piątek, 15 listopada 2013

Jesienny minimalizm

Jesienne zimne poranki nie sprzyjają wczesnemu wstawaniu, przez co kurczy nam się czas na wykonanie makijażu. W dni gdy zdarzy mi się włączyć zbyt wiele razy drzemkę stawiam na szybki, prosty makijaż bez użycia pędzli i zbędnych kosmetyków. Jest to dla mnie taki make-up no make-up, który zajmuje mi dosłownie kilka minut.



Zaczynam od mojego ulubionego duetu ostatnich tygodni, czyli połączenia podkładu Givenchy Eclat Matissime z Diorskin Nude BB Creme. Uważam, że każdy z tych podkładów jest świetny solo, ale razem tworzą mój ideał. Zapewniają całkiem niezłe krycie, utrzymują się cały dzień i nieprzypudrowane nadają skórze delikatnego blasku, który sprawia, że twarz wygląda zdrowiej. O zatuszowanie cieni pod oczami oraz zaczerwień wokół nosa dba Roll-on od Garniera. Wiem, że wiele z Was podchodzi do niego sceptycznie, ale moim zdaniem jest to dobry korektor w niewygórowanej cenie. Krycie ma bardzo przyzwoite, ładnie stapia się ze skórą, nie wchodzi w załamania i trzyma się przez większość dnia. Niesamowita jest także jego wydajność, 15ml praktycznie nie da się zużyć w okresie 6 miesięcy, które zaleca producent. Kropkę nad i stanowi bronzer w kremie Bronzing Primer od Bourjois, który nakładam głównie na policzki. Na jego temat niedługo pojawi się oddzielny post, więc na razie nie zdradzę szczegółów :).


W szybkim makijażu liczy się każda sekunda, więc rezygnuję z standardowych cieni na rzecz formuły w kremie.  Ostatnio najczęściej wybieram cień My CaddyIn The Wind z Essence, który pochodzi z limitowanki A New League. Jego lekka konsystencja umożliwia błyskawiczną aplikację za pomocą palca, a szampański kolor pięknie rozświetla powiekę. Aby nadać oku mocniejszego wyrazu sięgam po kredkę z Sephory Flashy liner waterproof w odcieniu 16 flashy ultra brown. Głęboki czekoladowy odcień nadaje oku wyrazistości, ale jest dużo bardziej subtelny niż czarna kredka. O dodatkowe powiększenie oka,  a także nadanie mu świeżego wyglądu dba moja bardzo wysłużona kredka Max Factor Kohl Pencil w cielistym odcieniu Natural Glaze. Cenie ją przede wszystkim za ładny, naturalny kolor, a także za dobrą trwałość na linii wodnej. Pora wytuszować rzęsy. Od wczoraj używam najnowszego tuszu z Bourjois Twist up the Volume, który niestety jeszcze jest trochę zbyt mokry i skleja rzęsy. Sądzę, że jak troszeczkę podeschnie będzie idealny. Na koniec zostaje wyczesanie brwi żelem Brow Set z MACa, który podobnie jak kredka Max Factor najlepsze lata ma już za sobą ;)


Cały makijaż jest bardzo stonowany, więc akcent pada na usta. Najczęściej sięgam po Caresse Lip Stainod L’oreal, o który pisałam Wam już kilkakrotnie. Ostatnio moim ulubionym odcieniem jest 101 Lolita, który dobrze się komponuje z jesiennymi odcieniami na oczach i w ubraniach.



A jak wygląda Wasz jesienny makijaż? Poświęcacie mu dużo czasu w czasie jesiennych poranków, czy tak jak ja decydujecie się na szybki minimalizm? 

195 komentarzy

  1. Ciekawy post :) Często mam dylemat - wstać wcześniej i "lepiej" się umalować, czy spać dłużej i odpuścić nieco z makijażem ;) Gdy mam na rano to zazwyczaj ograniczam się do kremu BB, pudru i rzęs na zalotkę + tusz.
    Mam kredkę z Max Factora Natural Glaze i jestem nią zachwycona :)) Tuszu z Bourjois'a jeszcze nie otworzyłam, bo chcę najpierw skończyć Avona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie ostatnio zawsze wygrywa dłuższy sen :)
      Kredka jest świetna, używa jej także moja Mama i też ją sobie chwali.

