środa, 15 kwietnia 2015

Kamuflaż od Alverde

Na co dzień wybieram lekkie korektory, które nie obciążają skóry i dobrze się z nią stapiają. Raz na jakiś czas potrzebny jest mi cięższy kaliber, który poradzi sobie z przykryciem bardzo intensywnych cieni pod oczami lub zmian trądzikowych. Fala pozytywnych recenzji na blogach skusiła mnie do wypróbowania kamuflażu niemieckiej marki Alverde.



Zielone opakowanie nawiązuje do naturalnych składników, które stosuję Alverde w swoich produktach. Jest ono bardzo estetycznie wykonane i skutecznie chroni kosmetyk przed wyschnięciem. Kamuflaż ma bardzo gęstą, lekko tłustą konsystencję o zapachu plasteliny. W czasie aplikacji ciężko się rozprowadza tworząc wyraźną warstwę, która nie stapia się ze skórą. W związku z tłustawą konsystencją nie zastyga,  migruje w załamania skóry i warzy się. Jego trwałość jest kolejną słabą stroną produktu, po kilku godzinach nie ma po nim śladu. 

Skład: Glycine Soja Oil, Ricinus Communis Seed Oil, Rhus Verniciflua Peel Cera, Stearic Acid, Hydrogenated Jojoba Oil, Hydrogenated Vegetable Oil, Hydrogenated Rapeseed Oil, Lecithin, Tocopherol, Helianthus Annuus Seed Oil, Parfum,  Linalool, Limonene, Geraniol, Citronellol, Benzyl Benzoate, Citral [+/- Talc, CI 77891, Mica, Silica, CI 77163, CI 77491, CI 77492, CI 77499, Tin Oxide]


Posiadam wersję 002 Beige o neutralnych tonach, który powinien dopasować się do większości karnacji Polek. Niestety mimo dobrze dobranego odcienia nie radzi sobie ani z przykryciem krostek ani z cieniami pod oczami. W pierwszym przypadku tworzy nieestetyczną warstwę, która po kilkunastu minutach spływa, jeszcze bardziej podkreślając niedoskonałości. Nałożony na cienie nadaje skórze sinego odcienia, który sprawia, że wyglądam na jeszcze bardziej zmęczoną, a wręcz chorą. 


Zdaję sobie sprawę, że kamuflaż Alverde znalazł wiele zwolenniczek, ale mi niestety ciężko znaleźć w nim jakiekolwiek zalety. Naturalny skład oraz niska cena nie zachęcą mnie do ponownego zakupu tego korektora.

Camouflage Alverde jest dostępny w drogeriach DM w cenie 3,45€.

98 komentarzy

  1. Też mam tak czasem że skuszę się na jakiś produkt zachwalany przez wiele osób i zastanawiam się dlaczego u mnie to bubel :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nawet najbardziej zachwalany produkt nie sprawdzi się u wszystkich :(

      Usuń
  2. Też mam tak czasem że skuszę się na jakiś produkt zachwalany przez wiele osób i zastanawiam się dlaczego u mnie to bubel :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam... ale chyba byśmy się nie polubili...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem komu taka konsystencja mogłaby przypaść do gustu ;)

      Usuń
  4. kurcze, a myślałam że to takie cudo...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety do cuda jest mu daleko, to chyba najgorszy korektor jaki miałam okazję kiedykolwiek używać.

      Usuń
  5. Mam o nim taką samą opinię, zachowuje się u mnie identycznie. Nie zmęczyłam go do końca... oddałam siostrze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja sztuka powędrowała do kosza. Nie mam ochoty się dłużej z nim męczyć ;)

      Usuń
  6. Hmm, u mnie generalnie takie kamuflaze sie nie sprawdzaja, wole korektory w plynie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też zawsze stawiałam na korektory w płynie i pozostanę już im wierna. Kamuflaże są zdecydowanie nie dla mnie.

      Usuń
  7. Ja nie mogę znaleźć dobrego korektora, bo albo spływają, ważą się, albo wysuszają na wiór i oczywiście nie kryją. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znalezienie dobrego korektora bywa trudne, u mnie ostatnio genialnie się sprawdza Clarins Instant Concealer oraz Maybelline Instant Age Rewind. Może któryś z nich przypadnie Ci do gustu :)

      Usuń
    2. Mam ten sam problem! Większość mi finezyjnie spływa po buzi, a reszta to takie napaćkane niewiadomoco, które nie kryje, a tworzy nieestetyczne plamy... :(

      Usuń
    3. To spływanie jest bardzo frustrujące. Jeżeli uda mi się znaleźć dobrze kryjący, a przy tym trwały korektor to na pewno opiszę go na blogu :)

      Usuń
  8. u mnie sprawdzał się tylko pod oczy, z niedoskonałości spływał...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie niestety nawet pod oczami wyglądał ciężko i nie dawał sobie rady z przykryciem cieni.

