poniedziałek, 18 lutego 2019

Fenty Beauty | Gloss Bomb Universal Lip Luminizer w odcieniu Fenty Glow oraz FU$$Y

Błyszczyki ostatnio przechodzą swoją drugą młodość i po długim czasie wracają do łask. Na nowo doceniamy ich bezproblemowe konsystencje, walory nawilżające i piękny połysk, który optycznie powiększa nasze usta.

Nawet najbardziej zagorzałe fanki matowych ust w ostatnim czasie zaczęły doceniać błyszczyki. Są dużo bardziej komfortowe w noszeniu, ich aplikacja zajmuje zaledwie kilka sekund, a usta wyglądają zdrowo i ponętnie. Niestety jak większość kosmetyków, nawet błyszczyki mają swoje wady. Wśród najczęściej wymienianych znajdziemy ich słabą trwałość, a także klejącą konsystencję, która niczym rzep łapie niesforne włosy. Na szczęście marka Fenty Beauty opracowała formułę, którą pokochają nawet sceptycy!

Fenty Beauty | Gloss Bomb Universal Lip Luminizer w odcieniu Fenty Glow oraz FU$$Y


Gloss Bomb Universal Lip Luminizer (75 zł/9 ml) to jeden z bestsellerów marki Fenty Beauty. Pierwotnie powstał w tylko jednym uniwersalnym odcieniu Fenty Glow, który miał pasować do większości karnacji. Aktualnie asortyment powiększył się o dwa kolejne, bardzo naturalne odcienie, które faktycznie zaspokoją gusta większości kobiet. Fenty Glow to piękna brzoskwinia z lekko bursztynowymi tonami, FU$$Y to śliczny, stonowany róż, a niewidoczny na zdjęciach Diamond Milk to połyskująca biel. Każdy z nich zawiera mikroskopijne drobinki, które zapewniają trójwymiarowy efekt.

Fenty Beauty | Gloss Bomb Universal Lip Luminizer w odcieniu Fenty Glow oraz FU$$Y

Największą zaletą błyszczyków Gloss Bomb Universal Lip Luminizer jest ich komfortowa formuła, która nie klei się do włosów ani nie migruje poza kontur ust. Świetnie otula wargi zapewniając im przepiękny, intensywny połysk, jak i optyczny efekt powiększonych ust. Subtelnie nawilża usta, wygładza je i koi. To idealny wybór na dzień, gdy zależy nam na ładnym, nienachalnym makijażu. Może nakładać je na usta solo, jak i w połączeniu z ulubioną szminką lub konturówką. W obydwóch wydaniach będą pięknie wyglądać i nie podkreślą drobnych nierówności warg.

Fenty Beauty | Gloss Bomb Universal Lip Luminizer w odcieniu Fenty Glow oraz FU$$Y

W porównaniu do wielu błyszczyków, Gloss Bomb Universal Lip Luminizer jest dużo trwalszy. Jeżeli ograniczymy się do picia to spokojnie wytrzyma 2-3 godziny bez konieczności nanoszenia poprawek. Bardzo ładnie, naturalnie znika z ust bez zbierania się w kącikach czy na styku warg. Do jego zalet należy również zaliczyć przyjemny, nienachalny brzoskwiniowo-waniliowy zapach, jak i brak sztucznego posmaku. Doceniam również jego duży aplikator, który umożliwia szybką i precyzyjną aplikację błyszczyka.

Fenty Beauty | Gloss Bomb Universal Lip Luminizer w odcieniu Fenty Glow oraz FU$$Y
od lewej: FU$$Y, Fenty Glow

Gloss Bomb Universal Lip Luminizer marki Fenty to aktualnie mój ulubiony błyszczyk, który na stałe zamieszkał w mojej torebce. Pokochałam go za komfortową, nieklejącą formułę, piękne odcienie i cudowny połysk. Na uwagę zasługuje również nietypowe, ale niezwykle eleganckie opakowanie, po które sięgam z niemałą przyjemnością. Jego cena do najniższych nie należy, ale jeżeli jesteście fankami błyszczyków to moim zdaniem warto skusić się na chociażby jedną sztukę. Marka Fenty Beauty jest na wyłączność dostępna w Perfumeriach Sephora.

40 komentarzy

  1. Piękne mają błyszczyki i bardzo chciałabym je poznać ♥

    OdpowiedzUsuń
  2. Fussy taki bardzo naturalny! chcę oba i tak :D












    OdpowiedzUsuń
  3. Oba bardzo mi się podobają, do twarzy Ci w takim wykończeniu:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Akurat za błyszczykami nie przepadam ze względu na słabą pigmentację, ale fajnie, że opracowali coś ciut trwalszego:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam ochotę na najjaśniejszy kolor, choć Fussy również mi się spodobał:). Na Tobie oba prezentują się pięknie:).

