wtorek, 20 października 2020

Bandi | Anti Irritate – ukojenie dla wrażliwej skóry

Gdybym miała już teraz spisać moich ulubieńców roku linia Anti Irritate marki Bandi znalazłaby się na podium. 

Jesień to okres szoku dla skóry. Nie tylko zmienia się temperatura i obniża wilgotność powietrza w pomieszczeniach, ale również narażona jest na uszkodzenia mechaniczne – noszenie masek i szalików mocno wpływa na jej stan. Jest zaczerwieniona, szorstka, napięta, szara i często swędzi. Jeżeli dodamy do tego jeszcze mocno złuszczającą kurację kwasową lub retinol to katastrofa gwarantowana. Aby ją wspomóc i odbudować naturalny płaszcz lipidowy odpowiedzialny za jej funkcje ochronne potrzebujemy porządnej dawki regeneracji, nawilżenia i odbudowy. Nowa linia Anti Irritate marki Bandi bazuje na emolientach, fitoceramidach, witaminie E, owsie koloidalnym, tlenku cynku, kompleksie mikrobiomowym oraz trehalozie, które są gwarantem dobrego działania. To ratunek dla wrażliwej skóry. 

Bandi Anti Irritate; Emoliencyjne masełko oczyszczające 2 w 1; Tonik-mgiełka S.O.S. mikrobiomowy; Kuracja S.O.S. intensywnie kojąca; Mineralny krem ochronny SPF 30 tonujący

Linia Anti Irritate marki Bandi powstała z myślą o cerach wrażliwych i z objawami podrażnień takimi jak: zaczerwienienie, szorstkość oraz niekomfortowe swędzenie i napięcie naskórka wynikające z nadmiernego przesuszenia. Wszystkie kosmetyki w linii są hypoalergiczne, testowane dermatologicznie na skórze wrażliwej. To co wyróżnia je to składy napakowane po brzegi składnikami aktywnymi o udowodnionym działaniu nawilżającym, kojącym i naprawczym. Zastosowanie emolientów, fitoceramidów, witaminy E, owsa koloidalnego, tlenku cynku, kompleksu mikrobiomowego oraz trehalozy zapewnia szybkie i długotrwałe rezultaty. 

Pierwszym krokiem oczywiście jest demakijaż, a więc zacznijmy od Emoliencyjnego masełka oczyszczającego 2 w 1 (39 zł/90 ml). To bardzo treściwe a zarazem lekkie masło, które pod wpływem ciepła skóry roztapia się w delikatny olejek. Możemy nim szybko rozpuścić nawet mocny makijaż. Świetnie sobie radzi z kruczoczarnym tuszem czy mocno kryjącym podkładem, a także z nagromadzonym sebum czy zanieczyszczeniami. Absolutnie nie podrażnia oczu, nie powoduje nieprzyjemnego uczucia zamglenia czy oblepienia. Po dodaniu wody ładnie emulguje i bez problemu się zmywa. Nie pozostawia po sobie tłustego filmu, więc bardzo wrażliwe skóry mogą na tym etapie zakończyć oczyszczanie. Ja zazwyczaj sięgam jeszcze po lekki żel lub piankę. Masełko nie podrażnia nawet bardzo wrażliwej skóry, pozostawia ją gładką, czystą i nieściągniętą oraz gotową na kolejne kroki pielęgnacyjne. 

Skład: Caprylic/Capric Triglyceride, PEG-20 Glyceryl Triisostearate, C10-18 Triglycerides, Tripelargonin, C13-15 Alkane, Tocopheryl Acetate, Glyceryl Caprylate, Parfum/Fragrance 

Tonik-mgiełka S.O.S. mikrobiomowy (29 zł/100 ml) został wzbogacony o trehalozę i o tytułowt kompleks mikrobiomowym Trehaloza posiada właściwości nawilżające, pomaga zachować wodę w naskórku na dłużej oraz redukuje uczucie swędzenia wynikającego z przesuszenia skóry. Kompleks mikrobiomowy to kompleks z pre i probiotyków zawierających naturalne wielocukry, sok z korzenia yakonu i bakterie kwasu mlekowego. Przywraca naturalną równowagę mikrobiomu skóry i wzmacnia jej ochronę mikrobiologiczną. Tonik ma bardzo wygodną formę mgiełki, ale przy aplikacji trzeba uważać na oczy – bardzo wrażliwe mogą czuć lekkie pieczenie. Ma za zadanie przede wszystkim tonizować, czyli przywracać odpowiednie pH skóry, koić, nawilżać i przywracać równowagę mikrobiologiczną. Z każdego zadania wywiązuje się idealnie. Skóra jest miękka, ukojona, zmniejszają się zaczerwienia i jest nawilżona. Jeżeli macie ekstremalnie suche skóry i po umyciu twarzy jedyne o czym marzycie to gruba warstwa kremu to musicie poznać ten tonik. Przy jego stosowaniu możecie zapomnieć o nieznośnym uczuciu ściągnięcia i przesuszenia. Jest świetny! 

