czwartek, 10 września 2020

Bandi Tricho – esthetic | Zdrowa skóra głowy i piękne włosy

Nie będziemy mieć pięknych, długich i gęstych włosów dopóki nie zadbamy o zdrowie skóry głowy. To od niej wszystko się zaczyna i kluczowe jest dbanie o jej jak najlepszy stan. Z poważnymi problemami warto zgłosić się do trychologa - postawi poprawną diagnozę i przygotuje plan leczenia, a także może zalecić zabiegi gabinetowe. Jeżeli jednak Wasza skóra potrzebuje tylko lekkiego wsparcia i szukacie dobrego reżimu pielęgnacyjnego, który zapewni jej zdrowy wygląd to koniecznie musicie poznać linię Tricho – esthetic marki Bandi. To pierwsza profesjonalna trychologiczna linia na polskim rynku. Polecana jest przy nadmiernym wypadaniu włosów, objawach łupieżu, suchej i wrażliwej lub nadmiernie przetłuszczającej się skórze głowy oraz kruchych i łamliwych włosach.



Krok 1 – złuszczanie skóry głowy 


Zacznijmy od podstawy, o której wiele osób zapomina, czyli o systematycznym złuszczaniu skóry głowy. Tak jak w przypadku skóry twarzy i ciała eksfoliacja to bardzo ważny element pielęgnacyjnej rutyny. Poza komórkami zrogowaciałego naskórka i sebum na głowie gromadzą się kosmetyki, które stosujemy do jej pielęgnacji i stylizacji, a także zanieczyszczenia zewnętrzne – kurz i smog. Tworzą one na powierzchni skóry warstwę krystalizacyjną, która utrudnia naturalne procesy regeneracyjne. Dzięki systematycznej eksfoliacji możemy ją usunąć, a także pobudzić krążenie krwi, a w efekcie odblokować ujścia gruczołów łojowych. Możemy wybrać klasyczne peelingi z drobinkami, ale one są dosyć uciążliwe w aplikacji. Ciężko jest je równomiernie rozłożyć na skórze głowy, a także wypłukać. Moim faworytem jest więc Tricho-peeling oczyszczający do skóry głowy (38 zł/100 ml), który swoje właściwości złuszczające zawdzięcza mocznikowi i kwasie mlekowemu. Ma postać lekkiego żelo-płynu, który nakładamy w niewielkiej ilości na skórę głowy nie częściej niż raz w tygodniu. Lekko go wmasowujemy, a następnie pozostawiamy na 10 minut. Po upływie tego czasu możemy nałożyć wybrany ekstrakt (o nich za chwilę) albo zmyć go przy pomocy szamponu. Preparat bardzo dobrze oczyszcza skórę głowy, a także przygotowuje ją do wchłaniania składników aktywnych. W przypadku mojej problematycznej skóry, systematyczne stosowanie peelingu zmniejsza nadmierne przetłuszczanie, a także sprawia, że włosy są ładnie odbite u nasady. Znika również uciążliwe uczucie swędzenia.

Skład: Aqua/Water, Propylene Glycol, Olive Oil PEG-7 Esters, Lactic Acid, Sodium Chloride, Polyacrylate Crosspolymer-6, Polysorbate 20, Allantoin, Mentha Piperita (Peppermint) Leaf Extract, Urea, Triacetin, Caprylyl Glycol, Sodium Hydroxide, T-Butyl Alcohol, Parfum/Fragrance, Hydroxyacetophenone, 1,2-Hexanediol, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate


Krok 2 – nawilżenie i łagodzenie 


Po nałożeniu peelingu bardzo lubię sięgać po Tricho-ekstrakt nawilżająco-regenerujący (45 zł/30 ml), czyli skoncentrowany ekstrakt nawilżający, przeznaczony do pielęgnacji przesuszonej i nadwrażliwej skóry głowy. Tak jak wcześniej wspominałam mam mocno przetłuszczającą się skórę głowy i przez wiele lat używałam bardzo mocno oczyszczających szamponów, które tylko potęgowały ten problem. W tym roku moja pielęgnacja stała się dużo bardziej świadoma i małymi krokami staram się odzyskać równowagę. Dlatego też raz w tygodniu funduję jej mocną dawkę nawilżenia. Ekstrakt zawiera prawdziwą bombę składników aktywnych, znalazła się w nim: alantoina, galusan epigallokatechiny, kozieradka pospolita, kudzu, melisa lekarska, olej arganowy, olej avocado , olej migdałowy, proteiny jedwabiu, prowitamina d3, skrzyp polny, witamina b3 (witamina pp, niacynamid), witamina e. Ekstrakt bardzo ładnie łagodzi, nawilża i wycisza skórę. Likwiduje uczucie swędzenia czy ściągnięcia, a dzięki aplikacji przed myciem nie potęguje przetłuszczania ani nie obciąża włosów. Marka Bandi ma w swojej ofercie jeszcze trzy inne ekstrakty – przeciw przetłuszczaniu się skóry głowy i włosów; przeciw wypadaniu włosów oraz przeciwłupieżowy.

