sobota, 5 stycznia 2019

Półmatowe, komfortowe szminki | NCLA Pucker Up – swatche wszystkich odcieni na ustach

Matowe płynne szminki powoli odchodzą do lamusa, a my poszukujemy formuł, które zapewnią nam ładne matowe wykończenie bez nieprzyjemnego uczucia dyskomfortu czy przesuszenia. 

Kilka lat temu większość z nas mogła się pochwalić niemałą kolekcją matowych, płynnych szminek. Ta formuła zrewolucjonizowała makijażowy świat i sprawiła, że każdy mógł się cieszyć pięknym matowym, trwałym makijażem ust. Niestety większość z nich miała jedną poważną wadę - powodowała dyskomfort i przesuszenia. Co więc zrobić, jeżeli kochamy matowe wykończenie, ale nie odpowiadają nam płynne szminki? Sięgnąć po nowość marki NCLA, czyli szminki Pucker Up o półmatowym wykończeniu!

NCLA Pucker Up Malibu Moments, Beverly Hills Bad Girls, Hollywood Heartbreaker, Calabassas Queen, Downtown's Sweetheart, Silverlake Serenade swatche


Pucker Up – bezpieczny wegański skład! 


Szminki Pucker Up to odpowiedź na potrzeby większości kobiet. Oferują bardzo ładne półmatowe wykończenie, delikatnie nawilżają usta i mają wręcz rewelacyjną pigmentację. Jak wszystkie kosmetyki marki NCLA są wegańskie, nietestowane na zwierzętach i wolne od szkodliwych substancji tj. parabenów, ftalanów, glutenu, formaldehydu, sztucznych zapachów, BHA, BHT, oleju mineralnego, butoksyetanolu. Ich skład jest za to bogaty w nawilżający olejek rycynowy oraz witaminy E i C. Nawet po wielu godzinach od aplikacji nie powodują przesuszeń i spierzchnięć ani się nie kruszą.

NCLA Pucker Up Malibu Moments, Beverly Hills Bad Girls, Hollywood Heartbreaker, Calabassas Queen, Downtown's Sweetheart, Silverlake Serenade swatche

Genialna pigmentacja i komfortowa formuła 


Formuła Pucker Up jest odpowiednio kremowa, łatwa w aplikacji i co bardzo ważne trwała. Szminki gładko suną po ustach i mają rewelacyjną pigmentację, która już przy pierwszej warstwie zapewnia bardzo ładne, równe krycie. Niezależnie od odcienia nie miałam problemów z wypływaniem szminek poza kontur ust, nawet intensywne czerwienie nie potrzebują konturówki. Trwałość oceniam na piątkę z plusem. Szminki oczywiście znikną po tłustym posiłku, ale samo picie im nie straszne. Ładnie, równomiernie się „zjadają” bez tworzenia plam czy nieestetycznego konturu, a ciemne odcienie dodatkowo ładnie zabarwiają wargi. Ich wykończenie, zgodnie z obietnicą producenta, jest półmatowe i bardzo eleganckie. Na moich zdjęciach zdecydowanie wygląda na bardziej błyszczące, ale spowodowane jest to mocnym naświetleniem lamp, którymi posługuję się przy robieniu zdjęć. Jeżeli chcecie je zobaczyć w dziennym świetle to koniecznie zajrzyjcie na mój Instagram. Jedynie zastrzeżenia mam do Beverly Hills Bad Girls, który na moich ustach lubi płatać figle i lekko zbierać się w załamaniach warg, inne odcienie tego nie robią.

NCLA Pucker Up Malibu Moments, Beverly Hills Bad Girls, Hollywood Heartbreaker, Calabassas Queen, Downtown's Sweetheart, Silverlake Serenade swatche

Od różu po czerwień 


W linii szminek Pucker Up dostępnych jest sześć klasycznych odcieni, które powinny przypaść do gustu większości kobiet. Pierwszy - Malibu Moments to piękny, nasycony koral! Będzie idealnym uzupełnieniem lekkiej, letniej opalenizny. Już go sobie wyobrażam w parze z kwiecistą sukienką i dużym słomkowym kapeluszem! Drugi to Beverly Hills Bad Girls, czyli cukierkowy róż, który będzie wyglądać przepięknie na blondynkach. Bardzo mi przypomina bestsellerowy odcień Angel marki MAC. Kolejna czwórka to moi osobiści ulubieńcy, co kompletnie nie powinno zdziwić moich stałych czytelników. Hollywood Heartbreaker to intensywny klasyczny róż. Uwielbiam takie odcienie latem i podejrzewam, że w tym okresie nie będę się z nią rozstawać. Calabassas Queen to klasyczna czerwień prosto z czerwonych dywanów. Jest niezwykle energetyczna i ognista. Jej bardziej stonowaną i ciemniejszą siostrą jest Downtown's Sweetheart, czyli ciemna czerwień z delikatnymi nutami brązu. To przepiękny odcień na jesień i zimę! Na deser pozostaje nam najbardziej uniwersalny i najczęściej przeze mnie noszony odcień, czyli Silverlake Serenade. To ładna stonowana malina z kapką jagody. Idealny wybór niezależnie od pory roku i okazji!

