wtorek, 30 sierpnia 2016

John Frieda: duet Frizz Ease Miraculous Recovery

Uwielbiam testować nowości, a w szczególności te przeznaczone do pielęgnacji włosów. Rzadko kiedy przywiązuję się do jednej firmy lub serii kosmetyków i widzę, że służy to moim włosom. Jest jednak jedna marka do której regularnie wracam i na przestrzeni 5 lat blogowania przedstawiałam Wam ich kosmetyki niejednokrotnie, mowa oczywiści o tytułowym John Frieda. Tegoroczną nowością, która dla mnie okazała się hitem od pierwszego zastosowania jest seria Frizz Ease Miraculous Recovery.

Sekretem serii Miraculous Recovery jest Amino Repair Complex, który  naprawia 75% uszkodzeń powierzchni włosa. Przeciwdziała łamaniu, a także łączy rozdwojone końcówki i chroni przed uszkodzeniami. Przywraca włosom sprężystość oraz zdrowy wygląd. Seria zalecana jest przede wszystkim do pielęgnacji suchych i puszących się włosów, poddawanych częstej stylizacji na gorąco. W jej składzie znajdziecie szampon, odżywkę oraz maskę. Moje włosy nie należą do grupy docelowej tej serii, ale mimo wszystko jestem zachwycona działaniem kosmetyków. Mam włosy przetłuszczające się u nasady oraz suche na końcach, czyli takie jest większość Polek. Na co dzień nie używam niszczących lokówek oraz prostownic, a także nie farbuję włosów. 



Szampon Frizz Ease Miraculous Recovery (35 zł/250 ml) ma postać perłowego, dosyć lekkiego, kremowego żelu. Świetnie się pieni i jest niezwykle wydajny – zaledwie odrobina wystarczy do dokładnego umycia długich włosów. Dogłębnie oczyszcza bez wysuszania i plątania kosmyków. Po jego zużyciu można śmiało zrezygnować z zastosowania odżywki, włosy nadal będą pięknie błyszczeć i bez problemu je rozczeszecie. Mimo właściwości nawilżających nie przyspiesza przetłuszczania się włosów. 

Skład szamponu: Woda, Sodium Laureth Sulfate, Coco-Glucoside, Glycol Distearate, Cocamidopropyl Betaine, Cetyl Alcohol, Cocamide Mea, Fragrance, Dimethicone, Dmdm Hydantoin, Benzyl Alcohol, Ppg-9, Polyquaternium-10, Methylparaben, Sodium Chloride, Malic Acid, Propylparaben, Disodium Edta, Glycine, Laureth-23, Laureth-4, Bis-Methoxypropylamido Isodocosane, Hydrolyzed Silk.


Prawdziwym hitem okazała się jednak być maska odbudowująca Frizz Ease Miraculous Recovery (42 zł/250 ml). Ma bardzo treściwą formułę, która nie sprawia najmniejszych problemów w czasie aplikacji i nie spływa z włosów. Świetnie otula kosmyki, ale także łatwo się spłukuje. Producent zaleca stosowanie jej co najmniej raz na tydzień i pozostawianie na okres około 3-5 minut. Już w tak krótkim czasie świetnie nawilża i odżywia włosy zapewniając im niesamowitą miękkość. Są sypkie, zdyscyplinowane, ładnie się błyszczą i są wygładzone bez zbędnego obciążenia. Nie mam najmniejszych problemów z rozczesaniem ich, a także nie plączą się nadmiernie w ciągu dnia. Sceptycznie podchodziłam do zapewnień producenta o regeneracji włosów, ale wywiązał się nawet z tej obietnicy. Do fryzjera chodzę bardzo nieregularnie i ostatnio zauważałam, że moje końcówki zaczęły się rozdwajać. Systematyczne stosowanie tego duetu faktycznie je skleiło i sprawiło, że wyglądają dużo zdrowiej. Nie spodziewałam się, że maska może zapewniać aż tak dobre działanie regeneracyjne. Ogromną zaletą serii Frizz Ease Miraculous Recovery jest również jej zapach. W przypadku obydwóch produktów jest on przepiękny, bardzo świeży i kojarzący się z profesjonalnymi kosmetykami stosowanymi w salonach fryzjerskich. 

