środa, 9 listopada 2016

5 kosmetyków poniżej 35 zł, które warto kupić vol. 4

Jesień to czas zmian w garderobie, ale również w naszej kosmetyczce. Skóra i włosy potrzebują porządnej dawki nawilżenia i odżywienia, a w makijażu stawiamy na bardziej stonowane odcienie i produkty, które zapewnią nam naturalne rozświetlenie. W czwartej odsłonie serii „5 kosmetyków poniżej 35 zł, które warto kupić” przygotowałam dla Was zestaw, który świetnie się u mnie sprawdza właśnie w czasie zimnych, jesiennych miesięcy.



Jesień to okres kiedy często zapominamy o naszych stopach, schowane pod ciepłymi skarpetkami nie rzucają się w oczy i łatwo pominąć je w czasie wieczornej pielęgnacji. Warto jednak wyrobić sobie nawyk codziennego kremowania i wiosną cieszyć się gładkimi stopami. Krem głęboko nawilżający z Ziaja Pro (18,80 zł/400 ml) będzie idealnym wyborem na zimne miesiące. Jego lekka formuła zapewnia szybką aplikację oraz równie ekspresowe wchłanianie. Przy systematycznym stosowaniu kremu już po kilku dniach możemy się cieszyć gładką, elastyczną i dobrze nawilżoną skórą stóp. Wszelkie zgrubienia zostają zmiękczone, dzięki czemu łatwiej je zlikwidujecie przy pomocy tarki. W składzie kremu znajdziecie między innymi ekstrakt z owoców drzewa Tara, mocznik, oligopeptydy i oligosacharydy z ekstraktu z białego łubinu, olejek z trawy cytrynowej oraz witaminę E i D-panthenol. Opakowanie z pompką o pojemności 400 ml jest niezwykle praktycznym i ekonomicznym wyborem.

Jednym z częstych problemów w czasie jesieni jest szara, zmęczona cera. Moim sposobem na zniwelowanie tego efektu jest stosowanie Rozświetlającego toniku witaminowego z serii MultiVitamin marki Norel (32 zł/200 ml). Jego formuła bazuje na 5%kwasie mlekowym, a także ekstrakcie z limonki, Rovisomy®ACE Plus, oraz pantenolu. Stosuję go dwa razy dziennie po dokładnym umyciu twarzy, a przed nałożeniem serum. Charakteryzuje go dosyć intensywny owocowy zapach oraz bardzo lekka, kompletnie nielepka formuła. Efekty stosowania toniku są faktycznie widoczne gołym okiem. Cera jest rozjaśniona, a jej koloryt lekko wyrównany. Prezentuje się bardzo zdrowo i świeżo. Dodatkowo tonik usuwa resztki zanieczyszczeń oraz delikatnie zwęża rozszerzone pory. Jego ogromną zaletą jest również opakowanie z pompką, które umożliwia precyzyjne dozowanie płynu.


Spadek temperatur często objawia się również dodatkowym zanieczyszczeniem skóry. Twarz opatulamy szalikami, które mogą powodować pojawienie się niedoskonałości w obrębie brody. Warto więc pamiętać o dokładnym oczyszczaniu skóry. Z pomocą przychodzą Maski węglowe Carbo Detox od Bielendy (2,19 zł/8 g). Dostępne są w trzech wersjach dla: cery mieszanej i tłustej, cery suchej i wrażliwej oraz cery dojrzałej. Używałam wersja zarówno dla cery suchej, jak i dojrzałej i obydwie zrobiły na mnie bardzo dobre wrażenie. Mają bardzo kremową, łatwą w aplikacji formułę w kruczoczarnym kolorze. Po 10 minutach lekko zastygają, więc zmywanie ich niestety może sprawiać niemałe problemy, warto zaopatrzyć się w gąbeczki Calypso. Składnikiem aktywnym maseczek jest aktywny węgiel, który działa antybakteryjnie, oczyszczająco i ściągająco. Przyciąga i wchłania toksyny, martwy naskórek oraz inne zanieczyszczenia z powierzchni oraz głębszych warstw skóry. Pierwszym efektem widocznym po zmyciu maseczek jest oczyszczenie skóry, pory są czyste i lekko zwężone, a drobne niedoskonałości ukojone. Dodatkowo cera jest rozświetlona, a jej koloryt lekko wyrównany. Skóra jest delikatnie napięta, miękka w dotyku i wygładzona. Niestety nie zauważyłam obiecywanego nawilżenia skóry, ale w przypadku masek oczyszczających nie jest to dla mnie priorytet.


