wtorek, 28 lutego 2017

AA BEAUTY PRIMER 360°

Każda z na marzy o nieskazitelnym makijażu, cera ma być idealnie gładka, wszelkie niedoskonałości muszą być zatuszowane, a efekt ma się utrzymywać przez cały dzień. Aby móc się cieszyć możliwe jak najładniejszym makijażem musimy pamiętać, że sam podkład nie jest cudotwórcą i należy postawić przede wszystkim na dobre przygotowanie skóry. Pierwszym krokiem jest zadbanie o dobrze dopasowaną pielęgnację do potrzeb naszej cery, a drugim dobranie odpowiedniej bazy. W asortymencie marki AA znajdziecie aż cztery różne bazy: matującą, redukującą zaczerwienia, wygładzająco-matującą oraz łagodząco-nawilżającą.



Bazy BEAUTY PRIMER 360° (29,99 zł/30 ml) otrzymujemy w wygodnych metalizowanych tubkach. Każda wersja ma dedykowany odcień opakowania, dzięki czemu przy zakupie z łatwością znajdziemy interesujący nas kosmetyk. Ich formuła jest bardzo delikatna i kremowa, nie ma nic wspólnego ze znanymi nam silikonowymi, ciężkimi bazami. Bardzo łatwo rozprowadza się na skórze i szybko wchłania zapewniając błyskawiczne wygładzenie cery. Skóra jest jedwabiście gładka i przyjemna w dotyku, od razu możemy przejść do nałożenia podkładu. Na bazach BEAUTY PRIMER 360° podkłady dużo łatwiej się rozprowadzają. Nie rolują się, ładnie scalają się z cerą bez podkreślania drobnych niedoskonałości tj. suchych skórek, drobnych włosków czy zmarszczek. Dodatkowo bazy zapewniają przedłużenie trwałości podkładu, najczęściej stosowałam je z podkładem AA Nude Sensitive Foundation, ale świetne rezultaty zapewniają również w połączeniu z kosmetykami konkurencyjnych marek.


Moim faworytem została Baza redukująca zaczerwieniania Anti-redness. Mam płytko unaczynioną cerę i niestety zaczerwienienia są moim problem. Baza, dzięki zawartości zielonych pigmentów koryguje zaczerwieniania bez pozostawiania widocznego koloru. Koloryt zostaje ujednolicony, a skóra jest przygotowana na aplikację podkładu. Baza Anti-redness zawiera ekstrakt z Centella asiatica, który uelastycznia ścianki naczyń krwionośnych, a kompleks Anti-Redness obkurcza je i uszczelnia, niwelując zaczerwienienia i łagodząc podrażnienia. Skin de-stress complex uszczelnia warstwę ochronną skóry, zabezpieczając ją przed podrażnieniami, wynikającymi ze stosowania makijażu. W składzie znajdziemy również masło shea, olejki z nasion wiesiołka dwuletniego, pachnotki i baobabu, które zapewniają dawkę nawilżenia.

 Skład: Aqua, Cyclopentasiloxane, Glycerin, Ethylhexyl Triazone, Pentylene Glycol, Isohexadecane, Glyceryl Stearate, Butyl Methoxydibenzoylmethane, PEG-100 Stearate, Octocrylene, Dicaprylyl Carbonate, Dibutyl Adipate, Hydrogenated Polydecene, Cetearyl Alcohol, Porphyridium Cruentum Culture Conditioned Media, Myristyl Myristate, Butyrospermum Parkii Butter, Adansonia Digitata Seed Oil, Oenothera Biennis Oil, Perilla Ocymoides Seed Oil, Tocopheryl Acetate, Palm Kernel Glycerides, Squalane, Behenyl Alcohol, Palmitic Acid, Stearic Acid, Lecithin, Panthenol, Cetyl Alcohol, Lauryl Alcohol, Myristyl Alcohol, Ceramide NP, Rosa Centifolia Extract, Centella Asiatica Leaf Extract, Jasminum Officinale Extract, Bellis Perennis Extract, Allantoin, Ornithine HCL, Carnosine, Glycine, Histidine, Lysine, Calcium Gluconate, Magnesium Gluconate, Cupric Chloride, Manganese Chloride, Tocopherol, Triethanolamine, Magnesium Aluminum Silicate, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Citric Acid, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Xanthan Gum, Butylene Glycol, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, CI 77891, CI 42090, CI 19140, Silica.


