środa, 26 października 2016

Annabelle Minerals: podkład, róż i cień

O Annabelle Minerals słyszała za pewne każda z Was. Jest to stosunkowo młoda marka, ale za to niezwykle prężnie rozwijająca się. Jej założycielką jest prawniczka Ania Szczerba, która dla swej pasji porzuciła kancelarię. Rozpoczęła przygodę z mineralnymi kosmetykami od tworzenia eksperymentalnych mieszanek, które testowała na sobie oraz swojej rodzinie i znajomych. Z czasem udało jej się opracować formuły dopasowane do różnych typów cery, a swoją produkcję przenieść do profesjonalnego laboratorium. Składy kosmetyków Annabelle opierają się zaledwie na czterech składnikach, nie są testowane na zwierzętach i co równie ważne, są niedrogie.



Podkład (59,90 zł/10 g) to podstawa makijażu i właśnie on jest bestsellerem marki. Występuje w trzech wersjach. Matujący został opracowany z myślą o cerach trądzikowych i przetłuszczających się, a wersja rozświetlająca sprawdza się najlepiej u kobiet o szarej, zmęczonej cerze z drobnymi zmarszczkami oraz w lekkim makijażu codziennym. Podkład kryjący jest produktem uniwersalnym dopasowanym do wszystkich typów cery i świetnie sobie radzi z zatuszowaniem rożnych niedoskonałości takich jak przebarwienia, popękane naczynka czy wypryski. Tak jak wspominałam kosmetyki Annabelle wyróżnia ich prosty i naturalny skład, bez zapychających silikonów, parabenów czy sztucznych barwników, a także ochrona SPF15. W ramach każdej wersji dostępne są cztery gamy kolorystyczne i różne stopnie jasności każdej z nich. Gama Beige stworzona została dla kobiet o chłodnej karnacji z wyraźnymi różowymi tonami. Gama Natural sprawdzi się u Pań o cerze w neutralnym, beżowym kolorze, bez przewagi żółtych czy różowych nut. Gama Golden dedykowana jest Paniom o cerze z widocznymi żółto-oliwkowymi tonami. Gama Sunny natomiast powstała z myślą o kobietach, które posiadają słowiański typ urody. W sumie każdy z podkładów jest dostępnych w 22 odcieniach, co umożliwia dobranie idealnego odcienia. W przeciwieństwie do podkładów płynnych nie utleniają się, a wręcz dopasują do koloru skóry.

Skład: Mica, Titanium Dioxide, Zinc Oxide, Iron Oxide


Z racji mojej suchej cery postanowiłam wypróbować wersję rozświetlającą, której głównym składnikiem jest rozświetlająca mika, która nadaje skórze promiennego blasku. W składzie znajdziecie również dwutlenek tytanu, zapewnia ochronę przed promieniowaniem słonecznym UVA/UVB na poziomie 15 SPF. Podkład ma formę bardzo miałko zmielonego, kremowego proszku. Świetnie stapia się z cerą nie tworząc efektu pudrowego, a także nie podkreślając suchych partii twarzy. Nie osadza się w zmarszczkach, ani na drobnych zmarszczkach, a dodatkowo jest bezzapachowy. Mimo, że nie jest to formuła kryjąca zapewnia bardzo dobre krycie, nie tylko wyrównując kolory skóry, ale również maskując wszelkie przebarwienia czy widoczne naczynka. Tuż po nałożeniu podkładu na skórze są wyraźnie widoczne drobinki rozświetlające, które po wpływem ciepła stapiają się ze skórą, dzięki czemu efekt jest niezwykle naturalny i nienachalny. Nie musicie się obawiać o efekt bombki choinkowej, podkład wygląda subtelnie i nadaje twarzy świeżości. Niestety efekt rozświetlenia nie sprawdzi się w przypadku mocno rozszerzonych porów, które będę lekko uwydatnione. Najlepiej jest nakładać podkład za pomocą dedykowanych syntetycznych pędzli dostępnych w asortymencie Annabelle Minerals. Pędzel typu flat top zapewnia błyskawiczną aplikację bez smug i plam. Odrobinę podkładu wysypujemy do wieczka, wcieramy go w pędzel, a nadmiar usuwamy stukając w wieczko. Nakładamy od środka twarzy na zewnątrz kolistymi ruchami. Dzięki zbitemu, sprężystemu, acz miękkiemu włosiu aplikacja nie zajmie Wam dużo więcej czasu niż w przypadku standardowych, płynnych podkładów. Jeżeli krycie przy pierwszej warstwie okaże się zbyt słabe, bez najmniejszych problemów możecie nałożyć kolejne warstwy. Makijaż mineralny jest niezwykle trwały, cząsteczki minerału odpychają cząsteczki wody, dzięki czemu kosmetyk jest wodoszczelny i możecie się w nim wybrać nawet na basen.