Skład: Aqua/Water, Propanediol, Trehalose, Maltooligosyl Glucoside, Hydrogenated Starch Hydrolysate, Alpha- Glucan Oligosaccharide, Polymnia Sonchifolia Root Juice, Maltodextrin, Lactobacillus, Caprylyl Glycol, Polysorbate 20, Parfum/Fragrance, Hydroxyacetophenone, 1,2-Hexanediol 

Bandi Anti Irritate; Emoliencyjne masełko oczyszczające 2 w 1; Tonik-mgiełka S.O.S. mikrobiomowy; Kuracja S.O.S. intensywnie kojąca; Mineralny krem ochronny SPF 30 tonujący

Kosmetykiem, który odkupiłam tego samego dnia gdy mi się skończył jest Kuracja S.O.S. intensywnie kojąca (69 zł/50 ml). Zawiera aż 14% wygładzających emolientów oraz fitocermidów, a także owies kaloidalny i kompleks mikrobiomowy. Naprawczy owies koloidalny korzystnie wpływa na barierę ochronną skóry. Koi i zmniejsza objawy podrażnienia, wygładza, nawilża i skutecznie przywraca prawidłowy poziom natłuszczenia cery. Przeciwdziała uczuciu napięcia i swędzeniu naskórka wynikającemu z przesuszenia. Wygładzające i nawilżające emolienty zmiękczają skórę oraz chronią ją przed nadmierną utratą wody. Fitoceramidy zmniejszają objawy oraz przyczyny przesuszenia cery, poprawiają funkcje barierowe skóry a także jej elastyczność, redukują problem nadmiernego przesuszenia i szorstkości skóry. Kuracja Anti-irritate ma formułę treściwego kremu, który bardzo ładnie się rozprowadza i szybko wchłania pozostawiając uczucie głębokiego nawilżenia oraz ukojenia. Likwiduje uczucie szorstkości i ściągnięcia. Skóra jest miękka i gładka, a koloryt ujednolicony. Przy regularnym stosowaniu zauważalna jest poprawa elastyczności, znikają suche skórki, a sama skóra nie jest aż tak nad reaktywna. Mniej się czerwieni, nie swędzi i znika nieestetyczna ziemistość. Jest to także genialny krem do stosowania w parze z kuracjami kwasowymi czy retinolem. Ukoi wszelkie podrażnienia i zregeneruje „zestresowany” naskórek. 

Skład: Aqua/Water, Dimethicone, Glycerin, C10-18 Triglycerides, Hydrogenated Vegetable Oil, Tripelargonin, Glyceryl Stearate, Arachidyl Alcohol, Squalane, Coconut Alkanes, Butyrospermum Parkii (Shea) Butter, Alpha- Glucan Oligosaccharide, Plukenetia Volubilis Seed Oil, Avena Sativa (Oat) Kernel Flour, Olea Europaea (Olive) Fruit Oil, Gluconolactone, Polymnia Sonchifolia Root Juice, Ceramide NP., Lactobacillus, Maltodextrin, Coco-Caprylate/Caprate, Behenyl Alcohol, Polysilicone-11, Cetearyl Alcohol, Arachidyl Glucoside, Sodium Acrylate/Sodium Acryloyldimethyl Taurate Copolymer, Dilinoleic Acid/Propanediol Copolymer, Caprylyl Glycol, Isohexadecane, Sorbitan Oleate, Decyl Glucoside, Polyglyceryl-10 Laurate, Hexylene Glycol, Polysorbate 80, Sodium Hydroxide, Tocopherol, Citric Acid, Parfum/Fragrance, Hydroxyacetophenone, 1,2-Hexanediol 

Jeżeli jesteście w trakcie kuracji kwasowych, Wasza skóra się złuszcza, jest bardzo wrażliwa i wymaga ultra odżywczej pielęgnacji, a zarazem ochrony przeciwsłonecznej to Mineralny krem ochronny SPF 30 tonujący (59 zł/30 ml) będzie dla Was idealny. Bazuje on na tlenku cynku, czyli fotostabilnym filtrze mineralnym chroniącym przed promieniowaniem UV (zarówno UVA jak i UVB). Znany jest z wyjątkowych właściwości kojących podrażnienia i wyraźnie redukujących zaczerwienienia. Ma bardzo treściwą, lekko tłustą formułę klasyczną właśnie dla filtrów mineralnych, więc na mojej skórze najlepiej sprawdza się stosowany na serum. Wtedy nie obciąża nadmiernie skóry i ładniej się wchłania. Zawiera lekki pigment, dzięki któremu nie bieli skóry, ale nie możemy tutaj liczyć na mocne krycie. Zapewni jedynie lekkie wyrównanie kolorytu. Sam odcień jest dosyć jasny, więc idealny na tą porę roku. Ładnie pielęgnuje skórę w ciągu dnia, nawilża, łagodzi i chroni. Może być stosowany również pod podkład, ale nie ukrywam, że nie wszystkie będą na nim dobrze wyglądać. U mnie lepiej sprawdza się w połączeniu z bardziej matującymi formułami. 