Świetnym wyborem dla cer suchych i wrażliwych jest Baza łagodząca + nawilżenie Calming. Zawiera ona hydrokompleks, który nawet w mroźne dni optymalnie nawilża skórę, dzięki czemu staje się ona miękka, gładka i promienna. Koi i wycisza wszelkie podrażnienia, przygotowując skórę na aplikację podkładu. Ogromną zaletą bazy jest również filtr przeciwsłoneczny SPF 20 chroniący cerę przed promieniowaniem słonecznym oraz działaniem wolnych rodników. Podobnie jak w przypadku bazy redukującej zaczerwienienia, w składzie znalazł się również Skin de-stress complex, który uszczelnia warstwę ochronną skóry, zabezpieczając ją przed podrażnieniami, wynikającymi ze stosowania makijażu.

Skład: Aqua, Cyclopentasiloxane, Octocrylene, Glycerin, Dibutyl Adipate, Dimethicone, Ethylhexyl Triazone, Potassium Cetyl Phosphate, Butyl Methoxydibenzoylmethane, Dimethicone/Vinyl Dimethicone Crosspolymer, Dimethicone Crosspolymer, Pentylene Glycol, Sodium Lactate, Citric Acid, Fructose, Urea, Maltose, Sodium Chloride, Allantoin, Sodium Hydroxide, Sodium PCA, Trehalose, Sodium Hyaluronate, Glucose, Sodium Polyacrylate, Lecithin, Ornithine HCL, Carnosine, Glycine, Histidine, Lysine, Calcium Gluconate, Magnesium Gluconate, Cupric Chloride, Manganese Chloride, Butyrospermum Parkii Butter, Adansonia Digitata Seed Oil, Oenothera Biennis Oil, Perilla Ocymoides Seed Oil, Tocopheryl Acetate, Palm Kernel Glycerides, Squalane, Behenyl Alcohol, Glyceryl Stearate, Palmitic Acid, Stearic Acid, Cetyl Alcohol, Lauryl Alcohol, Myristyl Alcohol, Ceramide NP, Ethylhexyl Stearate, Dicaprylyl Carbonate, Trideceth-6, Polyglyceryl-3 Caprate, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Decylene Glycol, 1,2-Hexanediol, Silica, Synthetic Fluorphlogopite, CI 77491.


Baza wygładzająca + matowienie Anti-Age to idealna propozycja dla każdej kobiety. Optycznie wygładza drobne zmarszczki i redukuje widoczność porów, dzięki czemu podkład świetnie się rozprowadza i dłużej utrzymuje. Dodatkowo oferuje działanie przeciwzmarszczkowe. Zawarty w niej kompleks matujący reguluje wydzielanie sebum, zapewniając matowe, naturalne wykończenie. Kolagen w połączeniu z kwasem hialuronowym nawilża i wygładza. W bazie nie zabrakło również kompleksu Skin de-stress complex.

Skład: Aqua, Dimethicone, Ethylhexyl Stearate, Copernicia Cerifera Wax, Glyceryl Stearate, PEG-100 Stearate, Propylene Glycol, Cera Alba, Glycine Soja Oil, Glycerin, Nylon-12, Cetearyl Alcohol, Dimethicone Crosspolymer, Ammonium Acryloyldimethyltaurate/VP Copolymer, Ceteareth-12, Acetylhexapeptide-8, Avena Sativa (Oat) Kernel Extract, Panthenol, Niacinamide, Faex Extract, Hydrolyzed Collagen, Hyaluronic Acid, Aesculus Hippocastanum Extract, Caffeine, Sodium Hyaluronate, Biotin, Ammonium Glycyrrhizate, Tocopheryl Acetate, Vinyl Dimethicone/Methicone Silsesquioxane Crosspolymer, Zinc Gluconate, Butyrospermum Parkii Butter, Adansonia Digitata Seed Oil, Oenothera Biennis Oil, Perilla Ocymoides Seed Oil, Palm Kernel Glycerides, Squalane, Behenyl Alcohol, Glyceryl Stearate, Palmitic Acid, Stearic Acid, Cetyl Alcohol, Lauryl Alcohol, Myristyl Alcohol, Ceramide NP, Lecithin, Pentylene Glycol, Ornithine HCL, Carnosine, Glycine, Histidine, Lysine, Calcium Gluconate, Magnesium Gluconate, Cupric Chloride, Manganese Chloride, Benzophenone-4, Mica, Leuconostoc/Radish Root Ferment Filtrate, Phenoxyethanol, Silica, Ethylhexylglycerin, Caprylyl Glycol, CI 77891, CI 77491.