      Usuń
  9. Nie miałam i nie kusi mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam i uwielbiałam na cienie pod oczami ;) na niedoskonałości faktycznie jest słaby.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie nawet z cieniami sobie nie radził :(

      Usuń
  11. Nie znam nic z oferty Alverde:)

    OdpowiedzUsuń
  12. no właśnie ja czytałam o nim raczej niepochlebne opinie dlatego zostaje przy Catrice

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na razie wyleczyłam się z kamuflaży ;)

      Usuń
  13. Raczej się na niego nie skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardziej intensywne cienie pod oczami po jego użyciu bardzo mnie zniechęciły do zakupu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mało kto byłby zainteresowany takim efektem :)

      Usuń
  15. Osobiście bardzo lubię kamuflaż Catrice, choć pod oczy zupełnie się nie nadaje - jest zdecydowanie za ciężki. Ale na niedoskonałości jest idealny, choć u mnie, nałożony na większe partie, lubi podkreślać pory z którymi nie mam zazwyczaj problemów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście nie mam ostatnio zbyt dużych problemów skórnych, więc do kamuflaży nie planuję powrotu. Na drobne przebarwienia i pod oczy zdecydowanie lepiej sprawdzają się lekkiej konsystencje.

      Usuń
  16. Ja już od dawna myślę, żeby kupić tez kamuflaż z Catrice ;) Do Alverde nie mam nawet dostępu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kamuflaż z Catrice zbiera wiele pozytywnych opinii, więc mam nadzieję, że jest dużo lepszy niż Alverde.

      Usuń
  17. czytałam o nim kilka pozytywnych opinii. jeszcze nigdy nie używałam kamuflażu tego typu, nie wiem czy poradziłabym sobie z aplikacją...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy aplikacji takich gęstych produktów najważniejszy jest umiar. Niestety w przypadku Alverde każda próba nałożenia kamuflażu kończyła się porażką.

      Usuń
  18. ach muszę poszukać go na allegro:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Która część recenzji skusiła Cię do zakupu?

      Usuń
  19. ja na razie używam kamuflażu catrice :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że sprawdza się u Ciebie na piątkę :)

      Usuń
  20. Mam go i praktycznie od pierwszego dnia po zakupie leży na dnie szuflady. Badziew straszny.. Przede wszystkim za tłusty, puder tylko pogarsza sprawę bo osiada na nim i razem się ciastkuja. Ble, musze go w końcu wyrzucić... Albo nie, najpierw o nim napisze :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój właśnie po napisaniu recenzji poleciał do kosza. Jeden z najgorszych kosmetyków kolorowych ostatnich lat ;) Nie wiem dlaczego w pewnym momencie zyskał taką popularność.

      Usuń
  21. Odpowiedzi
    1. Na szczęście jego cena nie była zbyt wysoka - mała strata ;)

      Usuń
  22. Sporo dobrego o nim do tej pory czytałam, szkoda że u Ciebie jednak się nie sprawdził :/
    Ja nie lubię kamuflaży. Zawsze podkreślają to co niefajne, do tego wysuszają i po prostu wyglądają na skórze brzydko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też za nimi nigdy nie przepadałam i ten eksperyment w pełni mnie zniechęcił do takich konsystencji. Wracam do moich ulubionych płynnych korektorów :)

      Usuń
    2. To chyba najlepsza decyzja :) Szczególnie, że masz ładną buźkę, po co ją zakrywać?! :)

      Usuń
  23. znam tylko z opinii innych , sama nie miałam okazji używać :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Szkoda, że taki słaby. Mi się powoli kończy mój ukochany Tony Moly, a coraz trudniej go kupić :/ Zamówiłam w zastępstwie podobny korektor Misshy, mam nadzieję, że będzie równie dobry.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam kciuki za Misshę, mam nadzieję, że dorówna swojemu poprzednikowi.

      Usuń
  25. Miałam kupować ten kamuflaż podczas wizyty w DM, ale oczywiście go nie było :) wtedy wpadłam w rozpacz, ale może to dobrze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie dobrze, lepiej wydać te 4 euro na dużo skuteczniejszy kosmetyk :)

      Usuń
  26. szkoda że kiepski produkt bo kolorek wydaje się całkiem przyjemny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolor jest bardzo ładny, ale niestety kompletnie sobie nie radzi z kamuflowaniem wszelkich niedoskonałości.

      Usuń
  27. Jeśli jest to rzeczywiście kosmetyk naturalny to się nie dziwię, że tak działa, bo moim zdaniem trudno porównać produkty typowo drogeryjne z tymi, które w składzie mają naturalne składniki. Mnie nie zachęca niestety.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kosmetyki Alverde mają wiele zwolenników i mimo naturalnych składów niektóre z nich sprawdzają się bardzo dobrze. Dobrym przykładem jest również marki Lily Lolo, która stosuje tylko naturalne składniki, a ich jakość nie odbiega od produktów drogeryjnych, a czasem również perfumeryjnych :)

      Usuń
  28. Ja też nie znalazłabym w nim chyba żadnej zalety :)) A już najgorzej skoro taki siny przypomina kolor :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z moimi niebieskawymi cieniami pod oczami tworzy mieszankę wybuchową ;)

      Usuń
  29. Odpowiedzi
    1. Na szczęście jego cena nie była zbyt wysoka, więc i smutek mniejszy :)

      Usuń
  30. A ja na niego tak "chorowałam" chciałam nawet prosić by ktoś mi go kupił w DM (wspólne zakupy blogowe) dobrze, że wiem, że nie warto w niego inwestować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem lepiej go omijać szerokim łukiem. Jest wiele dużo lepszych korektorów w podobnej cenie i dodatkowo dostępnych w polskich drogeriach.

