środa, 24 sierpnia 2016

Clarena Naturalis: Siberian Berry Cream i Himalayan Neem Cream

Marka Clarena już od 17 lat dba o urodę Polek, a jej oferta z każdym rokiem rozszerza się o nowe produkty, które swoimi innowacyjnymi formułami podbijają serce klientek. W sierpniu jesteśmy świadkami narodzin nowej marki Clarena Naturalis, w asortymencie której znajdziemy kosmetyki posiadające 100% wegański, naturalny skład oraz udowodnione, dobroczynne działanie. Są one produkowane i wysyłane wyłącznie na zamówienie klienta, nie są magazynowane, a ich bogata, roślinna receptura jest pozbawiona sztucznych barwników, zapachów, konserwantów oraz silikonów i parabenów. Są to produkty wyjątkowe, tworzone ręcznie przez wykwalifikowanych technologów, a ich receptura jest w pełni stabilna i oczywiście nie testowana na zwierzętach. Jest to prawdziwa gratka dla miłośników naturalnych kosmetyków.


W ofercie Clarena Naturalis aktualnie dostępne są dwa kremy, które są dostępne w pojemności 15 ml (55 zł) – idealnej na podróż lub na przetestowanie nowości, a także standardowej, czyli 50 ml (149 zł). Można je zamawiać na stronie internetowej producenta, gdzie na bieżąco jesteśmy informowani o terminie kręcenia nowej partii kremu. Każdy z nich ma 40-dniowy termin przydatności wynikający z braku konserwantów i zalecane jest przechowywanie go w lodówce. Znajdują się w przepięknych szklanych słoiczkach, które po zużyciu możemy zwrócić, za co otrzymamy rabat w wysokości 20%. Wewnątrz biodegradowalnego kartonika otrzymujemy również informację o ważności kremu, a także własnoręczny podpis kontrolera jakości i technologa.


Siberian Berry Cream to wegański naturalny krem z rokitnikiem dla skóry wrażliwej oraz naczyniowej. Olej pozyskiwany z owoców rokitnika niweluje zaczerwienia i stan zapalny skóry. Dodatkowo, dzięki wysokiej zawartości karotenoidów, witaminy E i polifenoli, działa antyoksydacyjnie i przeciwstarzeniowo. Rokitnik opóźnia procesy starzenia tkanek, zwiększa syntezę kolagenu i wspomaga tworzenie się nowych naczyń krwionośnych. Działa przeciwzapalnie na skórę. Chroni błony komórkowe i wzmacnia regenerację komórek. Pełni również rolę naturalnego blokera promieni UVA i UVB. Dodatkowo w kremie znajdziemy ekstrakty roślinne - z lawendy, zielonej herbaty, jaśminu, rozmarynu, cyprysu, kolendry, róży, wanilii, brzoskwini oraz z alg, które działają odżywczo i antyseptycznie, spowalniają procesy starzenia oraz zwiększają odporność skóry na niekorzystne czynniki zewnętrzne. 

Skład: Aqua, Glycerin, Propanediol, Cetearyl Alcohol, Bisabolol, Butyrospermum Parkii Butter, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Hippophae Rhamnoides, Cetearyl Olivate, Sorbitan Olivate, Shea Butter Ethyl Esters, Squalane, Benzyl Alcohol, Dehydroacetic Acid, Avena Sativa (Oat) Meal Extract, Rosa Damascena Flower Water, Caprylic/Capric Triglyceride, Laminaria Ochroleuca Extract, Glycine Soja Oil, Lavandula Angustifolia Flower/Leaf/Stem Extract, Camellia Sinensis Leaf Extract, Prunus Persica Fruit Extract, Vanilla Planifolia Fruit Extract, Jasminum Officinale Flower/Leaf/Extract, Plumeria Rubra Flower Extract, Rosmarinus Officinalis Leaf Extract, Cupressus Sempervirens Leaf/Stem Extract, Coriandrum Sativum Fruit/Leaf Extract, Citrus Aurantium Bergamia Fruit Extract, Rose Extract, Fucus Vesiculosus Extract.