      Usuń
  2. Czekam na pełną recenzję bazy brązującej z Bourjois, bo zastanawiam się nad jej zakupem :) Podoba mi się Twój minimalizm :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postaram się ją zamieścić w przyszłym tygodniu! Dziękuję :)

      Usuń
  3. Uwielbiam takie makijaże i praktycznie cały rok się tak maluję :) czasem bardziej 'przydymię' oko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też się zdarza raz na jakiś czas makijaż w brązach, wtedy zazwyczaj sięgam po Maybelline Color Tattoo w odcieniu On and on bronze :)

      Usuń
  4. jakoś nie lubię się ostatnio bawić w Picassa, więc tylko korektor, podkład, tusz do rzęs, cienie do brwi i coś na usta ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli minimalizm idealny! Ani za dużo ani za mało ;)

      Usuń
  5. I tak ambitnie jak dla mnie :) Ostatnio ja tak przestawiam budzik że w końcu używam czasem tylko podkładu mineralnego, korektora, paint pota i tuszu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj to wychodzi praktycznie na to samo ;) Czasami też mi się zdarza zrezygnować z kreski i bronzera :D

      Usuń
  6. No dobrze, a skąd masz taką piękną kosmetyczkę?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od Justyny dostałam :) Chyba była dodawana do kosmetyków Soap&Glory.

      Usuń
  7. Wolę minimalizm jak latem jest gorąco. Teraz stawiam jednak na bardziej dopracowany makijaż, choć rano faktycznie jest trudniej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi się ostatnio nie udaje zmobilizować do porannego wstawania, ale raz na jakiś czas staram się stworzyć "sensowniejszy" makijaż ;)

      Usuń
  8. Givenchy Eclat Matissime ma piękne kolory, w zeszłym roku namiętnie go testowałam i aż żal, że dla mnie jest za suchy, uwydatnia suche skórki i ogolnie nie polubił się z moją cerą:/ Kupiłam niedawno Clarins Extra-Comfort i poki co jestem zadowolona :) A do co reszty makijażu? Jesienią prawie zupełnie rezygnuję z brązera na korzyść dużej ilości różu na policzkach, oczy maluję ciemniej bądź - dla kontrastu - wcale, na ustach pielęgnujące szminki i tyle ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam najjaśniejszy i świetnie wtapia się w skórę. Niedługo mi się zużyje i prawdopodobnie zainwestuję w kolejne opakowanie :) Szkoda, że na Twojej cerze nie sprawdza się zbyt dobrze :( O Extra-Comfort do tej pory nie słyszałam, czekam na Twoją recenzję!

      Usuń
  9. ja ostatnio nawet nie mam czasu, żeby się pomalować :(
    zainteresował mnie ten bronzer, także czekam na recenzję! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To faktycznie jesteś zabiegana! Ja się staram wygospodarować przynajmniej 5 minut na lekkie poprawienie natury :)

      Usuń
  10. jestem fanka minimalizmu w makijażu. Oczu nie maluje, kreski nie robie, jak moje usta mają jakoś kolor poza naturalnym to chyba święto lasu :D
    Ale bardzo ładni ci w tym minimaliźmie ;) podkreśla on twoja oczy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci bardzo za miłe słowa :)
      U mnie usta praktycznie zawsze są czymś umalowane, z kreskami już różnie. Jak mam czas to maluje, jak się spieszę to zostaje sam tusz :)

      Usuń
  11. Szybki minimalizm, to u mnie standard ;) Rzadko decyduję się na coś więcej, więc całość u mnie wygląda bardzo podobnie :)
    Jesteś zadowolona z Brow Set?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam go i jak go zużyję to na pewno kupię kolejne opakowanie. Mam mocne brwi, które są często niesubordynowane, a Brow Set bardzo dobrze sobie radzi z utrzymywanie ich w miejscu :)

