piątek, 14 kwietnia 2017

IOSSI: Olejek do demakijażu, Mgiełka z różą damasceńską oraz Maska do twarzy Wino i Granat

Marka IOSSI miała premierę na blogu kilka tygodni temu, gdy prezentowałam Wam ich kosmetyki do pielęgnacji ciała. Ich świetny Cukrowy peeling do ciała Energetyzująca trawa cytrynowa i Masło do ciała May Chang sprawdziły się u mnie tak dobrze, że zapragnęłam poznać również ich linię do pielęgnacji twarzy. Spośród błyskawicznie rozrastającego się asortymentu, wybrałam trzy produkty, które uznałam za idealny zestaw dla mojej suchej, wrażliwej, naczynkowej cery.



Pierwszy krok w wieczornej pielęgnacji mojej cery to dokładny demakijaż. Zazwyczaj stosuję metodę dwóch kroków, czyli na początek usuwam sam makijaż, a następnie przy pomocy szczotki Clarisonic oczyszczam skórę. Kosmetykiem, który w ostatnich tygodniach służył mi jako pierwszy krok jest Olejek do demakijażu Śliwka i Morela marki IOSSI (69 zł/50 ml). Jest to bardzo lekki, wodnisty olejek na bazie olejku z pestek śliwki, który ma działanie antyoksydacyjne oraz przeciwzmarszczowe, a także wzmacnia ścianki naczyń krwionośnych, przyspiesza regenerację naskórka i pobudza krążenie krwi. Drugim ważnym składnikiem jest olej z pestek moreli, który dostarcza skórze nienasyconych kwasów tłuszczowych, dbając o jej dogłębne nawilżenie i wygładzając naskórek. Reszta tego niezwykle naturalnego składu to: olej krokoszowy, olej z lnianki siewnej, olej jojoba, witamina E oraz olej rokitnikowy. Olejki zapewniają kosmetykowi nie tylko świetne właściwości pielęgnacyjne, ale również jego niepowtarzalny śliwkowo-marcepanowy zapach.


Producent zaleca nakładanie oleju na wilgotny wacik, a następnie przemywanie skóry zaczynając od demakijażu oczu. Następnie wacik należy przepłukać w ciepłej wodzie i zmyć resztki olejku z twarzy. Taka metoda u mnie nie do końca się sprawdziła i olejek stosuję bezpośrednio na twarzy. Zawartość około dwóch pompek wmasowuję w suchą skórę, olejek błyskawicznie rozpuszcza cały makijaż twarzy, a także po chwili masażu radzi sobie nawet z wodoodpornym tuszem. Całość zmywam z twarzy przy pomocy muślinowej ściereczki, która bez problemu usuwa olejek wraz z resztkami makijażu. Skóra po demakijażu jest bardzo dogłębnie oczyszczona, a także nawilżona i odżywiona. Ze względu na moją niestandardową metodę stosowania wyczuwalny jest lekki tłusty film, ale z łatwością można go zmyć w drugim kroku oczyszczania skóry. Od kiedy olejek dołączył do pielęgnacji mojej cery nie mam problemów z suchymi skórkami w okolicach nosa. Jest on przeznaczony głównie do cery dojrzałej, suchej i wrażliwej i na zużycie go mamy 4 miesiące od daty otwarcia.

Skład: Carthamus Tinctorius (safflower) Seed Oil, Prunus Armeniaca (Apricot) Kernel Oil, Prunus Domestica (Plum) Kernel Oil, Camelina Sativa Seed Oil, Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil, Tocopherol, Hippophae Rhamnoides Fruit Oil.


Kolejnym krokiem w pielęgnacji mojej skóry jest Tonik/Mgiełka Róża Damasceńska (49 zł/50 ml), która jest czystym wyciągiem z róży. Dzięki wygodnej buteleczce z atomizerem możemy nakładać ją bezpośrednio na skórę, bądź na wacik. Tonik ma postać pięknie pachnącej wody, która przywraca naturalne pH skóry. Dzięki swoim właściwościom odświeżającym, antyseptycznym, kojącym i łagodzącym jest idealnym wyborem dla cer wrażliwych. Fantastycznie uspakaja rozognione naczynka, a także je wzmacnia. Skóra otrzymuje dawkę nawilżenia i jest gotowa na sera oraz kremy. Systematyczne stosowanie mgiełki pozytywnie wpływa również na koloryt cery. Na zużycie mgiełki mamy 3 miesiące od daty otwarcia