Skład maski: Woda, Cetearyl Alcohol, Behentrimonium Chloride,Cyclopentasiloxane, Behenyl Alcohol, Dimethiconol, Lecithin, Persea Gratissima Oil, Tocopheryl Acetate, Magnesium Ascorbyl Phosphate, Retinyl Palmitate ,Alcohol ,BIS(C13-15 Alkoxy) ,PG-Amodimethicone, Benzyl Alcohol, Phytantriol, PEG-14M ,Hydrolyzed Milk, Protein, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, Parfum, Linalool, Butylphenyl Methylpropional, Limonene


Serdecznie zachęcam Was do wypróbowania tego duetu, jest to jedna z najlepszych serii John Frieda jakie miałam okazję używać. Szampon świetnie oczyszcza włosy bez wysuszania i plątania, a maska zapewnia nie tylko nawilżenie, ale także regenerację. Jestem przekonana, że seria Frizz Ease Miraculous Recovery jeszcze nie raz zagości w mojej łazience. 

97 komentarzy

  1. Muszę kupić i przekonać się czy pomogą z moimi puszącymi się włosami ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serdecznie polecam, u mnie sprawdzają się świetnie!

      Usuń
  2. Ja niestety nie zdradzam Alterry :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Alterry bardzo lubię maskę z granatem i alosem, świetnie nabłyszcza włosy. Nie byłabym w stanie być wierna tylko jednej marce, uwielbiam testować nowości :)

      Usuń
  3. Ale ładnie u Ciebie, bardzo mi się podobają zmiany:)
    A markę J. Frida lubię i często używałam, miałam całą masę produktów. Te które pokazujesz bardzo obiecująco się zapowiadają:) zwłaszcza maska:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się bardzo, że zmiany przypadły Ci do gustu, od dawna się do nich przymierzałam :)
      Jeżeli jesteś fanką kosmetyków John Frieda musisz koniecznie wypróbować tą maskę, jestem bardzo ciekawa czy równie mocno ją polubisz :)

      Usuń
  4. Mam ochotę wypróbować. Kiedyś miałam olejek frizz ease, był świetny! Właśnie skończyłam szampon i odżywkę z serii Sheer Blonde.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do tej pory kosmetyki John Frieda mnie nie zawiodły, praktycznie każdy nich wywiązywał się z obietnic producenta. Tą serię bardzo polecam, zrobiła na mnie bardzo dobre wrażenie!

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie wart wypróbowania! Jego działanie pozytywnie zaskakuje :)

      Usuń
  6. JF znam, ale nie tą serie:) maska mnie zaciekawiła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maska jest rewelacyjna, świetna do suchych, zniszczonych włosów, które wymagają porządnej dawki regeneracji :)

      Usuń
  7. Od dłuższego czasu kusi mnie ta marka, muszę w końcu na coś się zdecydować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Rossmannie ta seria aktualnie jest w cenie promocyjnej, więc jest to świetny moment na wypróbowania kosmetyków John Frieda :)

      Usuń
  8. może i moim włosom coś pomogą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem przekonana, że zregenerują i nawilża włosy :)

      Usuń
  9. jeśli natknę się na jakąś ciekawą promocję to się skuszę na ten duet :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie zachęcam do odwiedzenia Rossmanna, od dzisiaj można je kupić w promocyjnej cenie :)

      Usuń
  10. skoro tak zachęcasz, to faktycznie muszę wypróbować:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie ta seria okazała się być prawdziwym hitem. Dawno nie miałam tak dobrego zestawu regenerującego, który w trakcie wakacji okazał się być szczególnie potrzebny.

      Usuń
  11. Pamiętam, że pierwszy raz natknęłam się na Fridę mieszkając w Niemczech i bardzo polubiłam - ostatnio nie miałam okazji próbować, ale po ścięciu włosów może spróbuję trochę zregenerować włosie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli masz dobre wspomnienia z kosmetykami John Frieda to tym bardziej zachęcam do wypróbowania tego duetu. Zapewnia odpowiednią regenerację, a także nawilżanie. Jestem z niego bardzo zadowolona!

      Usuń
  12. rozwaliłaś system tymi zdjęciami:D są mega!

    OdpowiedzUsuń
  13. Miałam jakiś czas temu wersję do włosów blond/pasemek i byłam nawet zadowolona... ale nie na tyle by do niej wrócić :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bardzo lubię wersję dla brunetek, ale muszę przyznać, że Miraculous Recovery jest jeszcze lepsza. Genialnie regeneruje i nawilża włosy, zdecydowanie jest warta poznania.

