środa, 25 października 2017

Kontigo | Moov Liquid LipsMatter – prezentacja wszystkich odcieni

Matowe szminki to nieprzemijający trend makijażowy. Odchodzimy jednak od mocno zastygających, wysuszających formuł - nasze usta odzyskują wolność! 

Jeszcze niedawno matowe usta kojarzyły nam się z twardą skorupą, która wysusza, jest niezwykle niekomfortowa w noszeniu, a po kilku godzinach sprawia, że nasze usta wyglądają jak Sahara. Na szczęście te czasy odchodzą w niepamięć, a marki kosmetyczne postanowiły zadbać o nasze wargi tworząc matowe, łatwe w noszeniu szminki. Jedną z takich nowości są płynne szminki Liquid LipsMatter marki Moov, które dostępne są w sklepach Kontigo.

Kontigo Moov Liquid LipsMatter Dreamer, Muse, Goddess, Coquette, Knockout, Show-off, Fashionista, Femme-Fatal, Diva


Formuła, która nie przesusza ust 


Marka Moov reklamuje swoje szminki Liquid LipsMatter (18,99 zł/5 ml) jako komfortowe bez uczucia lepkości czy przesuszeń i z tej obietnicy świetnie się wywiązuje. Szminki mają bardzo ciekawą formułę. Nie jest to standardowa płynna szminka, lecz jakby lekka pianka. Bardzo przyjemnie otula usta zapewniając idealne krycie już przy pierwszej warstwie. Faktycznie nawet w najmniejszym stopniu się nie klei ani nie jest wyczuwalna na ustach. Jest to niezaprzeczalnie jedna z najbardziej komfortowych matowych szminek jakie miałam okazję do tej pory wypróbować. Bardzo ją cenię również za walory pielęgnacyjne. Nie przesusza ust, a wręcz delikatnie je nawilża. W czasie przygotowań swatchy do dzisiejszego posta, rewelacyjnie koiła moje podrażnione od częstych zmian szminek usta.

Kontigo Moov Liquid LipsMatter Dreamer, Muse, Goddess, Coquette, Knockout, Show-off, Fashionista, Femme-Fatal, Diva

Mat czy półmat? 


Patrząc na swatche możecie się zastanawiać czy szminki Liquid LipsMatter są idealnie matowe. Przez kilka pierwszych chwil zdecydowanie nie, ale z czasem lekko zastygają tworząc ładny matowy efekt. Nie jest to jednak kredowy mat, które oferują nam mocno przesuszające formuły, lecz półmat. Jest bardzo elegancki i nienachalny. Na swatchach niektóre szminki lekko połyskują, bo przed zrobieniem zdjęć nie odczekałam aż zastygną. Niezaprzeczalnie ogromną zaletą tych szminek jest również ich bardzo przemyślany aplikator, który sprawia, że aplikacja Liquid LipsMatter jest bajecznie prosta. Ma on formę łezki z zagłębieniem, która zapewnia precyzję, a także nabiera idealną ilość produktu do pokrycia całych ust.

Kontigo Moov Liquid LipsMatter Dreamer, Muse, Goddess, Coquette, Knockout, Show-off, Fashionista, Femme-Fatal, Diva

A co z trwałością? 


Jeżeli szukacie szminki, która przetrwa trzydaniowy obiad i przez cały dzień nie będzie wymagała poprawek to Liquid LipsMatter zdecydowanie nie są dla Was. Tak jak wspominałam mają one bardzo komfortową formułę, która nie jest w stanie zapewnić im aż tak dobrej trwałości. Bez problemu wytrzymują na ustach, jeżeli ograniczycie się do picia i jedzenia drobnych, nietłustych przekąsek. U mnie w takich warunkach bez problemu wytrzymują nawet 8 godzin, a w razie lekkiego starcia koloru można bez problemu nanieść poprawki. Trzeba tylko uważać, żeby nie nakładać ponownie zbyt grubej warstwy.

