niedziela, 24 kwietnia 2016

Golden Rose Creamy Blush Stick – prezentacja wszystkich odcieni

Marka Golden Rose ostatnio zachwyca swoimi nowościami. Większość z Was miała zapewne okazję wypróbować ich genialne matowe szminki oraz kredki Velvet Matte, które podbijają od kilku miesięcy blogosferę. Marka nie osiadła jednak na laurach i każdego miesiąca wypuszcza coraz to ciekawsze nowości. Na blogu miałam już okazję przedstawić Wam świetny liner żelowy, który może z powodzeniem konkurować z dużo droższymi kosmetykami, a dzisiaj przyszła kolej na równie udane kremowe róże w formie stick’a. 



Pierwsze produkty w tej formie rozpropagowała marka Nars. Już na wstępie recenzji mogę Wam zdradzić, że są one moim zdaniem dużo gorszej jakości niż propozycja Golden Rose, a kosztują parokrotnie więcej. Opakowania Creamy Blush Stick (19,90 zł/10,5 g) są zachowane w charakterystycznym dla marki, minimalistyczny stylu. Czarny, matowy plastik ozdobiony złotymi napisami wygląda bardzo elegancko, ale niestety łatwo się brudzi i pozostają na nim odciski palców. Forma stick’a jest niezwykle wygodna i zdecydowanie wolę ją niż standardowe kremowe róże zamknięte w puderniczkach. Jednym pociągnięciem jesteśmy w stanie precyzyjnie zaaplikować róż, który następnie rozcieramy za pomocą syntetycznego pędzla lub palców.


Creamy Blush Stick ma bardzo kremową konsystencję, która nie jest ani zbyt tłusta, ani zbyt sucha. Z łatwością sunie po skórze pozostawiając wyraźny woal koloru, który można stopniować dodając kolejne warstwy kosmetyku. W czasie aplikacji nie ściąga wcześniej nałożonego podkładu, dzięki czemu bezproblemowo można go rozetrzeć tak, aby nie były widoczne granice pomiędzy obydwoma produktami. Można go stosować w trojaki sposób, jako zwykły róż, w roli bazy pod pudrowy róż lub jako szminkę. W każdej roli sprawdza się bardzo dobrze, chociaż ja go zdecydowanie preferuję go jako samodzielny róż. Jest to nie tylko produkt bezproblemowy w aplikacji, ale również niezwykle trwały. Na dobrym podkładzie i lekko przypudrowany wytrzymuje w niezmienionym stanie przez cały dzień, blednąc po około 10 godzinach. Jest praktycznie bezzapachowy, nie zapycha oraz nie podkreśla porów. 

Od prawej: 101, 102, 103, 104, 105, 106
Od lewej: 101, 102, 103, 104, 105, 106

W asortymencie marki jest dostępnych 6 odcieni, wśród których moim zdaniem nie ma ani jedno nieudanego koloru. 101 to jasny matowy koral, który jest niezwykle uniwersalny i będzie idealny odcień dla osób niezdecydowanych. 102 jest odrobinę ciemniejszy i przeważają w nim różowe tony, jest to nadal bardzo twarzowy kolor, który będzie się świetnie prezentować zarówno na jasnych, jak i ciemnych karnacjach.

Od lewej: 101, 102

103 zachwyci miłośniczki hybryd różów z bronzerami, jest to odcień, który na pierwszy rzut oka może wydawać się nudny, ale na skórze wygląda pięknie, świetnie podkreślając kości policzkowe. Ma w sobie miniaturowe, złote drobinki, które są praktycznie niewidoczne na policzkach. 104 to najjaśniejszy odcień w kolorze zgaszonego, pastelowego różu, który wpadnie w oko posiadaczkom bardzo jasnych karnacji, a także miłośniczkom subtelnego makijażu.

Od lewej: 103, 104

105 to za to najbardziej intensywny kolor, który jest idealnym dopełnieniem jesiennych makijaży. Ten delikatny, przygaszony buraczek skradł moje serce już przy pierwszej aplikacji i zamierzam po niego sięgać niezależnie od pory roku. 106 wyróżnia się na tle poprzedników swoim satynowym wykończeniem i przypomina mi bardziej neutralną wersję kultowego róż Nars w odcieniu Orgasm. Jego odcień jest bardzo podobny do 103 i tylko od Waszych preferencji zależy, które wykończenie wybierzecie. 

Od lewej: 105, 106

Zachęcam Was do odwiedzenia stoiska Golden Rose i obejrzenia nowości dostępnych w ich asortymencie. Kremowe róże Creamy Blush Stick bardzo polubiłam i uważam, że są pozycją obowiązkową w kosmetyczce każdej miłośniczki różów.  

59 komentarzy

  1. Mnie bardzo podoba się kolor 106 :)

    OdpowiedzUsuń
  2. kiedys sie nad nimi zastanawiałam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy nie miałam różu o takiej konsystencji i jestem ciekawa czy potrafiłabym go prawidłowo używać:) Kolory bardzo uniwersalne, każda kobieta znajdzie coś dla siebie:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nigdy nie stosowałam różu o takiej konsystencji.

    OdpowiedzUsuń
  5. podobają mi się :] raz że uwielbiam róż a dwa to kremowe formuły

    OdpowiedzUsuń
  6. Zakochałam się w pomadce o numerze 102 :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A gdzie tu są pomadki?