Róż (39,90 zł/4 g) to pozycja obowiązkowa w moim makijażu, nadaje on twarzy świeżości, podkreśla kości policzkowe i sprawia, że wyglądamy na wypoczęte. W asortymencie Annabelle Minerals dostępnych jest 6 przepięknych odcieni, które usatysfakcjonują zarówno fanki różów, brzoskwini, lekkich fioletów, a nawet odcieni nude. Podobnie jak w przypadku podkładu w jego składzie znajdziecie rozświetlającą mikę, a także dwutlenek tytanu. Formuła różu jest bardzo zbliżona do podkładu, jest ona niezwykle aksamitna i delikatna w dotyku. Ma świetną pigmentację, więc już odrobina wystarczy do stworzenia wyrazistego, lecz nieprzesadzonego efektu. Kości policzkowe są bardzo ładnie podkreślone i uwypuklone, a twarz wygląda młodziej. Mimo sypkiej konsystencji róż jest bardzo prosty w aplikacji, łatwo się blenduje, nie tworzy smug i plam. Nałożony syntetycznym, skośnie ściętym pędzlem zyskujemy precyzję, poradzą sobie z nim nawet początkujące. Na zdjęciach możecie zobaczyć odcień Rose, który jest niezwykle uniwersalnym brudnym różem, który sprawdzi się na każdej karnacji. Ma on wykończenie matowe, które sprawia, że wygląda niezwykle elegancko i naturalnie. Świetnie się sprawdza zarówno w dziennym, jak i wieczorowym makijażu. Dzięki antyalergicznemu, bezzapachowemu składowi bez konserwantów może być stosowany bez najmniejszych obaw nawet przez posiadaczki bardzo wrażliwych cen.

Skład: Mica, Titanium Dioxide, Zinc Oxide, Iron Oxides

Od lewej: Podkład rozświetlający Golden Fairest, Róż mineralny Rose, Cień mineralny Vanilla

Cienie mineralne (29,90 zł/3 g) dostępne są w 17 niepowtarzalnych odcieniach, które zadowolą nawet bardzo wymagające gusta. Znajdziecie przepiękne neutralne kolory tj. beże czy brązy, jak i miętę, lawendę czy chaber. Przy ich pomocy możecie stworzyć zarówno delikatny makijaż, jak i wieczorowe smoky. Ogromną zaletą cieni mineralnych jest możliwość stosowania ich na sucho lub na mokro dla zwiększenia ich intensywności – w tej wersji świetnie się sprawdzą również w roli linera. Cienie mają aksamitną delikatną konsystencję, którą zawdzięczają dodatkowi jedwabiu oraz świetną pigmentację. Nie osypują się w trakcie aplikacji, łatwo się rozcierają i są bardzo trwałe. Nawet na moich kapryśnych powiekach nie rolują się i nie zbierają w załamaniach. Na zdjęciach możecie zobaczyć najjaśniejszy, a zarazem najbardziej uniwersalny odcień Vanilla. Jest to bardzo jasny, perłowy beż, który przepięknie rozświetla oko. Może być również stosowany do podkreślenia kości policzkowych, łuku brwiowego, a nawet łuku kupidyna.

Skład: Mica, Titanium Dioxide, Kaolin, Silk, CI 77492, CI 77491


Nie mogę również nie wspomnieć o niezwykle wygodnych opakowań z zamykanym sitkiem, które chronią przed przypadkowym wysypaniem produktów. Dodatkowo wyglądają bardzo ładnie w kosmetyczce. Jeżeli szukacie kosmetyków, które nie tylko zapewnią Wam bardzo naturalny efekt, ale również zadbają o Waszą skórę warto wypróbować kosmetyki Annabelle. Łączą w sobie niezwykłą skuteczność, są wydajne, bezpieczne nawet dla alergików i niedrogie. Dzięki mnogości formuł i kolorów każdy znajdzie coś dla siebie.