Skład: Rosa damascena (Rose) Flower Water 


Dwa razy w tygodniu zapewniam mojej skórze dodatkową dawkę pielęgnacji i sięgam po Maseczkę granat i wino z czerwoną glinką (55 zł/120 ml). Ma ona postać sypką, więc do uzyskania odpowiedniej konsystencji musimy zmieszać ją z wodą, bądź z wybranym hydrolatem. Możemy również dodać do niej kilka kropel ulubionego olejku. U mnie najlepiej sprawdzają się proporcje 3:1, maska ma odpowiednio gęstą konsystencję, nie spływa z twarzy i nie wysycha nadmiernie. Pozostawiamy ją na twarzy na około 10-20 minut, a następnie zmywamy przy pomocy wody. Maska polecana jest przede wszystkim do pielęgnacji cery dojrzałej, zniszczonej słońcem, szarej i zmęczonej. Za jej świetne działanie odpowiada tytułowy ekstrakt z czerwonego wina, który posiada silne właściwości antyutleniające, chroni przed wpływem promieniowania UV, działa przeciwzapalnie i przeciwzmarszczkowo. Ekstrakt z owoców granatu wykazuje bardzo silne właściwości antyoksydacyjne, zmniejsza suchość skóry, oczyszcza i zwęża pory skóry. Stosowany systematycznie reguluje proces rogowacenia naskórka, rozjaśnia skórę szarą, zniszczoną i zmęczoną. Czerwona glinka bogata w krzem, tlenek żelaza, glin, miedź, selen, magnez, cynk wykazuje silne działanie ujędrniające i rewitalizujące. Wchłania nadmiar tłuszczu, zanieczyszczenia oraz obumarłe komórki naskórka. Efekty stosowania maski są widoczne już po pierwszej aplikacji. Skóra jest widocznie oczyszczona, pory zwężone, a koloryt ujednolicony. Cera jest niezwykle promienna, miękka i gładka, a co najważniejsze dodatkowo nawilżona i ukojona. Jest to niezwykle uniwersalna maska, która w kilkadziesiąt minut poprawia ogólny stan cery. Przy systematycznym stosowaniu efekty są coraz lepsze i coraz bardziej długotrwałe. Jej jedyną wadą jest mało apetyczny zapach i stosunkowo krótki termin przydatności (4 miesiące od daty otwarcia), ale przy tak świetnym działaniu jestem w stanie jej to wybaczyć.

Skład: Illite, Kaolin, Punica Granatum Juice Extract, Rosa Canina Flower Extract, Vitis Vinifera (Grape) Wine Extract, Camelia Sinensis Leaf Extract, Allantoin, Citrus Aurantium Bergamia Fruit Oil, Copaifera Reticulata Balsam Extract, Aniba Rosaeodora Wood Oil, Limonene, Linalool. 


Jeżeli jesteście fankami naturalnych, bogatych składów to koniecznie musicie poznać asortyment marki IOSSI. Zarówno ich kosmetyki przeznaczone do pielęgnacji ciała, jak i twarzy sprawdziły się u mnie bardzo dobrze i zachęciły do kolejnych testów. Na oku mam teraz ich nowość, czyli Serum nawilżająco wygładzające z awokado, drzewem sandałowym i kwasem hialuronowym. Warto wspierać polskie naturalne marki kosmetyczne, tym bardziej, gdy ich kosmetyki są tak skuteczne i tak przyjemne w używaniu!

53 komentarze

  1. Ja z Twojej trójki znam tylko olejek do demakijażu, który właśnie dzisiaj idzie w ruch :) Nie mogę się go doczekać! Na pewno wypróbuję jeszcze inne kosmetyki tej marki, bo niesamowicie mnie ona ciekawi :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie znam żadnego z tych produktów, ale chętnie poznam się bliżej z olejkiem do demakijażu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. nie używałam jeszcze żadnego kosmetyku z tej firmy ale na pewno kiedyś się skuszę na ten peeling z trawą cytrynową :)

    OdpowiedzUsuń
  4. pierwszy raz widzę tą firmę na oczy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Olejek śliwka i morela brzmi fajnie :) ja robię tak jak Ty, najpierw zmywam makijaż później 'domywam' twarz szczoteczką :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Olejek do demakijażu kupiłabym dla samego zapachu :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Zainteresowała mnie maseczka. Uwielbiam tego typu rzeczy. Wszystkie kosmetyki prezentują się nadzwyczaj kusząco.

    OdpowiedzUsuń
  8. Porywam mgiełkę z różą! Jak zwykle fajne inspiracje. Olejki do demakijażu uwielbiam. Super!
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. nie slyszalam jeszcze o tych produktach :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie miałam żadnego produktu,ale ciekawi mnie ten olejek do demakijażu :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Marka zupełnie nie jest mi znana :)

    OdpowiedzUsuń
  12. podoba mi się ta marka;D chcę owe mazidła:)

    OdpowiedzUsuń
  13. mgiełka z różą to coś dla mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Maseczka brzmi fajnie, a firmy nie znam. Muszę się zapoznać w tymi produktami :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Od jakiegoś czasu również stosuję olejki do demakijażu. Kiedy pierwszy raz usłyszałam o tej metodzie byłam bardzo sceptycznie nastawiona jednak odkąd zaczęłam regularnie z niej korzystać jestem oczarowana nie tylko tym jak dokładnie zmywają one makijaż, ale również ich właściwościami pielęgnacyjnymi.