Kosmetyki polskiej marki My Secret ostatnio bardzo pozytywnie zaskakują. W poprzedniej odsłonie serii, przedstawiałam Wam ich rozświetlacz Face Illuminator Powder. Dzisiaj przyszła kolej na stosunkową nowość w asortymencie, czyli wypiekany puder brązujący do twarzy i ciała Face’n’Body Bronzing Powder (15,99 zł/9 g). Jego formuła mogłaby konkurować z dużo droższymi kosmetykami. Jest bardzo aksamitna w dotyku, nie pyli się w czasie nakładania pędzlem i ma piękne satynowe wykończenie. Jego pigmentacja również jest świetna, z łatwością stworzymy wyrazisty, lecz naturalny efekt. Na tle konkurencji wyróżnia go jego odcień, w przypadku większości drogeryjnych bronzerów otrzymujemy ciepłe, wpadające w pomarańcz kolory. Ten jest bardzo neutralny i przepięknie się dopasowuje nawet do bardzo jasnych karnacji. Świetnie podkreśla kości policzkowe, a także obojczyki, warto nałożyć go również w roli cienia, przepięknie wymodeluje załamanie powieki. Nie mam najmniejszych zarzutów również do jego trwałości, na mojej skórze wytrzymuje praktycznie przez cały dzień. Jak wszystkie wypiekane kosmetyki, jest również niesamowicie wydajny.

Na deser pozostawiłam jedyny limitowany kosmetyk, którym jest Strobing Duo Highlighter marki Catrice (16,99 zł/9 g). Nie jest to standardowy rozświetlacz, który wręcz oślepia swoim blaskiem, tylko jego delikatniejszy, subtelniejszy brat. Jest to kosmetyk idealny na dzień, niezależnie czy w sztucznym świetle czy dziennym prezentuje się bardzo naturalnie i nienachalnie. Nawet nałożony w większej ilości nie podkreśla zmarszczek i porów. Zapewnia efekt eleganckiego rozświetlenia, pięknie modeluje kości policzkowe, a także uwypukli łuk brwiowy. Ma bardzo delikatną, aksamitną konsystencję, która nie sprawia najmniejszych problemów w czasie aplikacji, nie jest ani zbyt pudrowa, ani zbita. Trwałość rozświetlacza również jest w pełni satysfakcjonująca. 


Mam nadzieję, że moja 5 przypadła Wam do gustu i znajdziecie w niej coś dla siebie. Jeżeli miałyście okazję używać któregoś z kosmetyków to koniecznie dajcie znać w komentarzach jak się u Was sprawdził.

85 komentarzy

  1. Muszę koniecznie wypróbować ! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kurcze nie miałam żadnego z powyższych kosmetyków :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Maseczkę znam, a na tonik zdecydowanie mam chęć:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo dobrze zapowiadają się te produkty które wymieniłaś. Jestem miłośniczką kosmetyków Norel ale tego toniku jeszcze nie miałam :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Właśnie te serie ziaji Pro bardzo lubię, ale Twojego kremiku jeszcze nie miałam okazji używać

    OdpowiedzUsuń
  6. very interesting post ,would you like to follow each other's blog dear? Please let me know, I am following you now.thank you :) happy Wednesday!!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Maski węglowe mnie kuszą. Muszę je w końcu wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Po ziaję na pewno nie sięgnę, bo jestem uprzedzona do tej marki. Wszystkie jej produkty, których do tej pory używałam okazały się bublami. My Secret wygląda cudownie. Gdyby nie to, że niedawno kupiłam podobny produkt z Golden Rose to już leciałabym do Natury :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie miałam żadnego z nich, ale maseczkę muszę kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekawe, co by mi wyszło z tym Catrice :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciekawe, co by mi wyszło z tym Catrice :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Na Norel to ja się jeszcze nigdy nie zawiodłam! :D Aktualnie używam piankę i inny tonik :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo ciekawy wpis - czasami, kiedy mam braki w portfelu a chciałabym sobie coś kupić to sięgam właśnie po takie tańsze, polecane przez inne blogerki kosmetyki (tak, jestem uzależniona od zakupów xD).