Formuła Siberian Berry Cream jest niezwykle lekka, dzięki czemu już w kilka chwil wchłania się do matu, nie pozostawiając na skórze wyczuwalnego filmu. Ma zapach charakterystyczny dla rokitnika, który kojarzy mi się ze świeżością i ziołami. Jego działanie nawilżające jest dla mojej bardzo suchej skóry idealne na dzień, świetnie przygotowuje ją pod makijaż oraz przedłuża jego trwałość. No noc jest dla mnie odrobinę za lekki, więc stosuję go w połączeniu z serum. W duecie radzą sobie wyśmienicie, zapewniając skórze komfort, odżywienie i regenerację. Jestem bardzo zadowolona z działania łagodzącego kremu, świetnie koi naczynka oraz niweluje zaczerwienienia. Mimo bardzo bogatego składu roślinnego nie wywołał u mnie najmniejszych podrażnień lub uczuleń. 


Himalayan Neem Cream to wegański krem naturalny z olejem Neem, bogaty w witaminy, niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe oraz karotenoidy. Zawarty w kremie olejek z miodli indyjskiej (Neem), działa antybakteryjnie, przeciwtrądzikowo, przyspiesza regenerację naskórka oraz zmniejsza widoczność blizn potrądzikowych. Dodatkowo reguluje prawidłowe złuszczanie naskórka oraz pracę gruczołów łojowych. Krem wzbogacony został również w oczyszczony ekstrakt z organicznych liści róży, który działa ochronnie. Olej Moringa i witamina E neutralizują działanie wolnych rodników. Himalayan Neem Cream nie zatyka ujść gruczołów łojowych. Polecany szczególnie dla cery mieszanej, tłustej i trądzikowej.

Skład: Aqua, Glycerin, Propanediol, Cetearyl Alcohol, Melia Azadirachta Seed Oil, Helianthus Annuus Seed Oil, Zea Mays Oil, Sesamum Indicum Seed Oil, Macadamia Integrifolia Seed Oil, Olea Europaea Fruit Oil, Cetearyl Olivate, Sorbitan Olivate, Shea Butter Ethyl Esters, Squalane, Benzyl Alcohol, Dehydroacetic Acid, Butyrospermum Parkii Butter, Moringa Oil / Hydrogenated Moringa Oil Esters, Tocopherol, Rhododendron Ferrugineum Extract, Avena Sativa (Oat) Meal Extract, Mentha Piperita Oil, Sorbitan Stearate, Sucrose Cocoate

Konsystencja kremu Himalayan Neem Cream jest odrobinę bardziej treściwa, ale nadal błyskawicznie się wchłania pozostawiając ledwo wyczuwalny, nietłusty film ochronny. Pachnie przepiękną, orzeźwiającą miętą, a swój zapach, zawdzięcza aromatycznemu olejowi z mięty pieprzowej. Przez ostatnie 40 dni stosowałam go wyłącznie na strefę T, która w okresie letnim ma skłonności do lekkiego zapychania się i muszę przyznać, że efekty mnie oczarowały. Wszelkie grudki i nierówności skóry zostały w pełni zniwelowane, podobnie jak drobne zaczerwienienia i blizny po zagojonych wypryskach. Dodatkowo zostały zwężone i oczyszczone pory w okolicy nosa. Dawno moja cera nie prezentowała się tak dobrze. W porównaniu do wielu drogeryjnych kosmetyków przeciwtrądzikowych jego ogromną zaletą jest również brak przesuszania cery, a wręcz nawilżanie jej. Jego bogaty skład zapewnia odpowiednią dawkę nawilżenia, odżywienia i natłuszczenia bez obciążania skóry.


Clarena Naturalis to genialny wybór nie tylko dla miłośniczek naturalnych kosmetyków, ale także dla wszystkich kobiet, które od dawna miały ochotę wypróbować wegańskie produkty, ale nie wiedziały od czego zacząć. Zarówno strona wizualna, bogate składy, jak i działanie są świetne i jestem przekonana, że przypadną Wam do gustu. Ten duet sprawił, że moja skóra była odpowiednio nawilżona, odżywiona, wolna od zmian trądzikowych, a naczynka uspokojone. Zapewne wiele z Was będzie się zastanawiać czy w ciągu 40 dni można zużyć 50 ml słoiczek kremu. Przy stosowaniu go zarówno na twarz, jak i na szyję i na dekolt dwa razy dziennie, bez większych problemów zużyjecie kosmetyk do ostatniej kropli. Jeżeli macie jednak wątpliwości możecie kupić krem na spółkę z siostrą, mamą lub koleżanką. 