      Usuń
  14. Świetne są :)
    Zapraszam również do mnie, a tam wszystko o magicznych właściwościach oleju kokosowego.
    Na pewno o niektórych nie mieliście pojęcia ! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Wow, ten duet jest w sam raz dla mnie dzięki twojej recenzji ;) Moje włosy, a szczególnie końcówki potrzebują regeneracji, muszę się w niego zaopatrzyć. Dzięki :) Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się bardzo, że recenzja okazała się być przydatna i mam ogromną nadzieję, że duet Miraculous Recovery Cię usatysfakcjonuje!

      Usuń
  16. Wchodzę i nie poznaję! Bardzo fajne zmiany wprowadziłaś na blogu, zdecydowanie na korzyść. Co do kosmetyków, to tej serii akurat nie miałam, ale inne kosmetyki JF sprawdzały się u mnie nad wyraz dobrze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się bardzo, że nowy szablon Ci się podoba. Od dawna chodziły mi po głowie małe zmiany i wreszcie się za nie zabrałam :)
      W takim razie zachęcam do wypróbowania tej serii, moim zdaniem jest genialna i mam nadzieję, że niedługo zasilą ją kolejne kosmetyki, w szczególności liczę na olejek.

      Usuń
  17. nie wierzę, że jakikolwiek produkt może scalić rozdwojone końcówki. może je skleić ze sobą, ale tak naprawdę dalej są rozdwojone...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W recenzji napisałam o sklejaniu, ale niestety nie miałam okazji oglądać ich pod mikroskopem i nie jestem w stanie stwierdzić na ile są sklejone, a na ile scalone :) Nie zmienia to jednak faktu, że jest to jedna z nielicznych masek, która tak szybko i na tak długo jest w stanie poprawić wygląd końcówek i sprawić, że są zregenerowane.

      Usuń
  18. Czytałam o tym duecie na paru blogach i poważnie zastanawiam się nad zakupem - może podziała na moje kapryśne włosy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aktualnie można kupić je w Rossmannie na promocji, więc serdecznie zachęcam do wypróbowania.

      Usuń
  19. Wydają się ciekawe, ale na scalenie końcówek nie liczę. Tylko nożyczki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po kilku tygodniach stosowania maski moje końcówki wyglądają na scalone, ale nie jestem jednak w stanie stwierdzić jak długo utrzyma się ten efekt.

      Usuń
  20. U mnie ta seria świetnie się sprawdziła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że jesteś z niej równie mocno zadowolona :)

      Usuń
  21. Maska dość droga, ale skoro faktycznie działa cuda, to chyba warto? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze można poczekać na jedną z licznych promocji w drogeriach. Aktualnie można kupić maskę Miraculous Recovery w Rossmannie za zaledwie 25 zł :)

      Usuń
  22. No niestety, po składach widzę, że uczuliłyby mnie na bank... Ale ja mam mocno wrażliwą skórę głowy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie nie warto ryzykować. Ja nie zauważyłam u siebie najmniejszych podrażnień, ale zazwyczaj z szamponami nie mam większych problemów.

      Usuń
  23. No niestety, po składach widzę, że uczuliłyby mnie na bank... Ale ja mam mocno wrażliwą skórę głowy.

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie miałam jeszcze okazji stosować kosmetyków tej marki, ale czuje się zachęcona. Jak zuzyję zapasy, to z przyjemnością którąś serię przetestuję.
    Ps. Piękne zdjęcia <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serdecznie polecam, jest to zdecydowanie moja ulubiona marka kosmetyków do pielęgnacji włosów.
      Dziękuję :*

      Usuń
  25. z tej serii kiedyś miałam olejek do włosów, (czy serum?).Niestety bardzo mi ten produkt obciążał włosy i się go pozbyłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiedziałam, że z tej serii dostępny jest również olejek do włosów, chyba nie dotarł do polskich drogerii.

      Usuń
  26. nie miałam, ale mam wielką ochotę na ten duet :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serdecznie polecam, na moich włosach sprawdził się wymienicie!

      Usuń
  27. Miałam w planach zakup produktów Johna Friedy (w końcu!) jak tylko zużyje swoje włosowe zapasy, których przez ten rok narobiło mi się straaasznie dużo. Opis brzmi rewelacyjnie, więc koniecznie muszę spróbować tego duetu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapasy to niestety największa przeszkoda w testowaniu nowości :) Trzymam kciuki, żeby szybko udało Ci się zużyć zalegające kosmetyki i mam nadzieję, że przygoda z marką John Frieda będzie dla Ciebie udana!

