środa, 18 grudnia 2013

Nowości około mikołajkowe

Mikołajki już dawno za nami, ale niestety w skutek świątecznego zamieszania i nagromadzenia spraw niecierpiących zwłoki, zapominałam podzielić się z Wami prezentami oraz nowościami w mojej szafie. Mam nadzieję, że mi wybaczycie to opóźnienie :)


Pierwszym prezentem Mikołajkowym, o który kilka miesięcy wcześniej poprosiłam Mikołaja jest zestaw książek podróżniczych Beaty Pawlikowskiej. „Blondynkę wśród łowców tęczy” zaczęłam już czytam i jestem z niej bardzo zadowolona. Pawlikowska ma niezwykły dar do opowiadania historii, a te które przeżywa w czasie swoich dalekich wypraw niesamowicie wciągają i dają nam namiastkę podróżowania.


Kolejny prezent to trio lakierów Deborah Lippmann, które marzyło mi się od dłuższego czasu. O Deborah Lippmann prawdopodobnie słyszała większość lakieromaniaczek. Są znane przede wszystkim z przepięknych brokatów, nazw zaczerpniętych z tytułów piosenek, wyjątkowych kształtów buteleczek oraz bardzo wysokich cen.


W moim  zestawie znalazły się trzy piękne odcienie: czerwony Stop and Stare, migoczące wino Through the Fire  oraz burgund Dark Side of the Moon. Do tej pory na paznokciach nosiłam dwa pierwsze odcienie i jestem nimi zachwycona. Postaram się niedługo zaprezentować je na blogu.


Świąteczne dni zobowiązują do odświętnych strojów. Ostatnio nie miałam szczęścia do sukienek i większość z przymierzanych prezentowało się na mnie niekorzystnie. W niedocenianym przeze mnie Orsay’u udało mi się jednak kupić dwie piękne sukienki. Pierwsza jest klasyczną małą czarną, a druga ma rozkloszowany dół i została wykonana z bordowego aksamitu. Jeżeli szukacie eleganckiej, ale niedrogiej kreacji to zachęcam do odwiedzenia sklepów Orsay, ich asortyment uległ wielkiej poprawie.


Na koniec został zestaw słodkich spinek z Claire’s. Renifery rozczuliły mnie swoimi brokatowymi rogami i puchatymi pyszczkami, sądzę, że będą świetny sposobem na nadanie świątecznego wyglądu bordowej sukience.


Jak Wam się podobają moje mikołajkowe nowości? Wpadło Wam coś w oko?

106 komentarzy

  1. Renifery są urocze :D A za Pawlikowską muszę się zabrać, bo właśnie słyszałam od bratowej, że ma świetny styl :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne te spinki z reniferami :D. Ja mam "W dżunglii życia" Pawlikowskiej, ale narazie opornie mi idzie czytanie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Z książek byłabym bardzo zadowolona:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Orsay rzeczywiście trochę się poprawił :) a za Pawlikowską jakoś nie przepadam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. spinki-reniferki są przesłodkie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. super nowosci, ksiazki pewnie ciekawe

    OdpowiedzUsuń
  7. Deborah Lippmann i mnie się marzą <3 piękne

    OdpowiedzUsuń
  8. Piekne wszystko. Ja lubie bardzo ksiazki. Nie czytalam nigdy Beaty Pawlikowskiej, bo raczej wole kryminaly i thrillery medyczne. Mysle jednak, ze dobra lektura nigdy nie jest zla :-D

    OdpowiedzUsuń
  9. Prześliczne kolory lakierów! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. kocham czytać, miło wiedzieć,że ktoś podziela moją pasję:) lakiery mnie zaciekawiły, bo nigdy się z nimi nie spotkałam-ile one kosztują?

    OdpowiedzUsuń
  11. Z tych wszystkich nowości najbardziej zaciekawiły mnie książki! Nie miałam jeszcze żadnej napisanej przez Beatę Pawlikowską, ale chyba w końcu się zdecyduję :) Osobiście lubuję się w Sparksie <3

    OdpowiedzUsuń
  12. Super! Ciekawią mnie te książki, daj znać co o nich myślisz :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam serię z Blondynką ;d

    OdpowiedzUsuń
  14. spinki faktycznie są słodkie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Bordowa sukienka śliczna, spineczki zaś przesłodkie - sama bym takie chciała :D

    OdpowiedzUsuń
  16. ona napisala tyle ksiazek ze masakra

    OdpowiedzUsuń
  17. Pokażesz jakąś stylizację z sukienkami:))?

    OdpowiedzUsuń
  18. Oczywiście spinki mnie zauroczyły ;D

    OdpowiedzUsuń
  19. Lakiery i sukienki bardzo w moim stylu i kolorach, a Pawlikowską uwielbiam! Zarowno ksiazki podroznicze jak i te z dziedziny psychologii :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Reniferki są urocze:) Ja ostatnio również doceniłam Orsay'a, tylko szukając spodni:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Uwielbiam książki Pawlikowskiej :)
    Akurat jestem w trakcie czytania "Blondynki w dżungli"

    OdpowiedzUsuń
  22. Pokaż tą małą czarną.