100 komentarzy

  1. Odpowiedzi
    1. Róż jest niezwykle uniwersalny, jestem przekonana, że będzie miał wiele fanek :)

      Usuń
  2. Najbardziej ciekawi mnie podkład :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podkład rozświetlający jest idealny dla cery suchej, naczynkowej i wrażliwej. Świetnie kryje niedoskonałości, rozświetla skórę i nie podkreśla suchych skórek.

      Usuń
  3. od dawna kuszą mnie te kosmetyki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie zachęcam do wypróbowania, ich jakość jest na bardzo wysokim poziomie :)

      Usuń
  4. od dawna bardzo ciekawi mnie ten podklad..chyba pora go przetestowc samej :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak najbardziej! Jego cena jest bardzo niewygórowana, a liczba fanek potwierdza jego jakość :)

      Usuń
  5. mam zestaw kosmetyków annabelle minerals, ale jeszcze ich nie używałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie koniecznie się za nie zabierz, jestem bardzo ciekawa Twojej opinii!

      Usuń
  6. Lubię kosmetyki mineralne i kilka produktów AM doskonale znam :) Podoba mi się odcień różu. Ja mam Nude, ale nad tym też się zastanawiałam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nude też mi wpadł w oko, bardzo ładny odcień na co dzień. Rose jest pięknym brudaskiem :)

      Usuń
  7. Słyszałam, ale jeszcze nie miałam. Chyba skuszę się w końcu na podkład :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ich podkłady zdobywają wiele pochlebnych opinii, dzięki mnogości odcieni i wykończeń na pewno znajdziesz idealną wersję dla siebie.

      Usuń
  8. Używałam podkładu mineralnego również o właściwościach rozświetlających, bardzo podoba mi się efekt jaki daje, ale niestety moja skóra po około 4h robi się za mocno błyszcząca, przetłuszczona. Nie wiem, czy to kwestia kremu, który obecnie używam, czy tego podkładu, bo przy podkładzie Lily Lolo nie tłuściła mi się tak buzia. Ale co do koloru, zamówiłam dwie próbki i z jednym trafiłam idealnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno krem jaki wybierzemy jako bazę ma wpływ na wygląd podkładu, na jego trwałość oraz na to kiedy zacznie się błyszczeć. Na mojej suchej skórze ten podkład wygląda praktycznie przez cały dzień bez zarzutów. W bardzo ciepłe dni zdarzało mi się użyć chusteczek matujących w strefie T. Lily Lolo ma matowe wykończenie, więc będzie miał mniejszą tendencję do dodatkowego błyszczenia się.

      Usuń
  9. Mam do dziś kilka produktów tej marki i jestem z nich ogromnie zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że również należysz do grona fanów tej marki :)

      Usuń
  10. Nie miałam produktów tej marki. Lubię kosmetyki o prostym i dobrym składzie. Tak trafiłam na serum firmy Liqpharm. Kupiłam i polubiłam. Może tak samo będzie w przypadku Annabelle Minerals. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ich składy na pewno należą do tych krótkich i wartych uwagi. Marki Liqpharm nie znam, ale z przyjemnością poznam ich asortyment :)

      Usuń
  11. Nie próbowałam makijażu mineralnego, ale najbardziej ciekawią mnie cienie i róż:) Bardzo naturalnie wyglądają na twarzy:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli lubisz sypkie kosmetyki to koniecznie im się przyjrzyj. Mają bardzo kremowe, miałko zmielone formuły i świetną pigmentację.

      Usuń
  12. Chciałabym kiedyś wypróbować kosmetyki mineralne, ale nie wiem czy potrafiłabym się przyzwyczaić do tej formy a raczej formuły jaką mają:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wbrew pozorom wcale nie jest tak ciężko się do nich przyzwyczaić. Jeżeli nie jesteś przekonana do sypkich kosmetyków to zacznij od różu, jest bajecznie prosty w aplikacji i bardzo trwały :)

      Usuń
  13. Oczywiście, że o tej marce słyszałam, ale nie wiedziałam, jak powstała - rzucić kancelarię dla kosmetyki, to tak jak ja studia filologiczne :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że mogłam Ci przybliżyć kulisy jej powstania. Zdecydowanie stoi za nią pasja i ogromne zaangażowanie!