    OdpowiedzUsuń
  6. Całe szczęście nie jestem fanką błyszczyków..bo pewnie ogarnął by mnie szał na te z Fenty..
    Z tych dwóch bardziej podoba mi się Fenty Glow.

    OdpowiedzUsuń
  7. właśnie takich szukałam, podobają mi się te kolory, są takie naturalne i podkreślają pięknie usta ;) Pięknie w nich wyglądasz i ładnie prezentują się w nich twoje usta. Opakowanie wyjątkowo ładne

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo ładnie wyglądają na ustach. Ciekawi mnie jak to jest mieć na ustach błyszczyk, który się nie klei. Ja jednak wolę szminki. Jeśli chcę coś delikatniejszego, używam zwykłej pomadki ochronnej.

    OdpowiedzUsuń
  9. Oczywiście znam tę markę, ale tylko z blogów i YouTube. Sama nie próbowałam i jakoś szczególnie mnie nie ciekawi. Jeśli chodzi o błyszczyki to ja jestem zdecydowanie fanką matu na ustach, więc na te z pewnością bym się nie skusiła ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo ładnie się prezentuje :) oba kolory

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo ładnie się prezentuje, od pewnego czasu mam plan kupna.

    OdpowiedzUsuń
  12. ładne odcienie więc chyba coś wybiorę :)

    OdpowiedzUsuń
  13. W każdym z nich wyglądasz świetnie <3.
    Mnie najbardziej kusi ten biały *_*.

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam błyszczyki. Matowe usts nie dla mnie. Śliczne te błyszczyki:) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Piękne kolory, chodź myślałam że będą one bardziej widoczne.

    OdpowiedzUsuń
  16. Prezentują się naprawdę wspaniale <3 Ale jakoś do błyszczyków nie mogę się osobiście przekonać :(

    OdpowiedzUsuń
  17. Widziałam już na insta... one są po prostu boskie!
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Jestem wierna błyszczykom odkąd chyba się pojawiły :) zmieniam tylko firmy bo każda z nich ma inny jeden lepszy od drugiego :) ładne kolorki pokazałas :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Obie bardzo ładne, ale ja chyba nigdy się nie przekonam do żadnych błyszczyków :P

    OdpowiedzUsuń
  20. Ładne, naturalne kolorki :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo spodobały mi się odcienie tych błyszczyków. Musze koniecznie po nie sięgnąć. :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Oba kolory bardzo ładnie się prezentują 😊 Tylko nie wiem na który się skusić 🤔

    OdpowiedzUsuń
  23. Mi się błyszczyki kojarzą z czasami, gdy chodziłam do gimnazjum. I choć wciąż zdecydowanie bardziej wolę formuły matowe, to zaprezentowane przez Ciebie błyszczyki Fenty są bardzo ładne. Może jeszcze trochę i też wrócę do tych "starych" czasów jeśli chodzi o makijaż ust :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Bardzo podoba mi się nowy kolor, a formułę Gloss Bomb bardzo lubię :) To fajne błyszczyki i choć ja najczęściej sięgam po matowe pomadki w płynie, to nie mam nic przeciwko błyszczykom Fenty!

    OdpowiedzUsuń
  25. Najczęściej używam szminki, ale na wiosnę chętnie zamieniłabym ją na błyszczyk :)

    OdpowiedzUsuń
  26. przepięknie wyglądasz w takim naturalnym, delikatnym makijażu, oba błyszczyki pięknie na Tobie wyglądają, choć mi osobiście bardziej podoba się Fussy :-)

    OdpowiedzUsuń
  27. podoba mi się ten delikatny odcień! :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Wyglądają pięknie, ale nie przepadam z błyszczykami, wolę pomadki z błyszczykowym błyszczącym wykończeniem.

    OdpowiedzUsuń
  29. Piekne sa! chce kupic ale nie wiem ktory kolorek :) a moze i oba? :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Mam wersję Fenty Glow i moim zdaniem to jeden z lepszych błyszczyków jakie miałam. Fakt jego ogromnym plusem jest odcień :). Fu$$y zupełnie mnie nie kręci ;).

    OdpowiedzUsuń
  31. Pięknie prezentują się na ustach

    OdpowiedzUsuń
  32. Nawet nie wiesz jak mocno mni one kuszą. Wybraabym wersję różowa, bardziej pasuje do mojego typu urody

    OdpowiedzUsuń
  33. Akurat u mnie pojawił się wpis na temat tych błyszczyków :-) Uwielbiam je. Tylko jakim cudem według Ciebie nie kleją się do ust? Przecież to błyszczyk. Nieważne jakby był gęsty, będzie się kleił :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam wiele błyszczyków, które faktycznie się kleją (sklejają wargi i przyklejają się do nich włosy). Te tego u mnie nie robią. Wiadomo, że mają żelową, dosyć gęstą formułę, ale nie oznacza to, że się kleją :)

      Usuń

Dziękuję bardzo za wszystkie komentarze!

TOP