    Najbardziej zainteresował mnie chyba rozświetlający tonik z Norel'a ponieważ w dużej mierze właśnie na to stawiam w swojej pielęgnacji, czyli promienną cerę pełną blasku :P Poza tym, produkt z węglem aktywnym także wydaje się być wart uwagi.

    Za produktami z Ziaji nie przepadam, natomiast rozświetlacza i bronzera w ogóle nie stosuję w swoim codziennym makijażu, więc też nie dla mnie :P

    Zapraszam na swojego Bloga Sakurakotoo

    OdpowiedzUsuń
  14. Maski węglowe zbierają ostatnio dobre recenzje. Na bronzer My Secret mam ochotę. Co do produktów Ziai z lini Pro to miałam maskę nawilżającą i dużą chęć na poznanie innych propozycji marki z tej linii :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Oh, po co ja tutaj wchodziłam. Teraz chcę absolutnie wszystkie te produkty, które przedstawiłaś. :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Kolorówka mnie ostatnio mało obchodzi, ale zwróciłam uwagę na ten krem Ziaji, bo moje stopy ostatnio w nie najlepszej kondycji. tonik też wygląda na fajny, skoro robi takie efekty.

    OdpowiedzUsuń
  17. lubię kosmetyki norel, dlatego z wszystkich produktów przedstawionych przez Ciebie, tonik zainteresował mnie najbardziej

    OdpowiedzUsuń
  18. Jestem ciekawa tej maski z Bielendy :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Od dawna myślę nad zakupem tego toniku witaminowego z Norel :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Lubię kosmetyki z tej firmy!:)

    xxBasia

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie znam żadnego z nich,ale jeszcze wszystko przede mną ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Jakie ciekawe kosmetyki! Cała gromadka bardzo mi się podoba :-)

    OdpowiedzUsuń
  23. znam tylko maskę z bielendy :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Tonik Norel mnie zainteresował, lubię tą markę, więc może go wypróbuję kiedyś:)

    OdpowiedzUsuń
  25. nie miałam jeszcze żadnego z tych kosmetyków...

    OdpowiedzUsuń
  26. A ja lubię produkty z My Secret :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Zaciekawił mnie krem z Ziaji

    OdpowiedzUsuń
  28. Skuszę się na ten krem z Ziaja :) Zima moje stopy muszą odpocząć od upałów i butów do biegania.

    OdpowiedzUsuń
  29. ta marka Norel za mną jak cień chodzi:D

    OdpowiedzUsuń
  30. O tych miseczkach z Bielendy już sporo czytałam dobrych opinii, muszę wreszcie i ja wypróbować ;)
    Markę Ziaja uwielbiam!
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  31. Właśnie zakupiłam sobie te maseczki z Bielendy, jestem ich strasznie ciekawa bo wszyscy o nich teraz piszą ;).

    OdpowiedzUsuń
  32. Nie miałam jeszcze żądnego z tych produktów ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Przepiękny brązer! Mam do nich słabość jak chyba wiesz :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Krem nawilżający od Ziaji Pro bardzo by się mi przydał. Czegoś takiego właśnie szukałam. Coś czuję, że przypadłby mi do gustu. Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Świetny oraz przydatny wpis! :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Bardzo lubię kosmetyki z Ziaji. Reszt niestety nie próbowałam, więc ciężko mi powiedzieć, czy przypadłyby mi do gustu.
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie :)
    http://secretsofcosmetology.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  37. Uwielbiam kosmetyki Ziaji ! Są naprawdę dobre jakościowo w świetnej cenie ;)
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  38. Bardzo lubię te maseczki :)))


    www.noeliademkowicz.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  39. Muszę poszukać ten krem głęboko nawilżający, bo lubię produkty, które szybko się wchłaniają :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Z chęcią wypróbowałabym tą maskę węglową ♥

    http://roseaud.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  41. Super post :) Coś tutaj sobie podpatrzę. Podoba mi się ten rozświetlacz z Catrice

