niedziela, 14 kwietnia 2013

Dbamy o biust: Lush Lovely Jubblies


Na blogu poruszałam już wiele tematów, ale ani razu nie pisałam o pielęgnacji biustu. Mam wrażenie, że duża część kobiet zapomina o tej części ciała, traktując ją odrobinę po macoszemu.
Na rynku możemy znaleźć coraz więcej ciekawych produktów, które zostały zaprojektowane specjalnie do pielęgnacji biustu. Do wyboru mamy kremy  ujędrniające, nawilżające, a nawet rzekomo powiększające, a także delikatne peelingi, które mają zapewnić idealne starcie martwego naskórka bez podrażniania delikatnej skóry biustu i dekoltu.


W ulubieńcach roku 2012 pisałam o moim małym odkryciu z Lusha o wdzięcznej nazwie Lovely Jubblies. W składzie kremu znajdziemy m.in. wiązówkę błotną, różę damasceńską, masło kakaowe, miód oraz oleje jojoba, słodkich migdałów, awokado, trawy cytrynowej, ylang ylang oraz wiele innych. Za 100g produktu zapłacimy około 30 dolarów.


Krem ma bardzo delikatną konsystencję, która bez problemu rozsmarowuje się po skórze i bardzo szybko się wchłania.  Lovely Jubblies bardzo dogłębnie nawilża skórę, sprawiając że jest bardzo przyjemna w dotyku i delikatnie rozjaśniona. Przy systematyczny stosowaniu możemy się spodziewać napięcia skóry, wygładzenia jej, a nawet delikatnego podniesienia biustu. Krem bardzo dobrze ujędrnia skórę, więc możemy go także stosować na skórę pod oczami, a także pośladki i uda. Mimo dużej ilości olejów i ekstraktów krem nie uczulił i nie podrażnił mojej skóry. Zapach Lovely Jubblies jest dla mnie bardzo ciężki do opisania, dosyć intensywny, kwiatowy, dla części osób może być męczący.

A jak Wy dbacie o skórę biustu? Stosujecie specjalne kremy czy używacie zwykłych balsamów do ciała?

33 komentarze

  1. Bardzo ciekawy kosmetyk, nie wiedziałam, że Lush posiada w swojej ofercie coś takiego. Nie pozostaje mi nic innego, jak czekać na otwarcie Lush w Polsce. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że już długo nie każe na siebie czekać :)

      Usuń
  2. Ja za bardzo nie mam czego ujędrniać, mam mały biust przez co na razie wiele im nie grozi, więc nie stosuję "specjalnych" produktów. Kiedyś miałam serum z Eveline - było całkiem niezłe ale chciałabym właśnie wypróbować czegoś nowego z efektem wow :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Eveline też mam serum i uważam, że jest całkiem niezłe. Efektu wow z Lush Lovely Jubblies nie zaobserwowałam, ale świetnie pielęgnuje skórę biustu (nawet niewielkiego ;))

      Usuń
  3. Ja jestem wierna serum do biustu Eveline :)

    OdpowiedzUsuń
  4. właśnie zastanawiam się nad zakupem jakiegoś specyfiku do biustu, jeszcze nie wiem co to będzie.

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. ja używam balsamów do ciała...jakoś podchodzę sceptycznie do tego typu produktów:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Używam zwykłych balsamów do ciała, tudzież maseł.. a jako peeling to stosuję ten którym aktualnie peelinguję ciało. Warto też nie zapominać o systematycznych ćwiczeniach na biust które robią więcej niż wyżej wymienione czynności ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ćwiczenia są bardzo pomocne! Specjlanych peelingów do biustu też nie używam. Zazwyczaj stawiam na produkty, które aktualnie używam do twarzy :)

      Usuń
  7. kurde nie wiedziałam, ze lush też do cycuszków robi kremy, dzięki Twojemu blogowi dowiaduję się coraz więcej rzeczy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że udało mi się przedstawić coś nowego :)