Kontigo Moov Liquid LipsMatter Dreamer, Muse, Goddess, Coquette, Knockout, Show-off, Fashionista, Femme-Fatal, Diva

9 pięknych odcieni idealnych na jesień 


Liquid LipsMatter to zestawienie 9 pięknych odcieni, które świetnie wpisują się w jesienne klimaty. Do wyboru mam zarówno stonowane odcienie, jak i bardziej żywe kolory, które rewelacyjnie sprawdzą się w wieczorowych makijażach. Najjaśniejszy odcień to Dreamer, czyli bardzo ładny odcień nude z brzoskwiniowymi tonami. Podejrzewam, że będzie miał duże grono fanek. Muse to bardzo modny odcień zgaszonego sinego różu, a Goddess to dosyć ciemny czekoladowy brąz. Moim absolutnym ulubieńcem, o którym pisałam na Instagramie niejednokrotnie jest Coquette, czyli piękny stonowany jesienny róż. Jest idealnym dopełnieniem dziennego makijażu. Knockout to śliczne czerwone wino z nutą porzeczki, a Show-off to bardzo intensywny, lalkowy róż. Sztuczne światło lamp sprawiło, że na swatach wygląda trochę bardziej intensywnie i neonowo niż w rzeczywistości. Ostatnia trójka to kolejni ulubieńcy. Piękny jagodowy Fashionista, intensywny róż Femme Fatal oraz genialna czerwień Diva.

Kontigo Moov Liquid LipsMatter Dreamer, Muse, Goddess, Coquette, Knockout, Show-off, Fashionista, Femme-Fatal, Diva

Moov Liquid LipsMatter od lewej: Dreamer, Muse, Goddess, Coquette, Knockout, Show-off, Fashionista, Femme-Fatal, Diva 

Jeżeli szukacie komfortowych matowych szminek to koniecznie zwróćcie uwagę na Liquid LipsMatter marki Moov. Ma ona niezwykle udaną formułę, która nie obciąża ust nawet po kilku godzinach noszenia. Dodatkowo ma świetną pigmentację, bardzo ładną gamę kolorystyczną oraz niską cenę. W szczególności polecam Wam odcień Coquette, który jest moim ulubieńcem ostatnim tygodni. Szminki Liquid LipsMatter znajdziecie w sklepach Kontigo (aktualnie trwa na nie promocja -30%).

50 komentarzy

  1. Intensywne kolory wyglądają bosko:)!

    OdpowiedzUsuń
  2. Dolny rząd mogłabym nosić non stop! Obłędne kolory!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i ja też, w sumie oprócz trzech, mogłabym wszystkie :)

      Usuń
  3. Jakie są śliczne:) Nie myślałam, że ta marka ma takie fajne pomadki. Muszę pamiętać jak będę gdzieś w pobliżu tego sklepu.

    OdpowiedzUsuń
  4. Coquette jest idealny i u mnie o dziwo najlepiej się trzyma na ustach :).

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale piękne odcienie, coś czuję że będę musiała sobie zamówić jakiś kolorek :)

    OdpowiedzUsuń
  6. szminki wyglądają pięknie! :) a kolory są naprawde ciekawe, ale wiekszosc raczej nie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wysychające na skorupę pomadki to opcja, która przy moich ustach kompletnie się nie sprawdza. Za to formuła tych szminek brzmi bardzo interesująco. Z opisu wydają się być podobne do tych z zestawu K'Lips z Lovely. One też w pełni nie zastygają i nie wysuszają ust na wiór. Wydaję mi się, że z tymi też moje usta mogłyby się polubić. A ta śliwka "Knockout" wygląda bajecznie! ❤

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajnie, że jest tak szeroka gama kolorystyczna, myślę, że wiele z nas znajdzie coś dla siebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ten pierwszy odcień na ustach jest piękny. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Podobają mi się, szczególnie te w odcieniu Coquette i Knockout - na jesień świetne!

