wtorek, 20 września 2016

beGlossy: Slow life

Jednym z największych problemów naszej cywilizacji jest chroniczny brak czasu. Wiecznie nam się gdzieś spieszy, robimy kilka rzeczy na raz i zapominamy o chwili dla siebie. Stworzenie listy priorytetów i znalezienie w ciągu dnia pełnego zajęć odrobiny czasu tylko dla siebie jest niełatwym zadaniem. Wrześniowe pudełko beGlossy Slow life zachęca do złapania chwili oddechu i skupieniu się na samych przyjemnościach, w tym na testowaniu nowości kosmetycznych.



CZYTAJ DALEJ
piątek, 16 września 2016

Oillan Active: ratunek dla suchej, wrażliwej i atopowej skóry

Na atopowe zapalenie skóry cierpi około 20 proc. ludzi na świecie, jeszcze więcej z nas ma wrażliwą i suchą skórę. Są to problemy, z którymi borykamy się na co dzień, a znalezienie skutecznego lekarstwa niestety nie jest łatwym zadaniem; wiele z nich nie przynosi ulgi, a wręcz potęguje nieprzyjemne swędzenie i łuszczenie. Marka Oillan powstała właśnie z myślą o skórach bardzo suchych i wrażliwych, a także dotkniętych schorzeniami dermatologicznymi typu AZS, łuszczyca, egzema, rybia łuska. Ich hipoalergiczne emolienty mają na celu skuteczne i bezpieczne przywrócenie równowagi skórze. Każdy z produktów jest poddany badaniu dermatologicznym oraz testom aplikacyjnym, jakiekolwiek reakcje alergiczne u uczestników powoduję modyfikację formuły i poddanie ponownej ocenie.
Seria Oillan Active to program pielęgnacji dla osób dorosłych z objawami skóry suchej i wrażliwej, skłonnej do podrażnień i reakcji alergicznych Zawiera opatentowany innowacyjny kompleks bio-active dermasystem, który aktywizuje intensywność działania zależnie od kondycji skóry, zapewniając ulgę i ochronę już od 1 sekundy, a efekty utrzymują się aż do 12 godzin. Serię wyróżniają lekkie konsystencje, które umożliwiają błyskawiczne wchłanianie się kosmetyków pozostawiając komfortową, nietłustą warstwę ochronną na powierzchni skóry.


CZYTAJ DALEJ
wtorek, 13 września 2016

theBalm: Meet Matt(e) Hughes – matowe szminki idealne?

Matowe, płynne szminki to niezaprzeczalny hit ostatnich miesięcy. Każda szanująca się marka kosmetyczna ma je w swojej ofercie, ale niestety wiele z nich rozczarowuje. Ich głównym mankamentem jest przesuszanie ust, ale również słaba pigmentacja lub trwałość. Od dosyć niedawna matowe szminki pojawiły się również w asortymencie jednej z moich ulubionych firm – theBalm i już na wstępie mogę Wam zdradzić, że od pierwszego użycia zdobyły moje uznanie.


CZYTAJ DALEJ
piątek, 9 września 2016

Lily Lolo Sculpt & Glow Contour Duo

Konturowanie od kilkunastu miesięcy jest jednym z najbardziej popularnych trendów w makijażu. Zarówno w perfumeriach, jak i drogeriach pojawiają się specjalne palety pudrów konturujących oraz rozświetlaczy, które mają umożliwić każdej z nas uwypuklenie kości policzkowych oraz zakamuflowanie zbyt dużego nosa w kilkach chwil. Dzisiaj skupię się na kosmetyku wegańskim, czyli Sculpt & Glow Contour Duo znanej i lubianej marki Lily Lolo, który od kilku miesięcy gości w mojej kosmetyczce.


 Sculpt & Glow Contour Duo (90,90 zł/10 g) to zestaw do modelowania twarzy, który występuje w jednej, uniwersalnej gamie kolorystycznej. Bronzer ma dosyć neutralny, średnio ciemny odcień, który na skórze świetnie imituje naturalny cień. Nie jest ani zbyt pomarańczowy (na swatch’u odcień niestety jest odrobinę przekłamany), ani zbyt szary, więc nie musimy się obawiać o efekt brudnej skóry. Ma wykończenie matowe, które jest niezwykle pożądane w przypadku kosmetyków do konturowania twarzy. Rozświetlacz ma przepiękny szampański odcień, który będzie się świetnie prezentować na większości karnacji. Nie ma w sobie nawet najmniejszych drobinek, dzięki czemu wygląda na skórze niezwykle naturalnie i elegancko. Tworzy efekt subtelnej tafli, która przepięknie uwypukla kości policzkowe, grzbiet nosa, łuk kupidyna czy kąciki oczu. Nie wchodzi w pory i nie podkreśla nadmiernie drobnych zmarszczek.