      Usuń
  14. Ciekawe produkty, nie miałam jeszcze nic z tej firmy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachęcam do wypróbowania, mają świetne jakości kosmetyki!

      Usuń
  15. Mi się również róż podoba :) zastanawiam się znów nad minerałami

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Annabelle Minerals oferuje próbki, więc warto się skusić na kilka sztuk przed zakupem pełnowymiarowych produktów :)

      Usuń
  16. sporo słyszałam na temat podkłady, ze jest w miare spoko i tak nie dane mi bylo do niego dotrzec;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zajrzyj do ich sklepu internetowego, na dobry początek możesz kupić kilka próbek :)

      Usuń
  17. Niestety mineralne kosmetyki nie są dla mnie. To dziwne, ale moja skóra nie oddycha pod nimi :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To faktycznie bardzo dziwne, bo w teorii powinny być najdelikatniejszą formuła. Nie zwierają silikonów i innych "zapychaczy". Przykro mi, że u Ciebie się nie sprawdzają.

      Usuń
  18. Jakoś nie ciągnie mnie do kosmetyków mineralnych - chyba za bardzo przyzwyczaiłam się do tych oferowanych w drogeriach ;) Miałam kiedyś róż mineralny z Lily Lolo jednak poszedł w świat gdyż nie była to moja bajka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś też nie byłam zwolenniczką kosmetyków mineralnych, ale z czasem bardzo je polubiłam. Róże i podkłady należą do grona moich ulubieńców. Podoba mi się ich naturalne wykończenie, a także ich niebywała trwałość.

      Usuń
  19. Podkład mam ale niezbyt dobrze mi się sprawdza. Wolę go użyć jak pudru kiedy kiedy potrzebuje większego krycia. A róż znalazł już nowy dom :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przykro mi, że kosmetyki mineralne u Ciebie się nie sprawdziły, ja jestem nimi zauroczona :)

      Usuń
  20. Odpowiedzi
    1. W takim razie koniecznie wypróbuj jeden z nich, gama kolorystyczna jest niezwykle uniwersalna i twarzowa :)

      Usuń
  21. Chyba wypróbuję kiedyś podkład rozświetlający. Zachęciłaś mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że moja recenzja okazała się przekonująca :) Mam nadzieję, że będziesz zadowolona z zakupu!

      Usuń
  22. Mnie tak samo :) zwłaszcza, że teraz gustuje w kosmetykach mineralnych.

    Akurat dobry podkład mineralny by mi się przydał :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W przypadku podkładów Annabelle osiągnęło mistrzostwo. Wybór wykończeń i odcieni jest genialny!

      Usuń
  23. Początkowo słysząc coś o Annabelle Minerals byłam sceptycznie nastawiona. Czytałam wiele recenzji, opinie znajomych, filmy na yt przekonały mnie do tego że czas skusić się na podkład. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli masz możliwość odwiedzić ich stacjonarny sklep w Warszawie to koniecznie się tam przejdź. Konsultantki pomogą Ci dobrać idealny odcień i formułę :)

      Usuń
  24. ładne kolory ;) Firmę znam z blogow może kiedyś zakupie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto wspierać polskie firmy, tym bardziej jak produkują tak dobre kosmetyki :)

      Usuń
  25. bardzo polubiłam też wersję rozświetlającą. Używałam minerałów AM całe lato :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Podkład 10cio gramowy kosztuje 59,90, nie 34,90 :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za zwrócenie uwagi na błąd, zaraz poprawiam :)

      Usuń
  27. Ja mam podkład i róż.
    Ty prezentujesz się przepięknie i naturalnie :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja jeszcze nie miałam żadnych minerałów i chciałabym to zmienić, jak zużyję to, co mam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na dobry początek warto zamówić kilka miniaturek, umożliwi Ci to dobranie idealnego koloru i formuły :)

      Usuń
  29. Bardzo ładnie się prezentują :D A róż ma rewelacyjny kolor.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W różu jestem absolutnie zakochana, przepiękny odcień i niesamowita trwałość!