    OdpowiedzUsuń
  16. NIE ZNAM ich ale nie ukrywam, że mnie interesują :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Iossi znam, ale nie miałam pojęcia, że mają olejek do demakijażu, maseczka też mnie mocno zaciekawiła :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Miałam jedynie olejek, miło go wspominam:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Spokojnej, radosnej i słonecznej Wielkanocy, smacznego jajka, mokrego dyngusa oraz wielu spotkań w gronie najbliższych!

    xxBasia

    OdpowiedzUsuń
  20. Świetny zestaw. Mgiełka podoba mi się najbardziej, ze względu na zapach. Maseczka nie do końca do mojej cery, ale coś dobrego na pewno by zdziałała. Pierwszy raz widzę kosmetyk z winem :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie znam żadnego z tych kosmetyków, ale w najbliższej przyszłości wypróbuję olejek do demakijażu :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Uwielbiam te kosmetyki :) Koniecznie muszę się skusić na olejek do demakijażu :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Taką glinkę muszę spróbować :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Glinki lubię więc taką maseczkę mogłabym wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ciekawe te kosmetyki, choć ja wolałabym zieloną glinkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Chcę koniecznie tej maseczki! Buziaczki :*

    OdpowiedzUsuń
  27. Ciekawe produkty, chciałabym przetestować, szczególnie maskę.

    OdpowiedzUsuń
  28. Maseczka z Glinką mnie ciekawi:)

    OdpowiedzUsuń
  29. Zajebisty design! :D Może trochę przydrogawo wypadają na tle konkurencji, ale... Jestem łasa na ładne opakowania ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Markę znam tylko z blogów. Najbardziej w oczy mi wpadła maseczka, choć tonik też mógłby być fajny, ale pewnie zapach róży mi się nie spodoba i stosowanie jego będzie męczące...

    OdpowiedzUsuń
  31. Na pewno przyjrzę się bliżej ich kosmetykom i wezmę je pod uwagę, jak tylko będzie mi się kończyć to co mam aktualnie do pielęgnacji.

    OdpowiedzUsuń
  32. Olejek do demakijażu zainteresował mnie, chętnie bym sprawdziła, choć nieco obawiam się, bo mam cerę mieszaną.

    OdpowiedzUsuń
  33. Mnie już zafascynowała ta maseczka, jakie fajne połączenie bardzo mnie ciekawi

    OdpowiedzUsuń
  34. Bardzo chętnie wypróbowałabym maski do twarzy:)
    https://devildisorders.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  35. niestety nie kojarzę firmy, ale zapowiada się ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Nie znam ale na mgiełkę i maskę bym się skusiła.

    OdpowiedzUsuń
  37. Nie znam ani firmy ani tych kosmetyków.

    OdpowiedzUsuń
  38. mgielka dla wrazliwcow- to moze byc to :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Very cool post, dear! I like this products <3
    I'd be happy blogging friendship and mutual subscription ♥
    Julia Shkvo

    OdpowiedzUsuń
  40. Maska mnie ciekawi chyba najbardziej :-)

    OdpowiedzUsuń
  41. Nie znam kosmetyków, ale z Twojego opisu super się prezentują. Oczyszczać cerę należy bez dwóch zdań i najlepiej właśnie to robić bardzo dobrymi kosmetykami. Zwłaszcza, że w miastach tak wielkich jak warszaw czy Poznań jest bardzo duże zanieczyszczenie, co niestety ma dość duży wpływ na skórę.

    OdpowiedzUsuń
  42. Kochana Aniu, kusisz mnie jak nie wiem co tymi kosmetykami, zwłaszcza olejek do demakijażu mnie kręci:)ale i mgiełka może być fajna dla mojej skóry:)

    OdpowiedzUsuń
  43. Póki co znam tylko peelingi i masło do ciała tej marki, ale zachwyciły mnie do tego stopnia, że na pewno wypróbuję inne produkty z ich oferty. Najbardziej ciekawa jestem olejku do demakijażu :)

    OdpowiedzUsuń
  44. maseczko granat i wino chodź do mnie ;D

    OdpowiedzUsuń
  45. Nie miałam jeszcze nic z tej marki, ale jak tak czytam Twoją recenzję na temat tych produktów to właściwie wszystkie te 3 kosmetyki chętnie wypróbowałabym też u siebie, na czele z maseczką :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za wszystkie komentarze!

TOP