CZYTAJ DALEJ
wtorek, 6 września 2016

Opalenizna na zawołanie: Clarins Liquid Bronze Self Tanning

Przed nami ostatnie tygodnie lata, co nie oznacza, że na dobre musimy się pożegnać z opalenizną. Wrześniowe promienie słoneczne nie zapewnią nam naturalnego brązu, ale z pomocą przychodzą samoopalacze. Na blogu przedstawiałam Wam już mój ulubiony samoopalacz do ciała, czyli piankę pHenomenal marki Vita Liberata, więc przyszła najwyższa pora na prezentację mleczka do twarzy Liquid Bronze Self Tanning od Clarins.


Liquid Bronze Self Tanning (125 zł/125 ml) może na pierwszy rzut oka wyglądać niepozornie, ale w tej prostej, eleganckiej buteleczce kryje się prawdziwa perełka kosmetyczna. Samoopalacz ma postać lekkiej, białej emulsji, którą aplikujemy za pomocą płatka kosmetycznego, jako ostatni krok pielęgnacji. Należy pamiętać o umiarze, już odrobina wystarczy do pokrycia twarzy, szyi i dekoltu. W czasie aplikacji należy szczególną uwagę zwrócić na brwi, aby między włoskami nie zebrało się zbyt dużo kosmetyku. Szybko się wchłania pozostawiając lekko zmatowioną, delikatnie nawilżoną skórę. Liquid Bronze Self Tanning można stosować zarówno rano, jak i wieczorem, ale ja zdecydowanie preferuję pozostawianie go na noc. Liquid Bronze Self Tanning pachnie bardzo delikatnie i przyjemnie, więc nie musicie się obawiać męczącego zapachu charakterystycznego dla samoopalaczy, który utrudni Wam zasypianie.

CZYTAJ DALEJ
sobota, 3 września 2016

GlySkinCare: serum, krem pod oczy i maseczka

Moje pierwsze spotkanie z kosmetykami GlySkinCare opisywałam Wam kilka miesięcy temu. Odkryłam wtedy bardzo ciekawy duet do pielęgnacji włosów z olejkiem makadamia oraz serum nawilżające z kwasem hialuronowym. Moje wrażenia były na tyle pozytywne, że postanowiłam poznać i przedstawić na blogu kolejne kosmetyki marki. Wśród szerokiego asortymentu tym razem wybrałam same produkty do pielęgnacji twarzy. 


CZYTAJ DALEJ
wtorek, 30 sierpnia 2016

John Frieda: duet Frizz Ease Miraculous Recovery

Uwielbiam testować nowości, a w szczególności te przeznaczone do pielęgnacji włosów. Rzadko kiedy przywiązuję się do jednej firmy lub serii kosmetyków i widzę, że służy to moim włosom. Jest jednak jedna marka do której regularnie wracam i na przestrzeni 5 lat blogowania przedstawiałam Wam ich kosmetyki niejednokrotnie, mowa oczywiści o tytułowym John Frieda. Tegoroczną nowością, która dla mnie okazała się hitem od pierwszego zastosowania jest seria Frizz Ease Miraculous Recovery.

Sekretem serii Miraculous Recovery jest Amino Repair Complex, który  naprawia 75% uszkodzeń powierzchni włosa. Przeciwdziała łamaniu, a także łączy rozdwojone końcówki i chroni przed uszkodzeniami. Przywraca włosom sprężystość oraz zdrowy wygląd. Seria zalecana jest przede wszystkim do pielęgnacji suchych i puszących się włosów, poddawanych częstej stylizacji na gorąco. W jej składzie znajdziecie szampon, odżywkę oraz maskę. Moje włosy nie należą do grupy docelowej tej serii, ale mimo wszystko jestem zachwycona działaniem kosmetyków. Mam włosy przetłuszczające się u nasady oraz suche na końcach, czyli takie jest większość Polek. Na co dzień nie używam niszczących lokówek oraz prostownic, a także nie farbuję włosów. 