    OdpowiedzUsuń
  42. Żadnego z tych kosmetyków nie znam, ale zainteresował mnie krem do stópek :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Chyba muszę spróbowac ten maseczki węglowej! ;D
    http://justlittlewhiner.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  44. Koniecznie muszę wypróbować krem do stóp z Ziaji :)
    Obserwuję!
    http://beatypunktwidzenia.blogspot.com/ :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Znam tylko czarne maski i bardzo się też z nimi polubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Nie miałam jeszcze żadnego z nich. ;]

    OdpowiedzUsuń
  47. Ciekawa jestem tego kremu z Ziaji, rzadko który produkt do stóp sprawdza się przy moich :/

    OdpowiedzUsuń
  48. Maskę na pewno wypróbuję :-)

    OdpowiedzUsuń
  49. Mam z tej serii z Ziaji peeling do stóp i jest świetny ;)
    Obserwujemy? zacznij i daj znać u mnie ;)
    www.jagglam.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  50. Odpowiedzi
    1. Ja też nie :D A za taką cenę to warto poznać :)

      Usuń
  51. Lubię takie serie :) Powiem szczerze, że nic stąd nie testowałam :) Ale ceny bardzo przystępne, więc na pewno na coś się skuszę po świętach :D

    OdpowiedzUsuń
  52. Uwielbiam ten tonik Norel. Maseczek Bielendy używałam, ale więcej do niech nie wrócę, bo nie mają w składzie węgla tylko barwnik.

    OdpowiedzUsuń
  53. Toników nie używam, jakoś dziwnie piecze mnie po nich skóra ;(

    OdpowiedzUsuń
  54. Fajny i ciekawy post, w maski węglowe chętnie się zaopatrzę :)
    Gingerheadlife.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  55. Miałam żel do mycia twarzy z Norel i wcale mi się nie sprawdził...

    OdpowiedzUsuń
  56. najbardziej jestem ciekawa maseczki z Bielendy, ale nigdzie jej nie mogę ostatnio dorwać! :D

    OdpowiedzUsuń
  57. Ten puder brązujący jest wow! Mam rozświetlacz i jestem w nim zakochana po uszy :)

    OdpowiedzUsuń
  58. Przyznam, że nie używałam żadnej z tych tanich perełek :)

    OdpowiedzUsuń
  59. krem do stop z zaji wygląda zachęcająco :)

    OdpowiedzUsuń
  60. Najchętniej kupiła bym rozświetlający olejek :)

    OdpowiedzUsuń
  61. zastanawiam się nad tonikiem norel :)

    OdpowiedzUsuń
  62. Nie miałam żadnego z wymienionych przez Ciebie kosmetyków. Chociaż zastanawiam się nad kupnem tego bronzeru z mysecret.

    OdpowiedzUsuń
  63. Lubię produkty z Ziaja więc może i ten wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  64. Wpadł mi w oko tonik Norel :) Od siebie mogę polecić serum LIQ CC light. Kosztuje trochę więcej niż 35zł, ale jest zdecydowanie warte swojej ceny ;)

    OdpowiedzUsuń
  65. Taką maskę węglową muszę właśnie dorwać. Jeszcze dzisiaj lecę do drogerii :)
    >FOXYDIET

    OdpowiedzUsuń
  66. muszę w końcu spróbować tych węglowych masek :)

    OdpowiedzUsuń
  67. jestem wielką fanką produktów ziaji! <3 a o maseczkach duzo słyszalam ale jeszcze nie miałam okazji testowac. :) musze to koniecznie zmienić :D

    OdpowiedzUsuń
  68. Maska Bielendy bardzo za mną chodzi:)

    OdpowiedzUsuń
  69. Nie widziałam tego balsamu z Ziai, a przydałby mi się taki na zimę :)

    OdpowiedzUsuń
  70. ja dorzuciłabym do tego bazę z semilaca i byłby to mój zestaw idealny, kocham ten tonik!

    OdpowiedzUsuń
  71. Zaciekawiła mnie maseczka z Bielenda, głównie ze względu na ukojenie niedoskonałości, które ostatnio mnie ciągle męczą.. :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za wszystkie komentarze!

TOP