piątek, 23 listopada 2018

Marc Jacobs Beauty | Finish Line Coconut Finishing Powder – lepszy niż Laura Mercier?

Puder jest tak samo istotnym elementem makijażu, jak baza, korektor czy podkład. To on zapewnia trwałość i piękne wykończenie. Jest kropką nad i, o której nie warto zapominać!

Większość z nas dobrze zna frustracje związane ze źle dobranym pudrem. Nie tylko może on nadać naszej skórze suche, pudrowe wykończenie, ale również bielić ją i podkreślać wszystkie niedoskonałości. Wiele z nich również nadmiernie matuje skórę powodując uczucie suchości czy szorstkości. Od wielu miesięcy moim absolutnym ulubieńcem wśród pudrów wykończeniowych był Translucent Loose Setting Powder Laura Mercier, który opisywałam na blogu ponad rok temu. Jest to świetny kosmetyk utrwalający makijaż, który cieszy się ogromną renomą w świecie profesjonalnych makijażystów. Mimo mojej miłości do tego pudru, nadal poszukiwałam jeszcze lepszego kosmetyku dla mojej suchej skóry i wreszcie trafiłam w bingo! Moim nowym ulubieńcem został rewelacyjny puder Finish Line Coconut Finishing Powder marki Marc Jacobs Beauty.

Marc Jacobs Beauty | Finish Line Coconut Finishing Powder


Marc Jacobs Beauty, czyli elegancja i klasa 


O kosmetykach Marc Jacobs Beauty pisałam na blogu parokrotnie i nie ukrywam, że ich produkty do tej pory mnie nie zawiodły. Jestem pod ogromnym wrażeniem zarówno ich jakości, jak i nieoczywistych formuł czy składów. To prawdziwie innowacyjne kosmetyki, dla których próżno szukać tańszych odpowiedników. W szczególności jestem zachwycona ich tuszem Velvet Noir, kredkami Highliner czy błyszczykami Enamored. Każdy z nich wyróżnia się na tle konkurencji i zdobywa ogromne grono fanek. Jednym z świeższych kosmetyków w stałym asortymencie marki jest wspominany puder Finish Line Coconut Finishing Powder (185 zł/8 g), który pokochałam już za nietypowe, ale bardzo praktyczne opakowanie. Ze względu na jego sypką formułę producent opracował słoiczek z delikatną siateczką, która umożliwia precyzyjne dozowanie kosmetyku bez obawy o wysypanie części na toaletkę czy ubranie. Nie ma ono typowego zamknięcia dla sypkich pudrów, lecz w pokrywce został ukryty korek, który je przytyka po zakręceniu. Mamy pewność, że kosmetyk jest dobrze zabezpieczony i nie musimy łamać paznokci na miniaturowych zasuwkach. Jak przystało na markę Marc Jacobs Beauty sam słoiczek jest również bardzo elegancji i jest niezaprzeczalną ozdobą toaletki.

Marc Jacobs Beauty | Finish Line Coconut Finishing Powder

Luksusowa formuła na bazie kokosa 


Puder Finish Line Coconut Finishing Powder jest tak drobno zmielony, że aż praktycznie jest niewyczuwalny pod palcami. Jest jak najdelikatniejszy woal z jedwabiu. Nie ma w nim ani odrobiny suchości czy typowej pudrowości. Zawdzięcza to bardzo ciekawemu składowi wzbogaconemu o pięć form wody kokosowej i masło kakaowe. To dzięki nim puder ma ledwo wyczuwalny kokosowy aromat, a także formułę lekką jak piórko i praktycznie niewidoczną na skórze. Nawet nałożony hojną ręką nie pozostawia na skórze widocznej warstwy oraz nie bieli. Stapia się z nią zapewniając piękny efekt wygładzenia i delikatne, bardzo naturalne zmatowienie. Puder Finish Line Coconut Finishing Powder genialnie utrwala podkłady, zwiększając ich trwałość, a także poprawiając ich ostateczny wygląd. Optycznie zmniejsza widoczność porów czy drobnych zmarszczek, zapewniając skórze niezwykle elegancji, promienny wygląd.

