środa, 17 kwietnia 2013

Ulubieniec 2012 roku: Clarins Instant Light Perfector


Ostatnio jednym z najbardziej popularnych typów produktów do ust są hybrydy szminek z balsamami. Już prawie każda firma wprowadziła kosmetyk, który wpisuje się w ten trend. Dzisiaj chciałam Wam przedstawić produkt, który jest połączeniem błyszczyka z balsamem. Zapraszam do recenzji mojego ulubieńca zeszłego oraz tego roku Clarins Instant Light Perfector.



Błyszczyki Clarins zostały zapakowane w ładne, smukłe tubki o bardzo ciekawym aplikatorze z gąbeczką.  Po naciśnięciu tubki małe krople produktu pojawiają się na gąbeczce przy pomocy której możemy wygodnie zaaplikować błyszczyk na usta. Na początku nie byłam przekonana do tego rozwiązania, ale w praktyce sprawdziło się bardzo dobrze. W ofercie są dostępne trzy kolory. Za 12 g produktu zapłacimy 67 zł.



Błyszczyk ma dosyć gęstą, nie klejącą się konsystencję. Bardzo przyjemnie otula skórę warg, dając ulgę  i uczucie natychmiastowego nawilżenia. Jego wielka zaletą jest brak podkreślenia skórek oraz niezbieranie się w załamaniach warg. 



Clarins Instant Light Perfector bardzo dobrze nawilża usta. Może nie poradzi sobie z bardzo spierzchniętymi i spękanymi ustami, ale z powodzeniem zastąpi nawilżającą pomadkę w ciągu dnia. Na ustach wytrzymuje około dwóch godzin bez jedzenia i bez picia.


Błyszczyki mają bardzo delikatne kolory, które ładnie podkreślają naturalny kolor warg. Nie będę Wam ich pokazywać na ustach, bo w przypadku każdej z nas efekt będzie inny, a nie chciałabym nikogo błędnie zasugerować :) Clarins Instant Light Perfector pachną bardzo delikatnie i przypominają mi creme caramel.


Jeżeli macie ochotę sprawić sobie przyjemność i zafundować produkt do ust, który zapewni Wam nawilżanie, odrobinę koloru oraz ładny połysk to serdecznie polecam Clarins Instant Light Perfector. Dla mnie to idealny produkt w biegu, gdy chce mieć dobrze wyglądające, zadbane usta, a nie mam czasu na staranne aplikacje szminki przed lustrem.

Testowałyście Clarins Instant Light Perfector? Znacie godne polecenia hybrydy błyszczyka ze szminka?

29 komentarzy

  1. Uwielbiam ten produkt. Mam wersję bardziej brzoskwiniową. Naprawdę dobrze nawilża i, jak dobrze to ujęłaś, daje uczucie ulgi po aplikacji :) Lubię mieć go przy sobie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że mamy podobny gust :) Na spierzchniętych ustach sprawdza się idealnie!

      Usuń
  2. cena jak dla mnie trochę za wysoka, a szkoda bo bardzo spodobały mi się po Twojej recenzji :-) może kiedyś :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. nie używałam ich nigdy, cena jak za błyszczyk trochę nie na moją kieszeń :) ale kolorki bardzo ładnie wyglądają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cena jest dosyć wysoka, ale pojemność 12 gram sprawia, że błyszczyk będzie służyć przed długi czas :)

      Usuń
  4. uuuu, jakie to fajne :D nie wiedziałam, że Clarins ma takie fajne rzeczy w kolorówce :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marti, Ty nie wiedziałaś? A myślałam, że nie uda mi się pokazać Ci nic nowego :P

      Usuń
  5. Nie przepadam za błyszczykami, ponieważ zazwyczaj towarzy im uczucie lepkości. Jednak czasem można trafić na produkt, który jest wolny od tej wady:) Widzę, że propozycja Clarins należy do tego elitarnego grona:)

    Ubolewam nad tym, iż bardzo często stajemy przed dylematem: kolor czy pielęgnacja. Na szczęście coraz więcej firm bierze pod uwagę oczekiwania konsumentów i łączy te dwie cechy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tej serii niedługo mają wyjść nowe trzy kolory, które będą miały mocniejszy pigment. Sądzę, że będą idealnym połączeniem nawilżającego balsamu i napigmentowanego błyszczyka :)

      Usuń
  6. O, nawet cena w miarę znośna, jak na to, że wagowo są dość spore. Muszę się przyjrzeć im kiedyś;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy 12 g cena faktycznie nie jest szczególnie wygórowana. Mam już moje dwie sztuki od pół roku i są bardzo wydajne :)

      Usuń
  7. śliczne kolory, szczególnie ten różowy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kusisz :) Te produkty już od jakiś 2 lat chodzą mi po głowie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niedługo wchodzą do oferty nowe kolory, które mają być bardziej intensywne. Może któryś z nich skusi Cię na tyle, żeby zdecydowała się na zakup :)

      Usuń
  9. Mam problem ze to co mam na ustach zjadam ;) a szkoda bo kolory ciekawe

    OdpowiedzUsuń
  10. To mój niekwestionowany ulubieniec od kilku lat:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie nie ma wad :) Nawet cena przy tej pojemności jest do przełknięcia :)

      Usuń
  11. Nie znam, ale będę musiała poznać :) Jednak lubię ofertę Clarinsa i z chęcią przygarnęłabym jedną sztukę :)

    U mnie póki co królują lakiery Shiseido i Chybby Sticki :D Wkrótce pokażę Shiseido z bliska. Zgodnie z życzeniem :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przygarnij koniecznie, bo jest świetny! Bardzo komfortowy w noszeniu :)
      Czekam na Shiseido z utęsknieniem :)

      Usuń
  12. Opis brzmi bardzo kusząco no i cena całkiem fajna :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam dużą ochotę na zakup jednego z nich. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. kurna mam nr 1 tzn Reflet Rose, leży gdzieś zapomniany...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To go odnajdź i daj mu drugą szansę! Obydwa są świetne :)

      Usuń
  15. fajna sprawa, gorzej z ceną;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja mam ich a 3. Każdy kocham bezgranicznie. Cena faktycznie dość wysoka ale porównując je z wydajnością i efektem na ustach moim zdaniem to numer jeden.
    Cieszę się że wyjdą nowe kolorki choć przyznam, że te w zupełności mi wystarczają. Lubię takie półtransparentne wykończenie.
    Od jakiegoś czasu (dłuższego) marka Clarins zaskakuje mnie bardzo pozytywnie.
    Już na oku mam kilka "nowości" które w najbliższym czasie mam zamiar przetestować:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Mam go i uwielbiam głównie za zapach ;) Ale wygładzenie, nawilżenie ust też bardzo dobre :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Twój opis jest przekonujący do tego stopnia, że te balsamo-błyszczyki właśnie zostały wpisane na listę 'do kupienia'.

    OdpowiedzUsuń
  19. Posiadam to cacko, ale jak dla mnie to po prostu przyjemny gadżet :P Raczej nie jest moim niezbędnikiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. O żesz! Ale piękności, no coś wspaniałego.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za wszystkie komentarze!

TOP