      Usuń
  12. Przeważnie rano tak się maluję ;) Czasami się przykładam bardziej do makijażu oka, ale na ogół szkoda mi cennego czasu ;) Kredka z Max Factora to moja ulubiona na linię wodną :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest genialna! Jak ją zużyję to chyba skuszę się na Rimmel Scandaleyes w odcieniu Nude, podobno jest świetna :)

      Usuń
  13. cień My CaddyIn The Wind z Essence katuje ostatnio :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest niezwykle uniwersalny :) Dla mnie rządzi wraz z On and on bronze z Maybelline :)

      Usuń
  14. Aż mi się oczy świecą, jak patrzę na Twoją kosmetyczkę.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja do codziennego makijażu stosuję 6 produktów - podkład, róż, korektor, cień, eyeliner, tusz :) Wsio! Pomadki bezbarwnej nie liczę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zestaw idealny :) Widzę, że wiele dziewczyn gustuje w minimalizmie :)

      Usuń
  16. Ja zaledwie z swojej kosmetyczce mam 7 kosmetyków do codziennej pielęgnacji. Więc uważam, że to też niewiele :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 7 to bardzo rozsądna liczba :) W sam raz do stworzenia dziennego makijażu!

      Usuń
  17. Cudna kosmetyczka! Minimalizm zawsze zwycięża :)

    OdpowiedzUsuń
  18. nie umiem ograniczyć zawartości swojej kosmetyczki do minimum i rano zawsze zajmuje mi mnóstwo czasu znalezienie tego, czego akurat szukam - ach, muszę w końcu przeprowadzić gruntowne kosmetyczne porządku. I zaczynam myśleć nad tym roll-onem Garniera, gdyż ostatnio jak się obudziłam i zobaczyłam cienie pod oczami, to się aż przestraszyłam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto sobie przygotować osobną kosmetyczkę lub przegródkę z kosmetykami, które używa się praktycznie każdego dnia, zaoszczędzisz dużo czasu :) Roll-on polecam, przy moich niezbyt ciemnych cieniach pod oczami radzi sobie bardzo dobrze!

      Usuń
  19. Fajny post i dopatrzyłam się moich 2 ulubieńców ;) Korektora z Garniera i lip stain z Loreala, który jest niezły,chociaż YSL ma lepsze :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :) YSL nie miałam, więc niestety nie mam porównania :(

      Usuń
  20. u mnie też jest szybki minimalizm :) raz dwa i gotowe :)
    http://cosmetics-my-live.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla osób, które cenią każdą dodatkową minutę w łóżku jest to idealne rozwiązanie :)

      Usuń
  21. Ajć zazdroszczę Ci takich świetnych kosmetyków. Ja mam tusz z burżuja w białym opakowaniu i na początku też był dziwny... teraz jest dużo lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że mój też się trochę podsuszy i zacznie się spisywać na piątkę. Szczoteczka podoba mi się bardzo :)

      Usuń
  22. ladny makijaz i strasznie mi sie kosmetyczka podoba ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. na co dzień również stawiam na minimalizm :)
    przepiękną masz tą kosmetyczkę :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Bardzo pasuje Ci taki makijaż! Czekam na recenzję Bourjois Bronzing Primer.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :) Postaram się stworzyć ją w przyszłym tygodniu!

      Usuń
  25. Stawiam na minimalizm.
    Marzy mi się ten krem BB z Diora :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niedługo gwiazda, może trzeba się uśmiechnąć do Świętego :)

      Usuń
  26. Makijaż delikatny ładny :) .Ja jeśli wstanę godzinę prędzej niż normalnie co się zdarza to poświęcam dużo uwagi makijażowi ale jeżeli godzinę prędzej nie wstanę to jest to szybki makijaż :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi się ostatnio nie udaje wstawać godzinę wcześniej :(

      Usuń
  27. Piękna kosmetyczka, sama bym chciała mieć taką ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo, może na ebay'u uda Ci się ją kupić...