NCLA Pucker Up Malibu Moments, Beverly Hills Bad Girls, Hollywood Heartbreaker, Calabassas Queen, Downtown's Sweetheart, Silverlake Serenade swatche

Od lewej: Malibu Moments, Beverly Hills Bad Girls, Hollywood Heartbreaker, Calabassas Queen, Downtown's Sweetheart, Silverlake Serenade 

Szminki Pucker Up marki NCLA to jedna z ciekawszych nowości ostatnich miesięcy i zdecydowanie Was zachęcam do wypróbowania ich. Ich ceny do najniższych nie należą, ale wynika to z dobrych, przemyślanych składów, genialnej pigmentacji, a także z miejsca produkcji. Wszystkie kosmetyki NCLA są wytwarzane na terenie USA. Możecie je kupić na stronie producenta w cenie 70 zł/4 g.

36 komentarzy

  1. Hollywood Heartbreaker jest prześliczny😍

    OdpowiedzUsuń
  2. ależ one soczyste, piękna kolorystyka i tak samo smakowicie wyglądają na ustach, no cóż powtórzę się - są piękne!

    OdpowiedzUsuń
  3. Czerwienie mają przepiękne, to trzeba im oddać:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zobaczyłam tytuł posta i myślę sobie, że hej... przecież NCLA to lakiery, a tutaj taka niespodzianka! Te pomadki wyglądają obłędnie!!! Pigmentacja naprawdę robi wrażenie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Cieszę się, że mat odchodzi do lamusa, jakoś bardziej podobają mi się takie półbłyszczące wykończenia ;-) Mój faworyt to oczywiście Hollywood Heartbreaker.

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne kolory, chętnie bym.je wyprobowała

    OdpowiedzUsuń
  7. Tę markę kojarzę przez lakiery, które nie mają masy niepotrzebnej chemii. Podoba mi się to, w jaki sposób się one u Ciebie noszą poza tym jednym nie do końca idealnym kolorkiem. Natomiast patrząc na zdjęcia, najbardziej spodobał mi się kolorek Hollywood Heartbreaker ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Moim zdaniem nie mają wiele wspólnego z matem, ale i tak fajnie wyglądają :)

    OdpowiedzUsuń
  9. No muszę powiedzieć, ze podobają mi się jak prezentują na ustach ! <3

    OdpowiedzUsuń
  10. Zazdroszczę Ci tak pełnych ust :*

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo fajne kolory, i pomyśleć że nie mam czerwonej szminki ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Śliczne kolory i urocze zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Cały dół strasznie mi się podoba!

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo ładnie się prezentują, zwłaszcza Malibu Moments :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Kolory są takie śliczne, że jestem zakochana od patrzenia;). Naprawdę cudownie się prezentują. Moje ulubione odcienie:).

    OdpowiedzUsuń
  16. Piękne kolory tych pomadek :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Jakie piekne soczyste kolorki! sliczne sa

    OdpowiedzUsuń
  18. Pięknie kolory i mam swoje faworyty :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Te kolory to jakiś kosmos! Ten cukierkowy róż piękny choć ja się nie do konca w takich kolorach czuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Downtown's Sweetheart - śliczny odcień...boski!
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Te trzy górne najbardziej mi się podobają :)

    OdpowiedzUsuń
  22. do tej pory kojarzyłam markę jedynie z lakierami do paznokci :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Silverlake to zdecydowanie mój kolor. Lakiery NCLA znam, z pomadkami póki co nie miałam styczności, ale może to nadrobię. A widziałaś przezroczyste balsamy NCLA z kolekcji Barbie?

    OdpowiedzUsuń
  24. Nawet nie wiedziałam, że ta marka ma pomadki w ofercie :-)

    OdpowiedzUsuń
  25. WOW nie dość, że kolorki piękne to jeszcze wykończenie na ustach wygląda fenomenalnie

    OdpowiedzUsuń
  26. Obłędnie prezentują się na ustach! :) Kolory mają świetne :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie znam tej marki, ale kolory są piekne :) i do tego rewelacyjnie wyglądają na ustach :)

    OdpowiedzUsuń
  28. te pomadki mają obłędną pigmentację! brałabym wszystkie!

    OdpowiedzUsuń
  29. Kolorystyka naprawdę fajna i moje klimaty i kolory :) Ale ten półmat to nie przemawia.. albo mat, albo wcale :D ostatnio strasznie się przerzuciłam na matowe, więc wszystkim innym mówię "NIE" :D

    OdpowiedzUsuń
  30. 3 najbardziej wpada w mój typ :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Malibu Moments i Beverly Hills Bad Girls to zdecydowanie kolory dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Wow, przepiękne kolory. Nie potrafiłabym zdecydować się na jeden :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za wszystkie komentarze!

TOP