    OdpowiedzUsuń
  23. lakiery <3 Szczególnie ten środkowy, ale spineczkami też bym nie pogardziła :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Pokaż nam te sukienki w całości! sama chętnie bym coś upolowała na święta! :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Książki super :) a tych lakierow nie znałam :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Lakiery wyglądają przepięknie :) A do Orsay może zajrzę :>

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja szczęścia coś do Orsaya nie mam:/

    OdpowiedzUsuń
  28. mam blondynkę na językach, kurs hiszpańskiego, niemieckiego i angielskiego. lubię książki pani beaty

    OdpowiedzUsuń
  29. O książkach Pawlikowskiej słyszałam dużo dobrego.
    Z chęcią po nie sięgnę :)
    A lakiery piękne!

    OdpowiedzUsuń
  30. przepiękne odcienie lakierów, już nie mogę doczekać się jak je pokażesz na blogu:)

    OdpowiedzUsuń
  31. Blondynkę w Chinach uwielbiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  32. A ja sukienki nie znalazłam.
    Nic ładnego mi w oko nie wpadło, niestety.

    OdpowiedzUsuń
  33. urocze spineczki, ksiazek Pawlikowskiej nigdy nie miałam okazji czytac :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Jakie to wszystko piękne! :)) Pokaż się w kreacjach.:)

    OdpowiedzUsuń
  35. Świetne nowości, książki. B. Pawlikowskiej bardzo lubię. :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Ach, nie lubię Cię :-D :-D wszystko chętnie widziałabym u siebie ;-) czekam na recenzję Pawlikowskiej :-*

    OdpowiedzUsuń
  37. Wspaniałe lakiery i mam ochotę na książki Pawlikowskiej.

    OdpowiedzUsuń
  38. Widzę, że będzie co czytać przez święta ;)
    A lakiery cudownie wyglądają ;)

    OdpowiedzUsuń
  39. Nie słyszałam nigdy o tych książkach, mimo to wyglądają bardzo ciekawie. Lubię książki podróżnicze :)
    Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  40. Ta borodowa sukienka ma materiał, z które ubrania uwielbiam, jeszcze ten kolor <3 Chyba się muszę przejśc do Orsaya :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Czytałam kilka książek podróżniczych rożnych autorów. Natomiast książki Pawlikowskiej po prostu zawsze mnie zachwycały.

    OdpowiedzUsuń
  42. Świetne lakiery i spineczki ! :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Lakier Through the Fire jest piękny, już nie mogę się doczekać, kiedy go pokażesz na paznokciach!

    OdpowiedzUsuń
  44. Uwielbiam Beatę Pawlikowską :) Ona pisze bardzo przystępnie aż jej książki można połykać :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Ja dzisiaj szukałam w Makro książki Rozenkowej, ale nie umiałam znaleźć ;)

    OdpowiedzUsuń
  46. lakiery piekne! ale kupiły mnie te spinki *.*

    OdpowiedzUsuń
  47. kolory lakierów piękne. co do Orsaya to ja lubię ten sklep i zwykle gdy jestem w Polsce to do niego pędzę i zawsze jakieś sukienki kupuję :) moje zawsze to raz w roku :P

    OdpowiedzUsuń
  48. Lakiery piękne!
    A ja Orsaya lubię, często tam można dostać ładne, eleganckie rzeczy :)

    OdpowiedzUsuń
  49. Lakiery mnir ciekawią, szczególnie dark side of the moon... Pawlikowska do mnie jednak nie trafia, wolę inną literaturę :)

    OdpowiedzUsuń
  50. Lakiery pięęęęękne, pokazuj je szybko z bliska :)

    OdpowiedzUsuń
  51. Hmhmh lakiery extra, klsiążki też bym poczytała ;)

    OdpowiedzUsuń
  52. Chętnie bym przeczytała :)

    OdpowiedzUsuń
  53. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  54. bardzo lubię Beatę Pawlikowską.Jej książki czyta sie bardzo łatwo,i można przenieść się w inny świat.Ja ostatnio kupiłam Księga kodów podświadomości,którą też Ci polecam gorąco.

    OdpowiedzUsuń
  55. ładne lakiery a spineczki są przeurocze :)

    OdpowiedzUsuń
  56. Lakierki najbardziej przykuły mój wzrok :)

    OdpowiedzUsuń
  57. Lakiery piękne. Mam słabość do takich kolorów ;)

    OdpowiedzUsuń
  58. czekam na recenzje odnośnie lakierów :)

    OdpowiedzUsuń
  59. Żałuje ze nie pomyslalam i nie poprosilam w tym roku Mikolaja o te ksiazki :( bo dawno chcialabym je miec :(
    fajny blog, z mila checia bede obserwowac :)
    pozdrawiam i zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  60. uwielbiam takie książki podróżnicze:) sama z chęcią bym je poczytała:)
    ja chciałam iść na zakupy jutro, ale niestety, kupiłam bilety lotnicze do Polski na styczeń i jestem totalnie spłukana :(

    OdpowiedzUsuń
  61. A w jakiej dzielnicy Amsterdamu byłaś ?