      Usuń
  28. mam podobny minimalizm w jesienne poranki :) bardzo ładny i dziewczęcy makijaż :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Mam kłopot z cieniami pod oczami, więc wypróbuję ten roll-on z Garniera ;) Mój makijaż to standardowo eyeliner, tusz i sypki puder, i to wszystko ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Roll on może nie poradzić sobie z bardzo ciemnymi podkówkami, ale takie standardowe zakrywa bardzo ładnie :)

      Usuń
  30. piękne kosmetyki! <3 chciałabym mieć takie ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. świetne kosmetyki,też przygarnęłabym kilka z nich a kosmetyczkę masz cudeńko!.

    OdpowiedzUsuń
  32. Znam kredkę z MF i Sephory :)
    Bardzo fajny zestaw skomponowałaś, najważniejsze, że się sprawdza :)
    A pudru nie używasz? Zazdroszczę! :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jakie masz wrażenia odnośnie kredek? Lubisz je tak mocno jak ja? :)
      Ostatnio zrezygnowałam ;) Pokład trzyma się dobrze solo, a w zimę moja skóra daje mi taryfę ulgową :)

      Usuń
    2. Oj tak! Te Sephorowe to moim zdaniej jedne z najlepszych kredek na rynku, często po nie sięgam :)
      Zazdroszczę Ci, u mnie puder to obowiązkowy element każdego malowania się :)

      Usuń
  33. podoba mi sie Lolita :)
    ja testuję revlon nearly naked , ale nie jestem nim zachwycona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lolita jest cudna i niestety niedoceniona w blogsferze :(
      Szkoda, że się nie spisuje. Jakiś czas temu miałam ochotę go wypróbować.

      Usuń
  34. Lubię takie delikatne makijaże, podoba mi się :-) A i ja ostatnio stawiam na totalny minimalizm ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tygodniu zawsze się maluje, ale w weekendy też mi się zdarza pełen minimalizm :)

      Usuń
  35. o.O właśnie zbieram szczene z podłogi --> ale Ty jesteś śliczna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ogromnie za komplement :* zarumieniłam się :)

      Usuń
  36. U mnie skromniej :D ostatnio w ogóle rzadko nakładam podkład, Camouflage od Catrice załatwia sprawę :)

    OdpowiedzUsuń
  37. ślicznaś i Tobie wiele nie potrzeba do podkreślenia urody :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Super post! :)
    Ja zależnie od humoru ;) Raz mocniej raz delikatniej :)

    OdpowiedzUsuń
  39. świetne kosmetyki,ślicznie wyglądasz :)!
    mam do Ciebie prośbę i kliknięcie u mnie w Sheinside ,będę bardzo wdzięczna :)! pozdr

    OdpowiedzUsuń
  40. Slicznie wygladasz. Mam ta baze brazujaa z Bourjois, lubie ja ale wole uzywac latem, teraz bardziej onturuje niz brazuje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) U mnie teraz na przemiennie, czasem sięgam po róż, czasem po bronzer. Baza daje delikatny efekt, więc nawet teraz, gdy jestem bardzo blada, nie wygląda sztucznie :)

      Usuń
  41. Kolorek na ustach bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam Ci go serdecznie, ta seria błyszczyków jest świetna!

      Usuń
  42. Ja też stawiam na minimalizm, chociaż bez pędzli obyć się nie potrafię ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też kiedyś do wszystkie używałam pędzli, ale ostatnio cenię sobie naturalne wykończenie oraz szybkość jakie dają palce :)

      Usuń
  43. Ja również lubię takie szybkie lekkie makijaże, ale nie mogę się obejść bez moich ukochanych pędzli :) Mizianie się nimi to sama przyjemność! :) U mnie w codziennym makijażu jest zawsze BBB od Pat&Rub (zamiast podkładu), ewentualnie dodatkowo puder Les Beiges Chanel, róż Benefit, tusz do rzęs, grafitowa kredka zamiast linera oraz wosk do brwi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli nosimy bardzo podobny makijaż :) Róż z Benefitu ostatnio noszę zamiennie z Bourjois. Jestem zakochana w Bella bamba! A pędzelki bardzo lubię, ale trochę spowalniają cały proces ;)

      Usuń
  44. Ja ostatnio mam ciezkie poranki wiec u mnie kroluje minimalistyczna wersja minimalnego makijazu ;) podklad plus korektor a potem brwi i rzesy. I juz trzeba biec do pracy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to faktycznie trochę okrojony mój minimalizm :) Mi się zdarza rezygnować z cienia i kredki, ale bez bronzera lub różu twarz wygląda smutno.

