poniedziałek, 30 marca 2015

Origins Drink Up Intensive Mask

Odpowiednie nawilżenie to podstawa pielęgnacji skóry niezależnie od naszego wieku lub rodzaju cery. Stosowane na co dzień kremy o działaniu nawilżającym i nawadniającym lubię wspomagać maseczkami. Jedną z moich ulubionych jest tytułowa Drink Up Intensive Mask marki Origins.



Drink Up Intensive Mask to prawdziwa bomba naturalnych składników. W składzie maski znajdziemy między innymi wodę z róży damasceńskiej, wodę z gorzkiej pomarańczy, wodę rumiankową, oleje ze słodkich pomarańczy, pestek brzoskwini, kamfory, a także ekstrakty z ryżu, czarnej porzeczki i liści aloesu. Producent wyeliminował za to znane wszystkim konserwanty, czyli parabeny, a także SLSy i SLESy. Zadaniem maski jest przede wszystkim głębokie nawilżanie oraz odżywianie skóry, a także ochrona skóry przed odwodnieniem i przedwczesnymi objawami starzenia się.

Skład: Water, Rosa Damascena (Rose) Flower Water, Myrtus Communis (Myrtle) Leaf Water, Citrus Aurantium Amara (Bitter Orange) Flower Water, Anthemis Nobilis (Chamomile) Flower Water, Glycerin, Cetyl Alcohol, Glyceryl Polymethacrylate, Dimethicone, PEG-75, PEG-8, Glycereth-26, Sorbitan Stearate, Citrus Aurantium Amara (Bitter Orange) Flower Oil, Prunus Amygdalus Amara (Bitter Almond) Kernel Oil, Rosa Damascena (Rose) Flower Oil, Cinnamomum Camphora (Shiu/Camphore Leaf) Oil, Citrus Aurantium Dulcis (Sweet Orange) Oil, Prunus Armeniaca (Apricot) Kernel Oil, Osmanthus Fragrans (Osmantus Absolute) Flower Extract, Ribes Nigrum (Blackcurrant) Seed Extract, Linalool, Limonene, Aloe Barbadensis Leaf Extract, Cladosiphon Okamuranus Extract, Oryza Sativa (Rice) Extract, Avena Sativa (Oat) Kernel Extract, Olea Europaea (Olive) Fruit Extract, Triticum Vulgare (Wheat Bran) Extract, PEG-100 Stearate, Sucrose, Citrus Aurantium Dulcis (Orange) Peel Wax, Panthenol, Pantethine, Cetyl Ethylhexanoate, Mangifera Indica (Mango) Seed Butter, Prunus Armeniaca (Apricot) Kernel Oil, Persea Gratissima (Avocado) Oil, Butylene Glycol, Cetearyl Alcohol, Cocos Nucifera (Coconut) Oil, Punica Granatum (Pomegranate) Sterols, Tocopheryl Acetate, Oryzanol, Bisabolol, Caprylyl Glycol, Caffeine, Hexylene Glycol, Sodium Hyaluronate, Dextrin, Potassium Carbomer, Disodium EDTA, Sodium Dehydroacetate, Phenoxyethanol


Maska znajduje się w poręcznej tubie z miękkiego plastiku w kolorze pięknej zieleni. Jej konsystencja jest dosyć gęsta i bardzo kremowa, dzięki czemu z łatwością rozsmarowuje się na skórze. Zgodnie z zaleceniami producenta stosuję ją około 2 razy w tygodniu. Grubą warstwę aplikuję na skórę twarzy oraz szyi i pozostawiam na całą noc. Zabieg ten uprzyjemnia piękny zapach świeżych brzoskwiń. Po nocy z maską Origins skóra jest przede wszystkim niesamowicie nawilżona i odżywiona. Dodatkowo jest niezwykle przyjemna w dotyku, a także delikatnie rozjaśniona. Moja wrażliwa oraz naczynkowa cera jest widocznie ukojona i pełna blasku, a efekty utrzymują się nawet do 3 dni.  


Produkty Origins niestety są słabo dostępne w Polsce, ale jeżeli będziecie mieli okazję je wypróbować to serdecznie polecam. Ich produkty są pełne naturalnych ekstraktów i olejków, które Wasza skóra na pewno pokocha!