Marc Jacobs Beauty | Finish Line Coconut Finishing Powder

Połączenie matu z nawilżeniem 


Moim zdaniem jest to w szczególności dobry wybór dla suchej skóry, która pod wpływem mocno matujących pudrów może być narażona na jeszcze większe przesuszenia. Ten ją wręcz nawilża i chroni przed uczuciem przesuszenia. Jego właściwości matujące na pewno nie są porównywalne do pudrów ryżowych czy bambusowych. Przy bardzo tłustej cerze z pewnością będziecie musiały dokonać poprawek w sferze T po kilku godzinach. Ja takiej potrzeby nie odczuwam i nie ponawiam aplikacji w ciągu dnia. Jego działanie bazuje na talku, który jest naturalnym minerałem o niebywałych zdolnościach absorbowania nadmiaru wilgoci. Jest składnikiem tzw. „długowiecznym”, gdyż minerały nie ulegają zepsuciu, a także nie namnażają się w nim bakterie. Talk często budzi wątpliwości, ale pamiętajcie, że w tym wypadku najważniejsza jest jego czystość i jakość, a wierzę, że w przypadku marki Marc Jacobs wybierane składniki są na najwyższym poziomie.

Marc Jacobs Beauty | Finish Line Coconut Finishing Powder

Czy jest dla mnie lepszy niż Translucent Loose Setting Powder Laura Mercier? W okresie jesienno-zimowym na pewno tak. Dzięki dodatkowi substancji nawilżających jest delikatniejszy dla suchej cery, dzięki czemu nawet po długim dniu nasz makijaż nie powoduje uczucia ciężkości czy suchości. Dodatkowo pięknie wyrównuje fakturę skóry, a także nie podkreśla delikatnych przesuszeń. Ma za to mniejsze właściwości matujące niż Laura Mercier i pewnie do niej wrócę, gdy za oknem znowu zrobi się ciepło. Kosmetyki Marc Jacobs Beauty dostępne są na wyłączność w Perfumeriach Sephora.

27 komentarzy

  1. Świetna, bogata w szczegóły recenzja :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawa jestem jak sprawdziłby się pod oczami, ostatnio korektory wyglądają u mnie bardziej sucho niż latem.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie Laura niestety nie zachwyciła, a Marca nie miałam jeszcze okazji używać.

    OdpowiedzUsuń
  4. Niestety nie miałam ani jednego ani drugiego :) Ale na Laure na pewno będę polować jak będzie w jakiejś fajnej cenie :) Marc też zachęca :) przepięknie wygląda!

    OdpowiedzUsuń
  5. Opakowanie ma bardzo ładne i trochę nietypowe. Ciekawe efekty daje, choć obecnie jest poza moim zasięgiem finansowym :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Myslę, że w okresie grzewczym ten będzie dobrym rozwiązaniem :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja nie przepadam za talkiem w pudrach, ponieważ czasami kosmetyki z dodatkiem talku potrafiły mnie zapychać :). Ale w kosmetykach nie ma co się obawiać jego rakotwórczego działania, bo tylko zanieczyszczony azbestem (jak dobrze pamiętam) tak by działał, a w kosmetykach jest obowiązek, aby był on czysty.
    Cieszę się, że znalazłaś swojego ulubieńca;)

    OdpowiedzUsuń
  8. nie miałam ani Laury ani Marca więc nie mam porównania :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ta kokosowa seria mnie ogromnie kusi, chociaż wcześniej jakoś nie zwracałam uwagi na kosmetyki MJ. Zainteresował mnie szczególnie puder i jego przemyślane opakowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie miałam żadnego z nich. Na razie tylko o nich czytam.

    OdpowiedzUsuń
  11. Będę go miała na uwadze, odrobina luksusu jeszcze nikomu nie zaszkodziła ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Niestety nie miałam okazji poznać tego pudru.

    OdpowiedzUsuń
  13. faktycznie puder wygląda przepięknie i jaki fajny pomysł z tą siateczką! Fajnie, że puder nie tylko matowi ale i nawilża, nie spotkałam się jeszcze z formułą bogatą w wodę kokosową i masło kakaowe, coś czuję, że moja sucha skóra mogłaby dobrze na niego zareagować

    OdpowiedzUsuń
  14. Ciekawy produkt :)
    Zapraszam także do siebie na nowy post - KLIK

    OdpowiedzUsuń
  15. Fajnie, że połączyli mat z nawilżaniem, bo to raczej rzadko spotykane :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Przyznam że długo nie używałam w ogóle pudru wykańczającego makijaż...teraz wiem, że bez tego ani rusz!
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie znam żadnego z tych pudrów. Sięgam raczej po te drogeryjne.

    OdpowiedzUsuń
  18. Ciekawy ten puder, ale czy rzeczywiście dobrze matuje skoro jest "nawilżający"? A przy okazji - cudne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za wszystkie komentarze!

TOP