      Usuń
  45. Ja od niedawana mam dosyć sporo czasu przed południem więc jednak mogę poświęcić czas na pełny makijaż. I całkiem nawet polubiłam ten mój mały upiększający rytuał. Ślicznie wyglądasz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To koniecznie pochwal się na blogu swoimi makijażami! Zazdroszczę Ci wolnego czasu, ja niestety mam problem z odpowiednim gospodarowaniem porannymi minutami ;) Dziękuję bardzo!

      Usuń
  46. Bardzo lubię takie stonowane makijaże :) zwykle maluję się bardzo podobnie :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Rzeczywiście bardzo delikatny makijaż :) ja na jesień bardziej szaleję, bo można pobawić się cieniami, za to w lecie w trakcie upałów rezygnuję, bo wszystko spływa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Latem też nie szaleję ;) Zazwyczaj stawiam na bardziej wyraziste usta!

      Usuń
  48. na mój makijażowy minimalizm składa się tusz do rzęs, żel do brwi i puder :) na usta Balm z L'oreal i jestem gotowa. lenistwo jesienne rządzi :D
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że jest nas więcej :D Balm'u z L'oreala Ci zazdroszczę :P

      Usuń
  49. pięknie Ci w tym mini maliźnie

    OdpowiedzUsuń
  50. Ja tam zawsze mam minimalny makijaż :) Mam dziewczęca twarz mimo wieku sporego i nie bardzo mi pasuje mocny makijaż.

    OdpowiedzUsuń
  51. Pieknemu we wszystkim pieknie :-D. Patrzylam ostatnio na ta baze od 'Burzua', ale stwierdzilam ze mam tyle bronzerow no i mam tez baze od Chanel, ze nie chce kupowac. Teraz znow mam na nia ochote :p

    OdpowiedzUsuń
  52. Essence i kredki Sepho oraz MF równiez bardzo lubię :D A z tuszem Burzuja próbuję się zaprzyjaźnić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też na razie jest na etapie prób, ale sądzę, że skończą się powodzeniem :P

      Usuń
  53. Bardzo naturalny make-up!;)
    Podoba mi się;)

    OdpowiedzUsuń
  54. Kiedyś lubiłam ten korektorowy roll on z Garniera :)
    Fajny zestaw i ważne, że Ci dobrze służy. Co też widać :D

    U mnie to zależy od nastroju, dnia oraz okoliczności. Elementem dominującym i decydującym jest kondycja cery.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Roll on jest świetny, nie wiem czemu tyle negatywnych ocen swojego czasu zbierał...
      Moja skóra ostatnio daje mi taryfę ulgową za co jestem jej ogromnie wdzięczna :)

      Usuń
    2. Ja też nie wiem ;) Co prawda przy regularnym używaniu podsuszał mnie, ale i tak mimo wszystko to nadal udany produkt.
      Zazdroszczę :)

      Usuń
  55. Używam tuszu z Bourjois od kilku dni i bardzo pozytywnie mnie zaskoczył. Ciekawa jestem też brązera w kremie, nigdy nie miałam tego typu produktu.

    OdpowiedzUsuń
  56. U mnie też minimalizm :) BB krem, ewentualnie korektor, puder, kredka/eyeliner, tusz do rzęs, żel do brwi, róż do policzków i tyle :)

    OdpowiedzUsuń
  57. Może i minimalizm, ale makijaż jest świetny :) Naturalny - na co dzień idealnie się nadaje ;)

    OdpowiedzUsuń
  58. U mnie podobnie :) zwłaszcza jak idę na rano do pracy.