    OdpowiedzUsuń
  11. Kolorki śliczne :) najbardziej w mój gust trafiają te z pierwszego rzędu :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetne kolorki! Dla mnie 2 od góry po lewej stronie, ale tym intensywnym urody odmówić nie można! <3

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja nie maluję ust na tak intensywne kolory bo źle na mnie wyglądają ;) i jak bym miała wybierać z palety prezentowanych przez ciebie kolorów to wybrałabym 2 pierwsze :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękne kolorki, mogłaby mieć je wszystkie na swoich ustach :)

    OdpowiedzUsuń
  15. wszystkie kolory sa bardzo ładne kiedys sie na pewno skusze

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam je i są naprawdę bardzo fajne! Jednak na każdych swatchach, jakie widziałam wyglądały zupełnie inaczej niż u mnie. O np. Coquette u mnie wpada mocno w brąz (i to już na aplikatorze widzę, że ma taki kolor), a u innych raczej bardziej przypomina przybrudzony róż.

    OdpowiedzUsuń
  17. I nawet znalazłam mój ulubiony odcień... bosko!
    poszukam:D

    OdpowiedzUsuń
  18. WoW ! Nie wiem czy zdecydowałabym się tylko na jeden kolor <3

    OdpowiedzUsuń
  19. Pierwsza trójka idealnie wpasowuje się w mój gust :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie wiem ktory kolor lepszy,wszystkie piekne <3

    OdpowiedzUsuń
  21. te najbardziej intensywne kolory bardzo mi się podobają, ale nie miałabym odwagi chyba pomalować ust na takie odcienie...stawiam na trochę bezpieczniejsze kolory ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Muse, Knockout i Coquette, o tak, tę trójcę zdecydowanie wybrałabym dla siebie. Świetnie wyglądają! Może się na nie skuszę zwłaszcza, że jutro Kontigo otwiera swój drugi sklep w Poznaniu i ma być -50% na marki do makijażu :)

    OdpowiedzUsuń
  23. MUSE podoba mi się najbardziej. Kompletnie nie znam tej marki :)

    OdpowiedzUsuń
  24. ale przepiękne kolorki na ustach! ojeeeejuuu <3 z chęcią bym przyjęła wszystkie!

    OdpowiedzUsuń
  25. Kolory są prześliczne, chętnie bym kupiła ale mam już chyba z 60 szminek xD

    OdpowiedzUsuń
  26. Niby ładne,ale maty to ciągle nie moja bajka... :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Skusiłam się na trzy odcienie i jestem z nich zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Wow- cena super jak za taka jakość szminki - mega gama kolorystyczna- z łatwoscią znalazłabym coś dla siebie

    OdpowiedzUsuń
  29. ostatni rząd wygląda świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Świetne opakowania mają te pomadki. Bardzo podoba mi się kolor Knockout <3

    OdpowiedzUsuń
  31. Piękna gama kolorystyczna ,jednak czerwień skradła moje serce :)

    OdpowiedzUsuń
  32. A ja po zabawie w testowanie całej gamy, tworzę nowe kolory na każdy dzień. Najlepiej pasuje mi dodatek Muse lub Dreamera do bardziej wyrazistych odcieni.

    OdpowiedzUsuń
  33. Kolory są naprawdę ładne :) Myślę, że na kilka bym się skusiła :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja uwielbiam matowe szminki. Aż ciężko jest mi wybrać jeden ulubiony kolor ;)

    Pozdrawiam - http://izabiela.pl/

    OdpowiedzUsuń
  35. Świetne opakowania :) Z dwa odcienie może by mi przypasowały ;)
    Odpowiedziałam na Twój komentarz u mnie na blogu - zapraszam <3

    OdpowiedzUsuń
  36. Jeszcze nic nie miałam od Kontigo :)
    Ale co jak co - kolory przepiękne!

    OdpowiedzUsuń
  37. Chyba jakbym miała wybierać to drugą...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za wszystkie komentarze!

TOP