      Usuń
  7. zdecydowanie przemawia do mnie kremowa formuła :)

    OdpowiedzUsuń
  8. macałam je sobie wczoraj na Meet Beauty:D

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeśli już to wybrałabym odcień nr101.

    OdpowiedzUsuń
  10. ciekawią mnie te róże i mają bardzo ładne odcienie, ale obawiam się, że nie do końca poradziłabym sobie z ich aplikacją i w końcowym efekcie nie wyglądałoby to dobrze :)

    zaczarowana-oczarowana.pl

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie wiedziałam, że Golden Rose ma w swojej ofercie takie róże. Bardzo ładne kolory, mam nadzieję że kiedyś będę miała okazję jakiś wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
  12. łał coś wspaniałego to wygląda!

    OdpowiedzUsuń
  13. Koniecznie muszę odwiedzić ich stoisko, mam już całą listę zakupową :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jejku wszystkie kolorki są piękne! Każdy wygląda tak naturalnie i ładnie stapia się ze skórą :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo ładne kolory, wszystkie takie lekko brudne. I Twoje zdjęcia świetne!

    OdpowiedzUsuń
  16. Wszysykie kolory cudne, ale chyba nie umiałabym użyć takiego różu ;-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Kochana, piękne zdjęcia :) podobają mi się te róże, już same opakowania są bardzo intrygujące :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Coraz więcej ciekawych produktów w GR. Jak tylko portfel ochłonie po promocji w Rossmannie, trzeba będzie się wybrać na mały shopping :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Aż sie boję odwiedzić GR. Zbyt wiele produktów mi sie tam podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  20. pięknie wyglądają, mi się podoba 101
    bardzo fajnie zrobiłaś to zestawienie :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Tyle tych kolorów, że nie mogłabym się zdecydować :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Świetna prezentacja wszystkich odcieni, moją uwagę przykuł 103.

    OdpowiedzUsuń
  23. Dla mnie byłby dobry kolor 102 ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Lubię ostatnimi czasy Golden Rose :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Kolor 106 jak najbardziej dla mnie.:D

    OdpowiedzUsuń
  26. Kolory 101 i 102 bardzo mi się spodobały - i Twoja opinia - że są lepsze niż Nars bardzo mnie kusi, aby je kupić;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Oj będę musiała tam zajrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Miałam kiedyś lakier NARS i jakością mnie nie zachwycił. GR lepsze ma :D

    OdpowiedzUsuń
  29. Miałam kiedyś lakier NARS i jakością mnie nie zachwycił. GR lepsze ma :D

    OdpowiedzUsuń
  30. Bardzo ładnie prezentują się na twarzy. <3

    OdpowiedzUsuń
  31. Chyba forma sztyftu by się u mnie nie sprawdziła.

    OdpowiedzUsuń
  32. Oj jakie wspaniałe odcienie szminek :-)

    OdpowiedzUsuń
  33. świetne porównanie i rewelacyjnie pokazane kolorki :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Zmacałam je chyba wszystkie podczas Meet Beauty. Kolory piękne- na pewno można wybrać coś dla siebie. Ale jednak ja się boję tej konsystencji. Mam wrażenie że mimo wszystko widać miejsce, gdzie się je nałożyło. ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. Nie lubię róży w kremie więc nie skorzystam ale za to ich nowe pomadki Sheer są rewelacyjne!

    OdpowiedzUsuń
  36. chyba miałabym problem z wyborem :D

    OdpowiedzUsuń
  37. Wyglądają świetnie i chyba każdy kolor mi się podoba więc ciężko by było się zdecydować na jeden ;)

    OdpowiedzUsuń
  38. Zecydowanie bardziej mi po drodze z klasycznymi pudrowymi różami, ale i tutaj, wśród tych odcieni, bym na pewno coś sobie wybrała :)

    OdpowiedzUsuń
  39. ładne kolorki, ale wolę tradycyjne sypkie róże :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Bardzo ładne opakowanie, a to podstawa :)

    OdpowiedzUsuń
  41. świetne odcienie! ja jednak wolę tradycyjne róże w kamieniu :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Oj trzeba mieć zdolności :) Ja tam wolę sypkie :D

    OdpowiedzUsuń
  43. Dla mnie kolory to 101, 102 i 105 :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Wszystkie odcienie są bardzo ładne.

    OdpowiedzUsuń
  45. Wszystkie odcienie są fajne i nie wiedziałabym na który mam się skusić :D Najbardziej do gustu przypadły mi jednak numerki 101 i 102 :D

    OdpowiedzUsuń
  46. szczerze to wszystkie kolory mi się podobają :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Kolory są piękne, ale ja nie mam jakoś przekonania do kremowych róży.

    OdpowiedzUsuń
  48. Chyba 104 najbardziej przypadł mi do gustu. Mam jeden jedyny kremowy róż z Inglota, ale w sztyfcie jeszcze nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  49. Mają przepiękne kolory :) Nie próbowałam nigdy takiej formy aplikacji :))

    OdpowiedzUsuń
  50. piękne te kolory:)i widać, że łądnie się rozcieraja:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za wszystkie komentarze!

TOP