    OdpowiedzUsuń
  59. Obecnie zawsze wstaję na ostatnią chwilę i później straszę ludzi w pociągu xD a w ciągu dnia próbuję się trochę umalować :)
    Ciekawa jestem tego bronzera :D

    OdpowiedzUsuń
  60. bronzer z Bourjois kremie widzę po raz pierwszy:P ja mam w kamieniu i jest super

    OdpowiedzUsuń
  61. I to jest to co ja bardzo lubię, czyli minimalizm. Kosmetyczka bardzo, bardzo mi się podoba. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  62. ładny ten Twój makijażyk dzienny. ja sobie nigdy nei odpuszczam, czy tam ciemno za oknem czy słońce świeci zawsze rano poświęcam tyle samo czasu na makijaż- plus minus godzinkę ale jest to godzinka przyjemności :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę Ci samozaparcia. Godziny to już dawno się nie malowałam :)

      Usuń
  63. u mnie to zależy od czasu i chęci :P

    OdpowiedzUsuń
  64. No pięknie, pięknie wygladasz moja Droga, cera promienna i świeża, blask w oczkach - pięknota ;*

    OdpowiedzUsuń
  65. minimalizm, ale wyglądasz bardzo ładnie, delikatnie, ale w sam raz :)
    U mnie makijaż codzienny jesienią nie różni się od innych pór roku - baza, korektor, puder, od niedawna trochę bronzera, żel na brwi i coś na oczy :)

    OdpowiedzUsuń
  66. Ja również na co dzień stawiam na minimalizm ;)
    Bardzo fajny zestaw kosmetyków ;)

    OdpowiedzUsuń
  67. Szybki minimalizm, ale gdy mam trochę więcej czasu szaleję z paletką Naked:)

    OdpowiedzUsuń
  68. u mnie makijaż w normalne dni to tylko tusz i podkład :D

    OdpowiedzUsuń
  69. Codziennie wstaję o 6, nie wiem jak się malować w takich ciemnościach... więc ograniczam się do podkładu i tuszu do rzęs.

    OdpowiedzUsuń
  70. Mój jesienny makijaż nie różni się niczym od makijaży z pozostałych pór roku :P Teraz na szczęście (w porównaniu do wcześniejszych lat) nie muszę wstawać z samego rana, więc mam dużo czasu na wykonanie makijażu, aczkolwiek nie potrzebuję do tego wiele czasu, gdyż maluję się bardzo podstawowo;) Bronzer np. do dzisiaj jest mi obcy :P

    OdpowiedzUsuń
  71. Lubie kosmetyki z Bourjois. Wode micelarną miałam, była tania i dość dobra. Róż do policzków od nich jest najlepszy. Lepiej jednak wydać trochę wiecej za kosmetyk a mieć dobrze pomalowaną twarz. Tanie badziewie od razu się odbija na mojej buzi przynajmniej. Ładna notka i dobre zdjęcia. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ich płyn micelarny też bardzo lubię, bardzo dobrze radzi sobie zarówno z tuszem, jak i eyelinerem! Różu nigdy nie miałam, ale słyszałam o nich same pozytywy :)

      Usuń
  72. Ja za to zauważam, że z roku na rok coraz większą tapetę na siebie kładę... Kiedyś wystarczył mi podkład i tusz, ale przecież z latami wymagania rosną, no nie! I tak się ciągnie - to baza, to jeszcze puder, to róż, a Tż stoi nade mną i się modli żebym za 5 minut była gotowa do wyjścia :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też w przeciągu kilku lat zwiększyła się ilość stosowanych produktów, taka dola urodowego blogera ;)

      Usuń
  73. Bardzo spodobała mi się Twoja kosmetyczka ;) Podkładu płynnego nie używam już dobre 4 miesiące(zamieniłam na minerały) i całkiem nieźle się trzymam chociaż jak np. taki "Twój Styl" ma 3 próbki podkładów to jednak lekki bulwers bierze, że przecież ty płynnych nie możesz. Reszta to standardowo tusz, trochę różu, puder matujący i lecę a w porywie szaleństwa coś zmaluję na oczach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do minerałów cały czas nie mogę się przekonać, a próbki z gazet niestety w 99% procentach są dla mnie za ciemne :(