      Usuń
  8. skuszę się następnym razem jak będę w Lushu :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Balsamu używam jednego na całe ciało,ale peeling mam specjalnie do biustu:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam jakieś kremy do biustu, ale wstyd się przyznać...często o nich zapominam :/ Uwielbiam kosmetyki z Lusha, więc w tym wypadku, nie zapominałabym o codziennej pielęgnacji ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Do tej pory biust traktowałam olejkami do ciała i balsamami. Ale ostatnio dostałam specjalne kremiszcze, więc zobaczymy czy faktycznie istnieje jakaś różnica. Sama raczej bym sobie nie kupiła, bo wydaje mi się to zwykły chwyt marketingowy :)

    OdpowiedzUsuń
  12. No niestety wymiękam przy pozycji 30dolarów za 100g... Tak, wiem, cena to kwestia indywidualna ;) Niemniej jednak pozostanę przy zwykłych balsamach ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. U mnie najczęściej gościło serum Eveline a od dłuższego czasu olejki. Niedawno kupiłam zestaw z P&R i jestem ciekawa efektów.
    Ten specyfik z Lusha chodzi za mną, ale wcześniej sprawdzę zapach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. P&R też mnie kusi swoim zestawem do pielęgnacji biustu! Eveline stosuję, ale nie jest to moim zdaniem produkt idealny :)

      Usuń
  14. Mam fioła na punkcie pielęgnacji biustu:) Sięgam po różnego rodzaju olejki, tuninguję balsamy do ciała. Jednak od pewnego czasu rozważam zakup zestawu z Pat&Rub. Jego skład prezentuje się niezwykle obiecująco. Żałuję, że w Polsce nie mamy salonu Lusha, ponieważ chętnie zapoznałabym się z tym specyfikiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety dostęp jest bardzo utrudniony :/ Zastanawiałam się nad różnymi olejkami, ale boję się trochę, że będą bardzo brudziły ubrania...

      Usuń
  15. Nie słyszałam o tym produkcie a w sklepie zawsze dokładnie się rozglądam;)
    Najwidoczniej umknął mojej uwadze;)
    Do biustu nie mam specjalnego kosmetyku. Używam jednak balsamu do ciała z palmer'sa z koenzymem q10. Po prostu rewelacja. Firma ta ma w swoim asortymencie krem typowo do biustu który w przyszłości chętnie wypróbuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam wiele pozytywnych opinii na temat kremów do pielęgnacji ciała Palmersa. Jak zużyję Lovely Jubblies to prawdopodobnie skuszę się na ich krem przeznaczony do pielęgnacji biustu :)

      Usuń
  16. Ja z racji dosyć sporego biustu, staram się o niego dbać jak najlepiej, więc produkty przeznaczone specjalnie do jego pielęgnacji, to u mnie podstawa :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Używam balsamów specjalnie przeznaczonych do biustu, ale jeśli chodzi o jego poprawę bardziej wierzę w ćwiczenia :)

    OdpowiedzUsuń
  18. ja nie używam nic specjalnego do biustu :P

    OdpowiedzUsuń
  19. Osobiście smaruje biust masełkiem do ciała PaT&Rub a noc delikatnie olejem arganowym :)

    OdpowiedzUsuń
  20. ah ten lush :)) szkoda ,ze te ceny sa tak wysokie :(

    OdpowiedzUsuń
  21. Hehe o mój biust dba mój mężczyzna :) To najlepsze serum ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja miałam ogromny problem z jędrnością biustu, był taki mały i wiotki ehhh... wyczytałam że skutecznym sposobem na poprawę jego wyglądu bedzie zestaw breast activies z http://naturalnepowiekszanIEBiustu.com.pl no i to wszystko okazało się prawdą! polecam!

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie wiedziałam dotychczas, że lush ma specyfiki do pielęgnacji biustu Popi Popi - świetna nazwa :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za wszystkie komentarze!

TOP