      Usuń
  28. Muszę koniecznie wypróbować :) mam nadzieję, że sprawdzą się na moich rozjaśnianych, przesuszonych włosach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W teorii ten duet jest stworzony do Twojego typu włosów, więc rezultaty powinny być fenomenalne.

      Usuń
  29. Odpowiedzi
    1. W takim razie biegnij do drogerii Rossmann, teraz można je kupić w promocji -40%!

      Usuń
  30. to już druga pozytywna opinia którą czytam, chyba będe musiała się im przyjrzeć ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Musze koniecznie wypróbować te kosmetyki :) Piękne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachęcam do skorzystania z aktualnie trwającej promocji w Rossmannie :)
      Dziękuję:*

      Usuń
  32. Cena szamponu nie zachęca, ale widzę, że maska jest zdecydowanie warta poznania. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ceny są dosyć wysokie, ale na szczęście aktualnie można je kupić w promocji -40% w Rossmannie. Żal przepuścić taką okazję!

      Usuń
  33. Z chęcią wypróbuję, uwielbiam tą markę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serdecznie zachęcam, u mnie spisują się rewelacyjnie!

      Usuń
  34. Nie miałam jeszcze tych kosmetyków, ale ciekawią mnie bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. John Frieda to zdecydowanie moja ulubiona marka kosmetyków do pielęgnacji włosów, koniecznie wypróbuj ich produkty.

      Usuń
  35. śliczne foto:) opakowaniem produkty zwracają na siebie moja uwagę może kiedyś trafią do mnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Opakowania mają rewelacyjne, bardzo podoba mi się ich nowy design :)

      Usuń
  36. Te kosmetyki do włosów kuszą mnie już od dawna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Leć w takim razie do Rossmanna, wszystkie kosmetyki marki można aktualnie kupić w promocji -40% :)

      Usuń
  37. Fajnie, że działa na puszące sie wlosy bo rzadko kiedy produkty sobie z tym radzą

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie wiem jak sprawdzają się na puszących włosach, bo sama takich nie mam. Seria jest jednak przeznaczona do tego typu włosów i spodziewam się, że sprawdzi się również na nich idealnie.

      Usuń
  38. Odpowiedzi
    1. Polecam, z każdym zastosowaniem coraz mocniej się w nim zakochuję :)

      Usuń
  39. Czuje się zachęcona do przetestowania :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, jest to najlepszy zestaw jaki od dawna miałam okazję używać :)

      Usuń
  40. Chyba będę musiała kupić maskę i na własnej skórze przekonać się, czy rzeczywiście "skleja" rozdwojone końcówki. Jeśli tak - jej wynalazca powinien dostać Nagrodę Nobla!;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tej chwili możesz ją kupić w promocji, więc jest to idealny moment, aby dać jej szansę. Moje końcówki wyglądają dużo lepiej!

      Usuń
  41. Kojarzę markę, ale tylko z blogów, sama nic nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto ją wypróbować. Mają bardzo bogaty asortyment, więc na pewno znajdziesz coś dla siebie :)

      Usuń
  42. Pierwszy raz spotykam się z nazwą tej marki. Ja niestety boje się próbować innych kosmetyków niż Dove i Loreal w ostatnim czasie bo tylko po nich nie wypadają mi garściami włosy :O

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie kosmetyki John Frieda sprawdzają się wyśmienicie i mimo stosowania różnych serii, nigdy nie zauważyłam wzmożonego wypadania włosów. Zachęcam, żebyś sprawdziła ich działanie u siebie. Możliwe, że rozwiążą Twoje problemy.

      Usuń
  43. Maskę do włosów na pewno bym polubiła. Szkoda że szampon jest z Sls.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi na szczęście SLSy nie przeszkadzają, ale zdaję sobie sprawę, że dla wielu osób jest to problem.

      Usuń
  44. Tego duetu nie znam.. ostatnio wykończyłam swój pierwszy kosmetyk tej firmy - odżywkę Full Repair.. i się zakochałam!! To mój włosowy hit, więc z przyjemnością skuszę się na ten duet, jeśli tylko będzie na promocji:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie możesz od razu lecieć do Rossmann'a. W tej chwili ich kosmetyki są przecenione o 40%. Takiej okazji nie można przegapić :)

      Usuń

Dziękuję bardzo za wszystkie komentarze!

TOP