74 komentarze

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie piękne opakowanie zachęca mnie do zakupu :)

      Usuń
    2. Opakowania są świetne, jestem nimi absolutnie zauroczona. Świetnym pomysłem jest również udzielanie rabatu za zwrot zużytych słoiczków :)

      Usuń
  2. Opakowania są przepiękne!! I zrobiłaś świetne zdjęcia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się bardzo, że Ci się podobają :)

      Usuń
  3. Bardzo podoba mi się ten krem. Myślę, że nie miałabym problemów z jego zużyciem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy dosyć hojnych aplikacjach 40 dni to zdecydowanie wystarczający okres na zużycie kremu :) Dodatkowo zużywanie ich to sama przyjemność, świetnie pielęgnują cerę!

      Usuń
  4. sporadycznie sięgam po kosmetyki naturalne, więc pewnie się nie skuszę ;) opakowania fajnie nawiązują do tych produktów :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto przekonać się do naturalnych kosmetyków, ich działanie jest często na dużo lepszym poziomie niż w przypadku standardowych produktów!

      Usuń
  5. Podobają mi się te minimalistyczne opakowania ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też jestem ich ogromną fanką, prezentują się świetnie!

      Usuń
  6. strzał w dziesiątkę i świetne opakowania. wieszczę sukces

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że faktycznie tak będzie, bo właściwości kremów są świetne.

      Usuń
  7. Opakowanie piękne, a działanie wręcz cudowne! Mam mieszaną cerę, ale możliwe bardzo, że z kremu byłabym tak samo zadowolona jak i Ty;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Himalayan Neem Cream powinien przypaść Ci do gustu, łączy w sobie działanie nawilżające z antybakteryjnym, więc dla cer mieszanych będzie idealny.

      Usuń
  8. Opakowania super :-) marki nie znam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opakowania są rewelacyjne, idealne dla kosmetyków naturalnych.

      Usuń
  9. z marki chyba tylko próbkę jakąś miałam ale nei zachwyciła mnie;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W przypadku każdej marki są lepsze i gorsze produkty, możliwe, że trafiłaś na próbkę mniej udanego kremu. Moje doświadczenia z Clareną póki co są bardzo dobre :)

      Usuń
    2. to dobrze że Ci służy marka jak należy:)

      Usuń
  10. Napisałaś, że marka nie przeprowadza testów na zwierzętach, ale nigdzie takiej informacji nie mogę znaleźć na ich stronie ani w sieci. Wysłałam do nich z ciekawości maila, więc mam nadzieję że mi odpiszą. Niestety niektóre marki lubią sygnować swoje produkty hasłem wegańskie (tylko dlatego że nie zawierają odzwierzęcych składników), ale wcale to nie oznacza, że takie są w rzeczywistości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest taka informacja na stronie producenta :) Na stronie głównej (przy zdjęciu modelki) znajdziesz małe ikonki, które charakteryzują markę i pierwszy z nich mówi właśnie o braku testach na zwierzętach :)

      Usuń
  11. Ciekawa jestem tego kremiku, wegańskie kosmetyki to coś dla mnie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obydwa kremy są rewelacyjne, dla każdej cery znajdzie się coś dobrego :)

      Usuń
  12. opakowanie, działanie warte uwagi:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie warto jest się im przyjrzeć.

      Usuń
  13. Ale ładne opakowania! Ten drugi chętnie bym wypróbowała

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zarówno opakowania, jak i działanie są świetne. Drugi będzie idealnym wyborem dla cer mieszanych i tłustych. Świetnie łączy w sobie działanie antybakteryjne z nawilżającym.

      Usuń
  14. Opakowanie powala!
    Bardzo lubię produkty tej marki.
    O tej linii kosmetyków nie miałam pojęcia.
    Zaciekawiłaś mnie kremem Siberian Berry - chętnie poznałabym go bliżej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Design opakowania moim zdaniem jest genialny, idealnie dopasowali je do produktów naturalnych. Ogromny plus dostają również za możliwość wymieniania zużytego słoiczka na rabat. Podoba mi się takie proekologiczne podejście.

      Usuń
  15. Fajnie że Clarena wzbogaciła swój asortyment.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio wprowadzili wiele bardzo ciekawych kosmetyków, podoba mi się, że tak prężnie się rozwijają.

      Usuń
  16. Ciekawy kremik, duży plus za naturalne składniki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skład jest fantastyczny, brawa dla marki za usunięcie wszelkich konserwantów i silikonów.

      Usuń
  17. Odpowiedzi
    1. Zarówno skład, jak i samo działanie są świetne.

      Usuń
  18. podoba mi się ten pomysł, a krem brzmi jak coś dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomysł jest rewelacyjny, niesamowicie przyjemnie używa się tak świeżego kosmetyku, który został wyprodukowany z myślą o nas.