CZYTAJ DALEJ
piątek, 26 sierpnia 2016

AA SUN: bezpieczne i przyjemne opalanie

Ostatnie dni sierpnia rozpieszczają nas piękną, słoneczną pogodą, która zachęca do weekendowych wypadów na łono natury. Zanim wybierzecie się na kajaki lub rozpoczniecie relaks na słońcu warto zaopatrzyć się w zestaw sprawdzonych kosmetyków przeciwsłonecznych, które ochronią skórę przed ewentualnymi poparzeniami. Moim drogeryjnym faworytem, który od kilku lat ma stałe miejsce w wakacyjnej kosmetyczce jest seria SUN marki AA.


Ochronny krem do twarzy SPF30 (ok. 15 zł/50 ml) to mój długoletni ulubieniec, a aktualnie używam już trzecią tubkę, co najlepiej ilustruje moje przywiązanie do serii SUN. Charakteryzuje go bardzo delikatna konsystencja, która z łatwością rozprowadza się na skórze i dosyć szybko się wchłania pozostawiając półmatowe wykończenie. Skóra jest wyraźnie wygładzona i bardzo przyjemna w dotyku.
CZYTAJ DALEJ
środa, 24 sierpnia 2016

Clarena Naturalis: Siberian Berry Cream i Himalayan Neem Cream

Marka Clarena już od 17 lat dba o urodę Polek, a jej oferta z każdym rokiem rozszerza się o nowe produkty, które swoimi innowacyjnymi formułami podbijają serce klientek. W sierpniu jesteśmy świadkami narodzin nowej marki Clarena Naturalis, w asortymencie której znajdziemy kosmetyki posiadające 100% wegański, naturalny skład oraz udowodnione, dobroczynne działanie. Są one produkowane i wysyłane wyłącznie na zamówienie klienta, nie są magazynowane, a ich bogata, roślinna receptura jest pozbawiona sztucznych barwników, zapachów, konserwantów oraz silikonów i parabenów. Są to produkty wyjątkowe, tworzone ręcznie przez wykwalifikowanych technologów, a ich receptura jest w pełni stabilna i oczywiście nie testowana na zwierzętach. Jest to prawdziwa gratka dla miłośników naturalnych kosmetyków.

CZYTAJ DALEJ
piątek, 19 sierpnia 2016

BeGlossy: na szpilkach

Zabiegane, niewyspane i przemęczone licznymi obowiązkami zapominamy o dbaniu o siebie oraz podkreślaniu naszej kobiecości. Większość z nas dawno nie miała na nogach szpilek, a domowe spa robiła pół roku temu. Jeżeli znacie to z autopsji to koniecznie musicie się zaopatrzyć w sierpniowe pudełko beGlossy. W tym miesiącu znajdziecie w nim zestaw niezbędników potrzebnych do kompleksowego zadbanie o Wasze ciało oraz włosy. 


CZYTAJ DALEJ
wtorek, 16 sierpnia 2016

Mat i ochrona, czyli Obagi Sun Shield Broad Spectrum SPF50

Pewnie każda z Was pamięta filtry przeciwsłoneczne, które bieliły skórę, pozostawiały tłustą, oblepiającą, błyszczącą warstwę, a dodatkowo nierzadko powodowały pojawianie się wyprysków. Na szczęście czasy, gdy codzienne stosowanie ochrony przeciwsłonecznej było przykrym obowiązkiem są już dawno za nami, a na rynku dostępnych jest wiele świetnych propozycji, które zachwycają swoim działaniem. Moim tegorocznym letnim ulubieńcem, który spełnił wszystkie wymagania i postawił wysoko poprzeczkę konkurencji jest tytułowy filtr Obagi Sun Shield Broad Spectrum SPF50.


CZYTAJ DALEJ
piątek, 5 sierpnia 2016

5 kosmetyków poniżej 35 zł, które warto kupić vol.3

Zapraszam do trzeciej odsłony serii „5 kosmetyków poniżej 35 zł, które warto kupić”. Tym razem skupiłam się przede wszystkim na kosmetykach kolorowych, ale dla miłośniczek pielęgnacji też znajdzie się coś ciekawego. W lipcowym zestawieniu znalazły się produkty, które są od dłuższego czasu należą do grona moich ulubieńców i po które sięgam praktycznie każdego dnia. Moim zdaniem powinny się one znaleźć w każdej kosmetyczce. 


CZYTAJ DALEJ
TOP

Never ask woman with winged eyeliner why she’s late