Bazy AA BEAUTY PRIMER 360° to świetny wybór dla każdej kobiety. Tworzą idealny fundament pod makijaż, dzięki czemu podkład dużo łatwiej się rozprowadza oraz jest trwalszy. Bazy zapewniają nie tylko działanie upiększające, ale również pielęgnacyjne. W ich składzie znajdziemy wiele cennych olejków oraz ekstraktów roślinnych, które nawilżają, wygładzają i zmiękczają skórę. Mimo systematycznego stosowania nie powodują zapychania cery oraz nie uczulają. Aktualnie w drogeriach Rossmann możecie je kupić w promocyjnej cenie 22,99 zł/szt.

60 komentarzy

  1. Skuszę się na pewno na ta,która redukuje zaczerwienienia ! Chciałabym również przetestować bazy Lirene więc kupie obie i porównam u siebie :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetny pomysł, czekam na Twój post porównawczy :)

      Usuń
  2. Niestety mnie kosmetyki AA wielokrotnie uczuliły nad czym szczerze ubolewam, szkoda. Być może z tymi bazami byłoby inaczej. Mam taką nadzieję :) Wizualnie super się prezentują.
    Pozdrowionka cieplutkie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przykro mi, że miałaś z nimi problem. U mnie kosmetyki AA sprawdzają się bardzo fajnie i do tej pory nic mnie nie uczuliło. Może warto zaryzykować i jeszcze raz dać im szansę :)

      Usuń
  3. Dla mnie idealna byłaby baza wygładzająco-matująca i chyba się na nią skuszę. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, u mnie bazy sprawdziły się wyśmienicie :)

      Usuń
  4. No i ja nie wiem czy jakaś dla mnie ;) Moja cera z mieszanej idzie w kierunku normalnej ( nareszcie bo była mieszana - sucha ;D) i coraz bardziej mam problem z doborem takich rzeczy :) Niby mogłabym czerwoną ale nie wiem, nie chcę, żółtą chyba mam dość matu a zieloną zaczerwień ie mam więc kombinować nie będę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja sięgam po nie zamiennie w zależności od stanu mojej cery i pogody :) Każda sprawdziła się bardzo dobrze i każdą polecam. Jeżeli jednak nie widzisz wśród nich wersji dla siebie to nie ma sensu kupować na siłę :)

      Usuń
  5. Polecam, testowałam w warunkach ekstremalnych ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kuszą mnie bardzo :) będę musiała wypróbować :) 😐

    OdpowiedzUsuń
  7. Rzadko używam baz, bo boję się że zapchają mi pory. Ale może skuszę się kiedyś na tą z matowieniem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stosowałam je przez dłuższy czas i nie miałam najmniejszych problemów z zapychaniem. W składzie oczywiście znajdują się silikony, ale mi nie robią krzywdy :)

      Usuń
  8. Co za piękne zdjęcia!:)
    Produkty natomiast chyba widzę po raz pierwszy.. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. ja mam wersję wygładzająco-matującą, ale jeszcze nie używałam tej bazy, bo najpierw chcę wykończyć dwie inne:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem bardzo ciekawa jak się u Ciebie sprawdzą, mam nadzieję, że będziesz zadowolona :)

      Usuń
  10. Nie wiedziałam że AA wyprodukował takie rzeczy. Bardzo chętnie wypróbuje bazę Anti-redness :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Asortyment marki AA z każdym miesiącem się rozrasta i niestety łatwo przegapić część nowości. Bazy dostępne są już od kilku miesięcy i zdecydowanie są warte uwagi :)

      Usuń
  11. Wiele lat temu AA bardzo mocno mnie uczulało :( Więc chyba bym na razie się nie pokusiła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak sama piszesz było to wiele lat temu, więc może warto na nowo dać im szansę :) W ofercie marki pojawiło się sporo ciekawych nowości!

      Usuń
  12. czytałam o tych bazach, najbardziej ciekawią mnie żółta i różowa :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie koniecznie skuś się na którąś z nich i daj znać jak się u Ciebie sprawdza :)

      Usuń
  13. Ja mam bazę w wersji matującej zmniejszającej pory i bardzo ją lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się bardzo, że u Ciebie również się świetnie sprawdza :)

      Usuń
  14. Wiele razy mnie kusiły, ale ciągle sobie przypominam, że nie mam potrzeby używania baz pod makijaż :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ostatnio bardzo regularnie sięgam po bazy i widzę różnice, podkłady lepiej się rozprowadzają, ładnie stapiają z cerą i stają się praktycznie nie do zdarcia :)

      Usuń
  15. Chętnie skuszę się na wszystkie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że będziesz z nich zadowolona :)