      Usuń
  74. Ja codziennie za dużo razy przed wstaniem na zajęcia włączam drzemkę, więc wiem o czym mówisz ;) podstawą jest u mnie korektor, puder, tusz do rzęs i bronzer. Jeśli udało mi się wyjątkowo wstać o jedno dzwonienie budzika wcześniej to dodaję do tego eyeliner ;) Czekam na wpis o bronzerze z bourjois, zaintrygował mnie :) dodaję, pozdrawiam i zapraszam do siebie

    OdpowiedzUsuń
  75. Ja zawsze mam delikatny makijaż, na każdą porę roku :)

    P.S. Wpadnij na rozdanie: http://madziulowepaznokcie.blogspot.com/2013/11/rozdanie.html

    OdpowiedzUsuń
  76. Ta baza brązująca z Bourjois bardzo intryguje :) Ja poświęcam sporo czasu na makijaż i jak nigdy, tej jesieni odważyłam się na ciemne szminki w odcieniu wina/brązu :)

    OdpowiedzUsuń
  77. Jestem bardzo ciekawa tego bronzera Bourjois ;)

    OdpowiedzUsuń
  78. Ja też wolę trochę dłużej pospać:) W ogóle zimą najchętniej bym zapadła w sen zimowy;P

    OdpowiedzUsuń
  79. Ja w jesieni stawiam zdecydowanie na fiolety,nie minimalizm ;)

    OdpowiedzUsuń
  80. O rany! Zestaw kosmetyków, który tu zaprezentowałaś nie wygląda jak taki do szybkiego make-upu :) Zdecydowanie w te zimne poranki nie lubię sterczeć zbyt długo przy lustrze :)

    OdpowiedzUsuń
  81. kocham maskary borjuois ;)
    Zapraszam do mnie na konkurs BUTY DO WYGRANIA ! ;)

    http://paulinaablog.blogspot.com/2013/11/konkurs-do-wygrania-bon-60z.html

    OdpowiedzUsuń
  82. w sumie ja przez cały rok maluje się tak samo :) moją podstawą jest puder, tusz , eyeliner, poprawienie brwi, róż i tyle :) zawsze tak samo :)

    OdpowiedzUsuń
  83. U mnie akurat to nie zależy od pory roku, a czasu, którym dysponuję rano ;)) Ale ostatnio zaczęłam używać cieni, czego nigdy wcześniej nie robiłam ;))

    OdpowiedzUsuń
  84. lubie taki minimalizm :)
    zapraszamy w wolnej chwili :)

    OdpowiedzUsuń
  85. Śliczny, świeży i delikatny makijaż. Ale jaką Ty masz piękną kosmetyczkę :)
    Mój makijaż zależy również od tego jak uda mi się wstać :) Kiedy mam trochę więcej czasu skupiam się na oczach, staram się je podkreślić, mieszam kilka kolorów, cieniuję, bawię się kredkami. Na szybko w malowaniu powieki pomaga mi MNY Colot Tatoo w kol. On and on bronze, rach ciach, rzęsy, błyszczyk na usta i jestem gotowa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. On and on bronze jest idealny w chwilach pośpiechu, można nim szybko zmalować cudowny makijaż!

      Usuń
  86. też zauważyłam u siebie tendencję do skracania czasu robienia mojego makijażu i stawiania na minimalizm:)

    OdpowiedzUsuń
  87. Zainteresowałaś mnie Bourjois, zastanawiam się, czy ja bym w ogóle umiała używać bronzera w kremie?? nie wydaje mi się, ale poczekam na Twoją recenzję, może nie taki diabeł straszny ;). i cieszę się, że nie tylko ja nakładam cienie w kremie paluchem w kilka sekund ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, że bez problemu byś sobie z nim poradziła. Ja go nakładam palcem, w kilka sekund można wyczarować naturalny efekt lekkiej opalenizny :)

      Usuń
  88. ale świetne rzeczy pokazałaś:) wiele by mi się przydało oj tak, szczególnie bronzer:)

    OdpowiedzUsuń
  89. Bardzo ładnie :) Też stawiam na minimalizm, ale to prawie zawsze! ;)
    PS. Bardzo ładna kosmetyczka :)

