórek macierzystych. W moim pudełku znalazłam tą ostatnią, która została opracowana z myślą o delikatnych włosach, skłonnych do zniszczeń. Ma za zadanie je nawilżać, regenerować od nasady aż po końce oraz chronić przed czynnikami zewnętrznymi. Po odżywkę należy sięgać raz w tygodniu i można ją nakładać przed lub po umyciu włosów szamponem. W tej linii dostępne są także szampon, odżywki oraz maska.

Mimo, że za mydłami w kostkach nie przepadam to bardzo zaciekawiło mnie Mydło borowinowe do odnowy biologicznej Spa Detox marki Tołpa (8,99 zł/100 g). Za zadanie ma przede wszystkim oczyszczać skórę nie naruszając jej bariery ochronnej, ale również wygładzać ją. Zawiera unikatową mieszankę naturalnych olejków eterycznych - drzewo różane, ylang-ylang, bergamotka oraz szałwia, które regenerują, uspakajają, rozluźniają i ułatwiają zasypianie. Przyznacie, że mydło zapowiadają się bardzo intrygująco!

Glossy Atelier de Beauté

Przejdźmy do części makijażowej. Pierwszym kosmetykiem jest szminka w formie kredki Metals Matte Metallic Lip Crayon marki Golden Rose (11,90 zł/3,5 g), którą recenzowałam już dla Was na blogu. TUTAJ znajdziecie moją pełną opinię wraz z prezentacją wszystkich odcieni na ustach. Koniecznie zajrzyjcie, bo formuła kredek jest prawdziwie wyjątkowa.

Nowością dla mnie jest za to Zestaw ręcznie wykonanych pędzli do blendowania marki KillyS (19,99 zł). Pędzle należą do linii Pastelove Green Tea. Posiadają urocze kolorowe trzonki, a ich włosie zostało wzbogacone pudrem z zielonej herbaty słynącej z właściwości antybakteryjnych. Są syntetyczne – odpowiednie dla wegan, a swoją miękkością mają naśladować wysokiej jakości pędzle naturalne. Nie miałam jeszcze okazji się nimi malować, ale robią dobre pierwsze wrażenie!

Glossy Atelier de Beauté

We wrześniowym pudełku beGlossy otrzymujemy zestaw kosmetyków za około 100 zł (jeżeli zdecydowałyście się na zakup pudełka przed premierową wysyłką otrzymałybyście również Krem do twarzy marki Calluna Medica o wartości 139 zł), co nie jest spektakularnym wynikiem. Kosmetyki jednak są bardzo uniwersalne, a także idealne na jesienny relaks. Jeżeli pudełko Atelier de Beauté przypadło Wam do gustu to możecie je kupić na stronie producenta w cenie 59 zł.

27 komentarzy

  1. Produkty na pewno bym wykorzystała, ale tak ogólnie to jakoś zawartość na mnie wielkiego wrażenia nie zrobiła. Na pewno nie na tyle, aby zamawiać :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mydło może być ciekawe, ale wolałabym kupić osobno. Reszta nie dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Niewiele jest tu rzeczy, które ja używam ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Z tego wszystkiego najbardziej zainteresowały mnie te pędzle - dobrych nigdy dość!
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Tylko pędzle i balsam mnie zaciekawiły:) Także pudełko nie dla mnie

    OdpowiedzUsuń
  6. Jedynie Nivea nie wiem, czy bym używała, cała reszta fajna, a w szczególności pędzle, piękne są i wpadły mi w oko :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Moim zdaniem to przyjemne pudełko. Mogłabym używać wszystkiego:).

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciekawe pudełko bo i ciekaw produkty :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. nie wiedziała ze tołpa wypusciła takie olejki! :D woow!

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo uniwersalna zawartość pudełka, choć nie robi wielkiego wrażenia, to produkty ciekawe i na pewno by się nie zmarnowały :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Kosmetyki bardzo ciekawe ;) Myślę że zawartość nie jest taka zła.

    OdpowiedzUsuń
  12. Szczerze mówiąc nic mnie nie zainteresowało.

    OdpowiedzUsuń
  13. Całkiem niegłupie jest te pudełko :) Ciekawe kosmetyki i same nowości jak dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ooo, peeling z Nivei mnie bardzo zaciekawił, a i odzywka z Gliss Kura może się okazać fajna.

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie słyszałam jeszcze o tym peelingu ryżowym z Nivea. Muszę spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Dawno już nie zaglądałam do zawartości tych pudełek, ale to nie zachęca mnie do kupienia kolejnego :/ Za to zdjęcia są piękne :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Peeling ryżowy brzmi ciekawie, ale ogólnie to pudełko nie zrobiło na mnie dużego wrażenia :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Niestety, kolejne słabe pudełko... Nie ma tragedii, ale mogłoby być lepiej. Swoją drogą dodawanie kremów z krótką datą ważności, nawet jeżeli to jedynie dodatek - jest mega słabe :(

    OdpowiedzUsuń
  19. Jedyna odzywka, po której potrafię włosy rozczesać ! Jest idealna, a szczerze bałam się jej wypróbować bo chyba każda kobieta ma tak przy nowościach

    OdpowiedzUsuń
  20. Mnie zaciekawil najbardziej ten peeling Nivea

    OdpowiedzUsuń
  21. Gliss Kur muszę wypróbować. Peeling Nivea znam.

    OdpowiedzUsuń
  22. Peeling Nivea to ciekawa nowość :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Zapewne wszystko da się zużyć, ale nie ma jakiegoś kosmetyku WOW, niemniej nie ma też takiego, na który można ponarzekać :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za wszystkie komentarze!

TOP