      Usuń
  30. Jejku, Twoje oczy są magiczne. Mówiłam to już kilka razy, ale nie mogę przestać ich podziwiać :))

    OdpowiedzUsuń
  31. Uwielbiam minerałki z tej firmy jeszcze nie miałam, używałam LL i fajnie się sprawdzają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lily Lolo też bardzo sobie chwalę, ciężko wśród tych firm wybrać mi ulubieńca. AM wygrywa ilością formuł.

      Usuń
  32. w mojej szufladze na testy czekają odsypki podkładów :)

    OdpowiedzUsuń
  33. mam cale to tio i bardzo polubilam sie z tymi kosmetykami :)

    OdpowiedzUsuń
  34. miałam kiedyś próbki podkładu od Anabelle i jakoś nie do końca polubiłam go na twarzy.. może zrobię jakieś drugie podejście ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto wypróbować go po raz drugi, może miałaś nieodpowiednią formułę?

      Usuń
  35. używałam kosmetyków z Annabelle , byłam zadowolona:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że u Ciebie też się dobrze sprawdzają :)

      Usuń
  36. Piękne odcienie, ale minerałki nie dla mnie. za bardzo kocha tradycyjne produkty by z nich rezygnować na rzecz minerałow :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie jestem w stanie kompletnie zrezygnować z tradycyjnych kosmetyków na rzecz minerałów, ale lubię po nie sięgać w weekendy, kiedy zależy mi na naturalnym, delikatnym makijażu :)

      Usuń
  37. Mam ten odcień różu, z tym że wersja w mini słoiczku- próbka, ale jest tak niesamowicie wydajny, że nie wiem, czy kiedyś się skończy :P Jest idealny!
    Co do podkładu, kiedyś namiętnie stosowałam kryjący, ślicznie prezentował się na buzi, jednak to długie stosowanie trochę źle wpłynęło na stan mojej cery- zapchane pory (tak, wiem, że minerałkom przypisuje się nawet właściwości lecznicze dla skóry, ale u mnie ponad roczne stosowanie niestety zapchało skórę)i wiem, że to działanie podkładu, bo po odstawieniu uporałam się z podskórna kaszką, na którą wcześniej nic nie działało.

    Jeju, ale jesteś śliczna! I masz taką piękną, zdrową cerę! Marzenie! *.*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Róż jest niesamowicie wydajny, używam go już od kilku miesięcy i mam wrażenie, że nie ubyło ani grama
      Przykro mi, że podkład na dłuższą metę nie służył Twojej skórze. Na moją nie miał większego wpływu, ale ja stosowałam go na przemian ze standardowymi płynnymi produktami.
      Dziękuję bardzo :*

      Usuń
  38. Mam wszystkie te kosmetyki i bardzo je lubię :) Róż jednak poszedł dalej w świat, bo był jak dla mnie trochę za bardzo problematyczny :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bałam się na początku, że dla mnie też będzie uciążliwy w stosowaniu, ale na szczęście nie sprawia mi najmniejszych problemów :)

      Usuń
  39. Bardzo podoba mi się odcień różu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest piękny, bardzo naturalny, uniwersalny odcień :)

      Usuń
  40. znam i lubię :) warto promować tę markę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak sądzę, warto pisać o świetnych, polskich markach kosmetycznych :)

      Usuń
  41. Mam podkład, w wersji kryjącej, ale na tym na pewno się nie skończy :D

    OdpowiedzUsuń
  42. O ile cienie i róże mineralne bardzo polubiłam, o tyle z podkładami nie znalazłam wspólnego języka.

    OdpowiedzUsuń
  43. Kosmetyki Annabelle znam od kilku lat. Podkład matujący ten marki to mój hit, zawsze pomaga mi doprowadzić cerę do dobrego stanu, gdy tylko zaczyna się buntować po tradycyjnych podkładach lub źle dobranym kremie. Róż w wersji Rose to chyba najbardziej dziewczęcy i subtelny róż jaki tylko miałam okazję używać. Cienie mam tylko 3, ale za to wszystkie lubię, nie pamiętam teraz nazw, ale mam takie odcienie, które idealnie nadają się do codziennych makijaży.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za wszystkie komentarze!

TOP