    OdpowiedzUsuń
  62. Lakiery cudo!
    Bede dzis na zakupach i koniecznie musze zahaczyc o Orsay, dzieki za info :):)

    OdpowiedzUsuń
  63. Lakiery wspaniałe! Będę czekać na prezentacje :)

    OdpowiedzUsuń
  64. Lubię tu zaglądać, tak trzymaj ! :) przyznam Ci się, że zmotywowałaś mnie do założenia własnego bloga.. :)
    moje "poczynania" będziesz mogła obserwować na www.steptobeauty.blogspot.com :) Pozdrawiam Cię :*

    OdpowiedzUsuń
  65. Za Pawlikowską nie przepadam, ale jej książki z pewnością chętnie bym przeczytała :) Dobrze wiedzieć, że Orsay się poprawił, dawniej każde odwiedziny w tym sklepie kończyły się jakimś zakupem, a od 2 lat około, może więcej nic mi się nie podoba, słaba jakość, ceny nie powalające... :)

    OdpowiedzUsuń
  66. piękne kolory lakierów, będą idealne do wigilijno-świątecznych stylizacji :)

    OdpowiedzUsuń
  67. Piękna jest ta ciemna czerwień ;)

    OdpowiedzUsuń
  68. Na ksiazki Pawlikowskiej mam ochote od dawna, ale jakos tak wychodzi, ze z kazda wizyta w Pl kupuje w ksiegarni cos innego. Moze w koncu tym razem sie skusze, bo poluje na jej notatnik na 2014 rok.

    OdpowiedzUsuń
  69. piękne te lakiery ;) i zazdroszcze ci książek Pawlikowskiej ;)

    OdpowiedzUsuń
  70. Ale słodkie są te spinki! <3

    OdpowiedzUsuń
  71. Reniferki są prześliczne ;) Lubię ubrania Orsay i kolory lakierów bardzo mi się podobają, pokaż koniecznie na pazurkach ;)
    Buziole ;*

    OdpowiedzUsuń
  72. chyba odwiedzę Orsay .. :) powiem Ci szczerze że też nie doceniam tego sklepu. Chyba dlatego że jakość tamtejszych ciuchów i w ogóle kroje fasony itp. przestały mi się podobać..ale małej czarnej potrzebuję :D

    Lakiery wspaniałe !! ten po lewej chcę <3 pasował by mi do szminki którą dostałąm na mikołaja ;P ;)

    OdpowiedzUsuń
  73. ale cudne prezenty :) zwłaszcza te książki :)

    OdpowiedzUsuń
  74. Ciekawią mnie lakiery. Widziałam je w txx max i nie wiedziałam czy warto w nie inwestować.

    OdpowiedzUsuń
  75. Będziesz miała co czytać ;) , te spinki z reniferami są cudne ;)

    OdpowiedzUsuń
  76. za Pawlikowską nie przepadam, chociaż może kiedyś jeszcze po nią sięgnę :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  77. Piękne te lakiery, a czerwień najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  78. w lakierach się zakochałam <3
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  79. ile nowości:D
    zazdroszcze
    http://rozaliafashion.blogspot.com/2013/12/black-look.html

    OdpowiedzUsuń
  80. śliczności! Książki Beaty Pawlikowskiej też miło mi się czyta chociaż chyba odrobinkę bardziej wolę Cejrowskiego;) 2 i 3 lakier ❤ a Orsay jeżeli chodzi o sukienki nigdy mnie nie zawodzi (tą aksamitną miałam nawet w łapkach...i kto wie czy się na nią też nie skuszę;)

    OdpowiedzUsuń
  81. Lakiery <3 i te spineczki też cudne *.*

    OdpowiedzUsuń
  82. Orsaya odwiedzam dość często.
    Cudne spinki!

    OdpowiedzUsuń
  83. A jak z trwałością tych lakierów do paznokci, bo ostatnio właśnie się nad nimi zastanawiałam :)?

    OdpowiedzUsuń
  84. świetne prezenty ! najbardziej bym się ucieszyła z książek Pawlikowskiej :)

    OdpowiedzUsuń
  85. Wpada mi w oko wszystko co burgundowe :P

    OdpowiedzUsuń
  86. Nigdy nie miałam żadnej książki Pawlikowskiej, muszę się kiedyś na jakąś skusić :-)

    OdpowiedzUsuń
  87. Beata Pawlikowska - o pozazdrościć tylko tych książek , też ją lubię :)
    I piękne kolorki lakierów!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za wszystkie komentarze!

TOP