Produkty marki Origins są dostępne w sklepie internetowym strawberrynet.com. 

43 komentarze

  1. No właśnie się zastanawiałam na początku czy to nie nowa marka, a jednak nie... szkoda, że u nas jest słabo dostępna.W sumie chętnie bym się skusiła :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda ze jest słabo u nas dostępna :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Szkoda, że taka kiepska dostępność :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam na nią igromną ochotę. Po Twoich zdjęciach mam też ochotę na słońce i plaże :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kurcze świetna!
    Szkoda, że nie jest stacjonarnie dostępna. :/

    OdpowiedzUsuń
  6. Sklad ma dobry, szkoda ze ciezko z dostepnoscia produktow tej marki :(

    OdpowiedzUsuń
  7. bardzo fajnie przedstawiłaś produkt :) plus za recenzje :) Obserwuje :D
    slodkieslodkieczary.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo fajnie wygląda, do tego piękny widok. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. szkoda, że u nas jest ciężko dostępna...

    OdpowiedzUsuń
  10. pierwszy raz o nich słyszę i już żałuje, że są tak ciężko dostępne

    OdpowiedzUsuń
  11. mam na ta maske ochote juz od bardzo dawna! musze ja w koncu kupic :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie używałam jeszcze niczego tej marki, ale kusi! :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Fajne ta maska. Oj za dużo rzeczy ostatnio mi się spodobało :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Słyszałam juz same pochlebne słowa o tej marce musze chyba kupic ta maskę

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja już tyle naczytałam się o tej masce, że bardzo, ale to bardzo chciałabym ją przetestować:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Dużo już o tej masce dobrego słyszałam, ale niestety dostępu brak, więc pozostanie w strefie 'do wypróbowania kiedyś' :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  17. Szkoda, że słabo dostępne są w Polsce, chciałabym wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
  18. I kolejny kosmetyk, który mnie zaciekawił.. :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Jeszcze się nie spotkałam z ta marką.

    OdpowiedzUsuń
  20. bardzo ciekawi mnie ta marka już od jakiegoś czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  21. nie znam marki ale może sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Mam na nią oko od dawna! W końcu sobie ją sprawię :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Od długiego czasu noszę się z jej zakupem, muszę to w końcu zrobić:)

    OdpowiedzUsuń
  24. hmm właśnie zastanawiam się nad zakupami originis, na pewno przygarnę krem pod oczy może i na tę maseczkę się skuszę:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Na pewno skuszę się na jakąś, jak tylko zużyję to co mam. Ostatnio nawet widziałam ciekawy zestaw w atrakcyjnej cenie :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Maseczka maseczką, na pewno jest świetna! Ale Aniu te zdjęcia! Bajka! *.*

    OdpowiedzUsuń
  27. Jak będę miała okazję wypróbuję na pewno :)

    OdpowiedzUsuń
  28. zaciekawiła mnie ta maska :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Sklad faktycznie bardzo fajny, musze sie rozejrzec za ta marka :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Ciekawa maska :o) Szkoda tylko, że jak już jest coś fajnego to słabo dostępne jest w Polsce :o(

    OdpowiedzUsuń
  31. Zdjęcia cudo, czyżby nad morzem??? Extra, zazdroszczę ;0 A maseczka musi być cąłkiem przyjemna, szkoda, że ta dostępnośc... :(

    OdpowiedzUsuń
  32. Chętnie bym ja sprawdziła na mojej buźce ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Szkoda, że jest tak słabo dostepna :)

    OdpowiedzUsuń
  34. zdjęcia przeniosły mnie do słonecznego raju :D

    OdpowiedzUsuń
  35. Akurat na taką drogą maseczkę bym się chyba nie zdecydowała bo rzadko sięgam po nie choć zapach brzoskwiń mógłby mnie przekonać do jej używania :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Uwielbiam tą maseczkę, a ostatnio pokochał ją również mój mąż ;)

    OdpowiedzUsuń
  37. Lubię takie minimalistyczne opakowania. Nie znam tej marki, ale chętnie bym wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za wszystkie komentarze!

TOP