Skład: Aqua/Water, Glycerin, Propylene Glycol, Glyceryl Stearate, Niacinamide, Argania Spinosa Kernel Oil, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil, Tocopheryl Acetate, Hydrolyzed Silk, Persea Gratissima (Avocado) Oil, Panthenol, Phytosterols, Olea Europaea (Olive) Fruit Oil, Allantoin, Trigonella Foenum – Graecum Seed Extract, Pueraria Lobata Root Extract, Equisetum Arvense Extract, Melissa Officinalis Leaf Extract, Mentha Piperita Leaf Extract, Propyl Gallate, Gallyl Glucoside, 7-Dehydrocholesterol, Epigallocatechin Gallatyl Glucoside, Butylene Glycol, Hydroxyacetophenone, Ceteareth-20, Ceteareth-12, Cetearyl Alcohol, Cetyl Palmitate, Polyacrylate Crosspolymer-6, Methyl Cyclodextrin, Disodium EDTA, 1,2-Hexanediol, Ethylhexylglycerin, Caprylyl Glycol, Ascorbyl Palmitate, Parfum/Fragrance, Pentylene Glycol, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Sorbitan Oleate, Imidazolidinyl Urea, Benzyl Alcohol, Phenoxyethanol, Dehydroacetic Acid


Krok 3 – mycie. 


 Bardzo ważnym elementem dbania o zdrowie skóry i włosów jest odpowiednie mycie. Na ten temat (zarówno techniki, jak i składników, których unikam) pojawi się osobny wpis, ale odrobinę zdradzę Wam już teraz. Tricho-szampon fizjologiczna kąpiel do skóry głowy i włosów (39 zł/200 ml) marki Bandi przekonał mnie zarówno składem, jak i konsystencją i oczywiście samym działaniem. W szamponach unikam zbyt agresywnych środków myjących, a zawarty w Bandi Sodium Lauroyl Methyl Isethionate to bardzo łagodna anionowa substancja powierzchniowo czynna pochodząca z orzecha kokosowego, która stosowana jest również w produktach myjących dla dzieci. Kolejnym składnikiem jest Cocamidopropyl Betaine, czyli kolejna łagodna substancja myjąca i pianotwórcza. Szampon dodatkowo jest wolny od silikonów, które mogą gromadzić się na skórze głowy, wzmagać przetłuszczanie i zmniejszać objętość. U mnie sprawdza się rewelacyjnie, odpowiednio oczyszcza skórę głowy bez przesuszania jej. Nie powoduje uczucia swędzenia oraz pojawiania się krostek (o tym problemie pisałam więcej tutaj), a także nie szczypie w oczy. Ma bardzo lekką, półpłynną formułę, dobrze się pieni i łatwo wypłukuje. U mnie świetnie się sprawdza w metodzie kubeczkowej, która dodatkowo poprawia jego wydajność. Możecie go również stosować jako bazę i poprzez dodanie wybranego ekstraktu uzyskiwać jeszcze lepsze właściwości pielęgnacyjne. Będzie więc na co dzień wspierać Waszą walkę z suchością, przetłuszczaniem, łupieżem lub wypadaniem włosów. 

Skład: Aqua/Water, Sodium Lauroyl Methyl Isethionate, Cocamidopropyl Betaine, Glycerin, Sodium Methyl Oleoyl Taurate, Polysorbate-20, Sodium Chloride, Propylene Glycol, Lauryl Glucoside, Coco-Glucoside, Olive Oil PEG-7 Esters, Polyquaternium-53, Hydrolyzed Silk, Allantoin, Lactic Acid, Mentha Piperita Leaf Extract, Alpha- Glucan Oligosaccharide, Polymnia Sonchifolia Root Juice, Methyl Cyclodextrin, Maltodextrin, Lactobacillus, 7-Dehydrocholesterol, Caprylyl Glycol, Disodium EDTA, Ethylhexylglycerin, 1,2-Hexanediol, Hydroxyacetophenone, Parfum/Fragrance, Phenoxyethanol, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate


Krok 4 – walka z wypadaniem włosów 


Wielkimi krokami zbliża się jesień, czyli okres kiedy większość z nas narzeka na wzmożone wypadanie włosów. Tricho-lotion stymulujący wzrost włosów od Bandi (49 zł/200 ml) to moja sekretna broń do walki z tym problem. Pomógł mi wiosną, gdy włosy wychodziły mi garściami i od tej pory nie może go zabraknąć w mojej kosmetyczce. Jest to wcierka bez alkoholu, która dzięki zawartości substancji oddziałujących na naczynia krwionośne powoduje ich rozszerzenie i miejscowe przekrwienie skóry. Efektem tego procesu jest wzmocnienie odżywienia i dotlenienia opuszek włosów (cebulek) oraz pobudzenie ich regeneracji i wzrostu włosów. Wśród składników aktywnych znajdziemy kwas mrówkowy, miętę pieprzową, nikotynian metylu, pokrzywę zwyczajną, prowitaminę d3, skrzyp polny, trokserutynę oraz tymianek pospolity. Lotion rozpylamy na czystej osuszonej ręcznikiem skórze głowy i lekko masujemy. Należy uważać, aby nie spływał na twarz oraz nie dostał się do oczu lub ust. Producent przestrzega, że może powodować lekkie uczucie ciepła i zaczerwienienie, ale u siebie tego nie zauważyłam. Nie jest zalecany dla kobiet w ciąży i w okresie laktacji. U mnie pierwsze efekty pojawiły się po około tygodniu, włosy zaczęły mniej wypadać, a po około miesiącu efekty był znakomite – wypadnie ograniczyło się o około 70%. Dodatkowo włosy zaczęły szybciej rosnąć, a także lekko zagęszczać. Przez wakacje zrobiłam sobie od niego przerwę, a teraz planuję powrót i mam ogromną nadzieję, że tą jesień będę miała wolną od zmartwień o włosy. Na pewno na Instagramie pojawią się także aktualizacje na temat zagęszczenia włosów.

 Skład: Aqua/Water, Propylene Glycol, Glycerin, Polysorbate 20, Formic Acid, Methyl Cyclodextrin, Troxerutin, Equisetum Arvense Extract, Urtica Dioica Leaf Extract, Mentha Arvensis Leaf Oil, Mentha Piperita (Peppermint) Leaf Extract , Thymus Vulgaris Flower/Leaf Extract, Methyl Nicotinate, 7-Dehydrocholesterol, Caprylyl Glycol, Sodium Hydroxide, Disodium EDTA, Hydroxyacetophenone, 1,2-Hexanediol, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate, Phenoxyethanol, Methylparaben, Limonene, Linalool


Linię Tricho – esthetic marki Bandi polecam absolutnie każdemu. To profesjonalne kosmetyki do włosów i skóry głowy, które zapewniają świetne rezultaty. Pozwalają przywrócić równowagę skórze głowy i cieszyć się pięknymi, zdrowymi włosami. Jeżeli nie miałyście jeszcze okazji jej poznać to koniecznie to nadróbcie, a przygodę zdecydowanie warto rozpocząć od dwóch moich ulubieńców, czyli od peelingu i lotionu. Koniecznie podzielcie się w komentarzach Waszymi ulubieńcami z asortymentu marki Bandi!

12 komentarzy

  1. Bardzo ciekawa i przydatna seria, zwłaszcza na jesień :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie znam tej serii, gdzieś chyba jedynie mignęła mi marka przelotem. Nie mam większych problemów z włosami i jest ich dość dużo, ale zdarza mi się podrażnienie skóry głowy. Dlatego najbardziej zainteresował mnie Tricho-ekstrakt nawilżająco-regenerujący i wpisałam go sobie na listę produktów do "obejrzenia" dokładniej ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Produktów nie znam ale markę kojarzę. Szczerze mówiąc to nigdy jeszcze nie robiłam peelingu skory głowy ale chyba kiedyś będę musiała spróbować ;p szampon bym chętnie wypróbowała :) fajnie, ze nie przesusza skory głowy bo to dla mnie główne kryterium przy wyborze szamponu

    OdpowiedzUsuń
  4. Całkiem ciekawa linia . Z Bandi nie miałam jeszcze nic :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pierwszy raz widzę nazwę marki szczerze mówiąc :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Stosowałam Tricho-Lotion i jak dotąd to najlepszy produkt w tej kategorii, jaki kiedykolwiek stosowałam. Muszę do niego wrócić, bo świetnie przyspieszał wzrost włosów. :) Na liście do wypróbowania mam jeszcze ten peeling do skóry głowy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja z moimi włosami nie mam w sumie większych problemów - są grube i gęste, więc nie poświęcam im wiele uwagi. Ale o peelingu skóry głowy muszę pomyśleć.

    OdpowiedzUsuń
  8. Markę lubię, chociaż tych produktów nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Chetnie bym przytuliła hihih :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ostatnio bardziej niż zwykle przykładam się do pielęgnacji włosów, ponadto marka Bandi interesuje mnie od dawna, coś czuję, że te kosmetyki mogłyby być dla mnie idealne :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Miałam ten peeling i ekstrakt. Złe nie były, ale jakieś rewelacji też nie odczułam.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za wszystkie komentarze!

TOP