      Usuń
  31. ostatnio słyszę same negatywy na jego temat!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami tak jest, najpierw fata pozytywów, a następnie negatywów. Podobnie było z ostatnią serią Ziai ;)

      Usuń
  32. Kiedyś się nad nim mocno zastanawiałam - niesiona falą ochów i achów - ale dziękuję za rozwianie moich wątpliwości :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  33. Niedługo wybieram się do Czech, w tym do DM. Dobrze wiedzieć aby go unikać...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem nie ma sensu przeznaczać na niego nawet tych 4 euro.

      Usuń
  34. Odpowiedzi
    1. Ten korektor chyba dla nikogo nie byłby odpowiedni ;)

      Usuń
  35. Na razie mam od nich tylko żel pod prysznic :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żeli pod prysznic nie miałam okazji używać, ale masła mają bardzo przyjemne :)

      Usuń
  36. jakiś czas temu go używałam, ale potem po prostu przestał mi się sprawdzać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naturalne kosmetyki mają krótszą datę przydatności, może Twój już się przeterminował?

      Usuń
  37. Szkoda, że Ci nie spasował, ale tak to własnie jest nawet najlepszy kosmetyk dla kogoś może się okazać klapą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Całe szczęście jest w czym wybierać :)

      Usuń
  38. Szkoda że nie spełnia swojej roli.

    OdpowiedzUsuń
  39. Miałam go 2 lata temu i nawet byłam zadowolona :-) Tylko jak dla mnie to ten kosmetyk koło kamuflażu nawet nie stał :-))) To zwykły, przeciętny korektorek ;-) Ostatnio w kwestii korektorów trafiam na prawie same buble- Eveline, MAC, NYX, NARS... szkoda gadać ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet NARS Cię zawiódł? Mam ogromną ochotę wypróbować ich korektor.

      Usuń
  40. Raczej ciężko nazwać go kamuflażem, czy nawet korektorem skoro praktycznie z niczym sobie nie poradził. Szkoda. Nigdy nie miałam i raczej nie mam ochoty go przetestować po tej opinii :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fakt, z kamuflowaniem kompletnie sobie nie radzi, a zamiast ukrywać niedoskonałości jeszcze bardziej je podkreśla. Nie warto zawracać sobie nim głowy.

      Usuń
  41. Rowniez sie z nim nie polubilam. Mam ten sam odcien ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj w gronie niezadowolony użytkowniczek :)

      Usuń
  42. A czytałam już na jego temat, też nie było to recenzja pozytywna... Szkoda, konsystencja wygląda fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po fali zachwytów przyszła kolej na falę krytyki :)

      Usuń
  43. U mnie sprawdzał się w porządku i nie miałam do niego większych zastrzeżeń, szkoda, że u Ciebie okazał się takim niewypałem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. różna skóra różne produkty się sprawdzają:)

      Usuń
    2. Tak niestety bywa, każdemu pasuje co innego. Może Alverde w między czasie zmieniło formułę...

      Usuń
  44. Szkoda, że się nie sprawdził u Ciebie :(

    OdpowiedzUsuń
  45. Nie miałam nic z tej firmy ;)

    OdpowiedzUsuń
  46. Szkoda, że się u Ciebie nie sprawdził... Też dużo o nim słyszałam, chciałabym go kiedyś wypróbować, ciekawa jestem jak by wyszedł w porównaniu z kamuflażem z Catrice :)

    OdpowiedzUsuń
  47. buu, szkoda, że się nie sprawdził :(

    OdpowiedzUsuń
  48. A już miałam na niego smaka :< Lubię alverde :)

    OdpowiedzUsuń
  49. Ja z daleka omijam kamuflaże gdyż nie lubię i nie potrzebuję dużego krycia. A alverde nic nie miałam ale chyba pielęgnację mają zdecydowanie lepszą..

    OdpowiedzUsuń
  50. ja tez kupilam sobie ten camuflaz. Za pierwszym razem dostalam zepsuty, bo tez strasznie smierdzial plastylina i nie rozprowadzal sie po twarzy. Wiec polecial do smietnika! Ale juz drugie opakowanie okazalo sie calkiem dobre i kosmetyk robi to co powinien, wiec jestem mega zadowolona!

    OdpowiedzUsuń
  51. Czytałam już na wielu blogach o produktach Alverde ale nigdy żadnego nie miałam. Po Twoim poście mam jeszcze mniejszą ochotę na wypróbowanie

    OdpowiedzUsuń
  52. zazwyczaj lubie Alverde ...tego kosmetyku jeszcze nie mialam i raczej sie nie zapowiaa zebym sie na na niego skusila :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za wszystkie komentarze!

TOP