    OdpowiedzUsuń
  90. Naturalnie. Delikatny makijaż mi się podoba. :)

    OdpowiedzUsuń
  91. Ja ostatnio złapałam makijażowego lenia i na twarzy mam naprawdę minimalizm ;)

    OdpowiedzUsuń
  92. zaciekawił mnie Givenchy Eclat Matissime, muszę wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam go serdecznie, jest świetny i ma genialną gamę kolorystyczną :)

      Usuń
  93. Najbardziej skupiam się na rzęsach :) cienie bardzo subtelne i delikatne, oczywiście podkład, czasami korektor ( jeśli zajdzie taka potrzeba) odrobina pudru i bronzer.

    OdpowiedzUsuń
  94. pieknie i delikatnie :) nawiasem mówiąc tak faceci lubią nas najbardziej ;D Ja też stawiam na minimalizm, tak aby ukryć szybko niedoskonałości, trochę brązera/różu, tusz i delikatne usta :)

    OdpowiedzUsuń
  95. Masz tak delikatną cerę, że nawet bez makijażu wyglądałabyś ładnie :) Cudo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Niestety mam problem z naczynkami, które muszę przynajmniej lekko zatuszować ;)

      Usuń
  96. Z klasą. Piękne oczy masz. :)
    Mam identyczne dni, gdzie ratuje mnie szybki makijaż, bo tak się nie chciało wstać z łóżka, że na make-up zostało tylko max 20 min. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :)
      Ten make-up zajmuje mi max 10 minut, jest idealny w pośpieszne poranki :)

      Usuń
  97. Bardzo ładnie ;)
    Ja w tygodniu sięgam tylko po korektor, podkład, puder, tusz do rzęs no i pomadkę, której kolor zależy od humoru ;)

    OdpowiedzUsuń
  98. Uwielbiam ten bronzing primer od Bourjis, jesetm ciekawa co Ty o nim myślisz :D

    OdpowiedzUsuń
  99. Ale jesteś fotogeniczna... na prawdę..:)

    Minimalizm w makijażu uważamy za strzał w dziesiątkę!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo, moim zdaniem niestety na zdjęciach wychodzę fatalnie ;)

      Usuń
  100. usunełaś swój komentarz pod moim postem? czy zginął w jakiś nieokreślony sposób :P?

    OdpowiedzUsuń
  101. minimalizm to motyw przewodni mojego pracowitego tygodnia :) zdecydownie stawiam na odświeżenie i rozświetlenie cery. Piękne zdjęcia i bardzo ładna kosmetyczka :)

    OdpowiedzUsuń
  102. Dylemat: pospać czy się umalować, skąd ja to znam :D Zwykle przez spanie odpuszczam sobie kreski :P

    OdpowiedzUsuń
  103. Twój makijaż jest przepiękny :)

    OdpowiedzUsuń
  104. na co dzień uwielbiam właśnie taki minimalizm :)

    OdpowiedzUsuń
  105. Masz na prawdę śliczną kosmetyczkę :)

    OdpowiedzUsuń
  106. racja kosmetyczna super:D
    http://rozaliafashion.blogspot.com/2013/11/boy-london_18.html
    Ps. Klikniesz w baner SHEINSIDE ??? Dzięki!!!

    OdpowiedzUsuń
  107. Ślicznie wyglądasz, ja latem stawiam na minimalizm, a jesienią wolę coś mocniejszego :)

    OdpowiedzUsuń
  108. Ja teraz też mam kilka kosmetyków i je używam i nic więcej :)

    OdpowiedzUsuń
  109. Ostatnio maluję się bardzo podobnie, tyle że stawiam na róż zamiast bronzera i w sumie reszta mniej więcej tak samo :))

    OdpowiedzUsuń
  110. Bardzo elegancki jest Twój minimalizm..ja również maksymalnie rozciągam czas aby spać, spać, spać :) wszystko inne jest mniej ważne ;)

    OdpowiedzUsuń
  111. Ja się prawie zawsze szybko maluję, nie mam po prostu czasu na to ;p

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za wszystkie komentarze!

TOP