      Usuń
  19. Bardzo interesujący kosmetyk! :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Rewelacyjne jest to opakowanie. Wow.

    OdpowiedzUsuń
  21. Rewelacyjne jest to opakowanie. Wow.

    OdpowiedzUsuń
  22. Odpowiedzi
    1. Jest to nowość marki, na początku sierpnia rozpoczęli sprzedaż :)

      Usuń
  23. Clarena ma niezłe kosmetyki, tych akurat nie próbowałam, ale miałam żel pod prysznic, mleczko i jakieś inne dobiazgi. Teraz zamówiłam dwufazę do oczu;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zauważyłam, że mają w swojej ofercie również żele pod prysznic, muszę się im przyjrzeć :)

      Usuń
  24. Ciekawy kosmetyk, miałam kiedyś inny produkt z Clareny i bardzo go lubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kosmetyki Clarena poznaję od dosyć niedawna, ale jestem nimi zauroczona. Kolejna polska marka, która pozytywnie zaskakuje :)

      Usuń
  25. Opakowania przepiękne! Idzie na wishliste! :) Obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opakowania są rewelacyjne, prawdziwa ozdoba toaletki :)

      Usuń
  26. WOw.. te opakowania robią wrażenie :D Nie miałam okazji testować Clareny, a szkoda...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie zajrzyj do ich sklepu internetowego i przejrzyj ich asortyment, mają wiele bardzo ciekawych kosmetyków. W szczególności polecam tą serię oraz serum trójfazowe :)

      Usuń
  27. Podobają mi się opakowania, składy też - chętnie podejmę się wyzwania " zużycia kremu w 40 dni " :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno poradzisz sobie bez większych problemów, zużywanie tych kremów to sama przyjemność :)

      Usuń
  28. Bardzo fajna stylistyka opakowań. Te nakrętki przyciągają mój wzrok :)
    Zużycie kremu w 40 dni, szczególnie tego większego, to chyba spore wyzwanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na początku też się martwiłam, że 40 dni to za mało na zużycie 50 ml słoiczka, ale udało się bez większych problemów. W razie czego zawsze można podzielić się koleżanką lub mamą :)

      Usuń
  29. Fajne mają wieczka te kremiki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo pomysłowe rozwiązanie, świetnie nawiązują do naturalnego składu kremów.

      Usuń
  30. O mamuniu!!! Nie wiedzałam, ze jest taka linia O.O muszę się zainteresować :) :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spodziewałam się, że Ciebie zainteresuje :D Jest świetna!

      Usuń
  31. przy dodatkowej gotówce z chęcią się skuszę na taki kremik :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Opakowania są tak piękne, że sama z chęcią sięgnęłabym po te kremy. Jestem zaskoczona tym, że wersja himalajska pozytywnie wpłynęła na Twoją strefę T - po zobaczeniu składu myślałam, że może zapychać - a tu niespodzianka.

    Ostatnio nie eksperymentuję z kremami, bo moja skóra ma się niestety gorzej, ale może kiedyś wybiorę jakiś dla siebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zapchała mnie w najmniejszym stopniu, a dodatkowo wyleczyła wszelkie zmiany trądzikowe. Nie spodziewałam się, że tak bardzo przypadnie mi do gustu. Dla cer mieszanych będzie idealnym wyborem, świetnie łączy w sobie działanie nawilżające z antybakteryjnym.

      Usuń
  33. Ale świetne opakowania! :) Składy też mi się podobają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem pod ogromnym wrażeniem tej serii. Sprawdziła się u mnie świetnie i zachęcam do wypróbowania przynajmniej malucha o pojemności 15 ml :)

      Usuń
  34. Produkt wygląda bardzo ciekawie, na pewno jest to też zasługa opakowania i pięknych zdjęć! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się bardzo, że zdjęcia Ci się podobają :) Kremy są świetne, jedna z ciekawszych premier tego roku!

      Usuń
  35. Cieszymy się, że nasze kremy Clarena NAturalis przypadły Ci do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są świetne, gratuluję tak udanej premiery :)

      Usuń
  36. Mają przepiękne opakowania. Może kidys się skuszę na taki krem.

    OdpowiedzUsuń
  37. Czy mog wiedzieć, skąd zaczerpnęłaś skład?

    OdpowiedzUsuń
  38. Przyznam, że ciekawy pomysł :) Ale sama pewnie nie zużyłabym tego kremu w tym czasie :P

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za wszystkie komentarze!

TOP