Skład: Aqua/Water, Zinc Oxide, Caprylic/Capric Triglyceride, Caprylyl Methicone, Titanium Dioxide (nano), Cetyl Diglyceryl Tris(Trimethylsiloxy) Silylethyl Dimethicone, C13-15 Alkane, Glycerin, Divinyldimethicone/Dimethicone/Phenylsilsesquioxane Crosspolymer, Stearoxy Dimethicone, Polyhydroxystearic Acid, Sodium Chloride, Panthenol, Tocopheryl Acetate, Avena Sativa (Oat) Kernel Flour, Plukenetia Volubilis Seed Oil, Ceramide NP.,Olea Europaea (Olive) Fruit Oil, Stearalkonium Hectorite, Silica, Polyglyceryl-3 Polyricinoleate, Polyglyceryl-3 Diisostearate, Caprylyl Glycol, Dimethicone, Triethoxycaprylylsilane, Trimethoxycaprylylsilane, Polyglyceryl-10 Laurate , Tocopherol, Citric Acid, Parfum/Fragrance, Hydroxyacetophenone, 1,2-Hexanediol, Iron Oxide Yellow (CI 77492), Iron Oxide Red (CI 77491), Iron Oxide Black (CI 77499) 

Bandi Anti Irritate; Emoliencyjne masełko oczyszczające 2 w 1; Tonik-mgiełka S.O.S. mikrobiomowy; Kuracja S.O.S. intensywnie kojąca; Mineralny krem ochronny SPF 30 tonujący

Gdybym musiała stworzyć ranking linii Anti Irritate marki Bandi pewnie na szczycie podium stanęła by Kuracja S.O.S. intensywnie kojąca, a na drugim miejscu ex aequo Masełko do demakijażu i Tonik-mgiełka. Filtr przeciwsłoneczny byłby na trzecim miejscu ze względu na bardziej tłustą formułę, nie ukrywam, że preferuję filtry chemiczne. Sama linia jest moim zdaniem genialna. Składy, formuły i działanie są na najwyższym poziomie i każdy z wrażliwą, suchą skórą powinien je u siebie wypróbować! Dostępna jest oczywiście w sklepie internetowym producenta, a także w Hebe, Aptekach Doz czy Minti Shop.

19 komentarzy

  1. Masełko do demakijażu najbardziej mnie zainteresowało, bo od jakiegoś czasu myślę nad wypróbowaniem takiego produktu :) Polubiłam demakijaż olejami, więc może spodoba mi się również masełkiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajnie, że jesteś zadowolona z tej serii :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie miałam okazji poznać tej serii, ale jakoś szczególnie mnie nie ciekawi. Tak w ciemno, gdybym miała kupić, to postawiłabym jednak na krem mineralny :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie spotkałam się jeszcze z czymś takim jak masełko do demakijażu. Nie jestem przekonana co do samej konsystencji. A może po prostu muszę spróbować?
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Znam markę mają świetne produkty . Bardzo mnie zaintrygowało masełko . Miałam kiedyś coś takiego i uwielbiam zima taki demakijaż.

    OdpowiedzUsuń
  6. myślę, że kosmetyki stworzone dla mnie, choć marki wcześniej nie znałam, teraz chcę zapoznać się z nią bliżej ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ciekawe produkty. Dawno już nie korzystałam z tej marki :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Marki zbytnio nie kojarzę, ale tonik mnie zainteresował :D
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. powiem szczerze że miałam kiedyś dwa mazidła z tej firmy i mnie uczuliły ;p

    OdpowiedzUsuń
  10. Dziękuję za polecenie, pokaże wpis siostrze bo właśnie szuka czegoś na ukojenie

    OdpowiedzUsuń
  11. Z Bandi mam dwa koncentraty i bardzo fajnie się sprawdzają. Kiedyś miałam też krem. Myślę, że ta linia może mnie zainteresować :)

    OdpowiedzUsuń
  12. No własnie sama bedę musiała na dniach przetestować te kosmetyki. Niestety ale mam spory problem z wrażliwą skórą oraz potrzebuję lepszego nawilżenia. Po lecie mam skórę wysuszoną, która wymaga intensywniejszej pielęgnacji.

    Zastanawiam się równeiż nad zapisaniem się na jakiś zabieg na twarz. Rok temu zdecydowałam sie na zabieg mezoterapii igłowej i było to bardzo dobre rozwiązanie. Przyznam, ze wczesniej nie miałam do czynienia jeszcze z tak dobrym nawilżającym zabiegiem w gabinecie. NIe jest to zbyt przyjemne ale moim zdaniem warto jest się zdecydować.

    OdpowiedzUsuń
  13. Dawno nie używałam nic z Bandi.

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie miałam nigdy nic z tej firmy. Muszę nadrobić

    OdpowiedzUsuń
  15. NIe znam marki ale juz on niej gdzies czytaalm i ciekawa jest :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ostatnio coraz więcej kosmetyków Bandi przykuwa moją uwagę. Chyba sobie coś sprawię ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Uwielbiam Twoje recenzje i dobre produkty :) kosmetyki z tej serii juz gdzies widzialam i tez miały dobra opinie :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za wszystkie komentarze!

TOP