      Usuń
  16. Zastanawiałam się wczoraj nad tą wersją łagodzącą do suchej sery, ale na razie mam otwarte trzy bazy w domu i w końcu zrezygnowałam. Ale pewnie za jakiś czas się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak zużyjesz zapasy to koniecznie po nią wróć, jej działanie jest warte wypróbowania :)

      Usuń
  17. Mam w większości przypadków niestety niemiłe doświadczenia z AA, ale te produkty mnie kuszą...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przykro mi, że się u Ciebie nie sprawdzały. Ja z kosmetyków AA jestem bardzo zadowolona, nigdy mnie nie uczuliły, a samo działanie jest na bardzo wysokim poziomie.

      Usuń
  18. Świetnie, że są aż trzy warianty do każdego typu cery :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są cztery warianty, ale ja mam tylko trzy z nich :)

      Usuń
  19. Myślę, że mi spodobałaby się ta sama baza co Tobie - zawsze mam czerwony nos i policzki, a dodatkowo sporo przebarwień potrądzikowych - miałaby na czym działać :P Opakowania przyciągają uwagę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Baza redukująca zaczerwieniania bardzo ładnie zmniejsza widoczność wszelkich zaczerwienień, ale oczywiście nie przykryje ich w pełni. Sprawia, że cera wygląda na zdrowszą, a koloryt jest wyrównany. Bardzo często po nią sięgam i póki co mnie nie zawiodła :)

      Usuń
  20. Zapowiadają się bardzo obiecująco :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto je wypróbować, każdy znajdzie idealną wersję dla siebie :)

      Usuń
  21. fajnie, że jest kilka opcji dla różnych rodzajów skóry i jej potrzeb :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Producent faktycznie stworzył zestaw, który powinien zaspokoić potrzeby każdej kobiety. W zależności od typu cery, ale także panujących warunków atmosferycznych znajdziemy idealny kosmetyk dla siebie :)

      Usuń
  22. bardzo rzadko używam bazę.. jakoś nie do końca lubię. Ale może tą bym wykorzystała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też kiedyś nie przepadałam za bazami pod makijaż, ale od kilku miesięcy są dla mnie produktem obowiązkowym. Ułatwiają aplikację podkładu, sprawiają, że ładniej stapia się z cerą i ma lepszą trwałość.

      Usuń
  23. ta maska redukująca zaczerwienienia mogłaby być też moim hitem :D podobają mi się, że ma masło shea, chociaż skład wiadomo nie powala, ale jakby działało to super :)

    OdpowiedzUsuń
  24. zaciekawiłaś mnie nimi!:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Cena całkiem przyjazna jak i recenzja, ale obawiam się, że silikony mogłyby mi zaszkodzić, temu nigdy nie sięgam po bazy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś faktycznie bazy były napakowane samymi silikonami i często powodowały zapychanie. W tej chwili producenci stawiają na takie składy, które są dużo bezpieczniejsze dla skóry, a także zapewniają działanie pielęgnacyjne. Stosuję te bazy naprzemiennie od kilku miesięcy i nie zauważyłam najmniejszego pogorszenia stanu cery :)

      Usuń
  26. Podoba mi się linia tych kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Posiadam wersję matującą i co prawda rzeczywiście podkład na niej lepiej się nakłada i dłużej się utrzymuje, ale niestety nie utrzymuje matu na skórze, więc trochę średnio u mnie wypadł :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przykro mi, że u Ciebie nie dała wystarczającego matu. Wersja wygładzająco-matującą u mnie zapewnia odpowiednie zmatowienie, ale ja mam cerę suchą i nie mam problemów z nadmiernym przetłuszczaniem się skóry.

      Usuń
  28. ładnie prezentują się w tych metalicznych opakowaniach :)
    nie używam baz w codziennym makijażu ale w takim "na wyjście" to podstawa ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też bardzo mi się podoba design opakowań, bardzo elegancki :)
      Na większe wyjście to zdecydowanie pozycja obowiązkowa, ale na dzień też chętnie po nie sięgam. Poprawiają wygląd i trwałość podkładu, a przy okazji zapewniają działanie pielęgnacyjne.

      Usuń
  29. muszę sobie kupić, bo nigdy ich nie widziałam..

    Zapraszam do mnie: http://roxyolsen.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bazy są między innymi dostępne w drogeriach Rossmann :)

      Usuń
  30. Matująca byłaby dla mnie idealna :) Na co dzień nie używam bazy pod makijaż, bo te, które miałam nie za dużo dawały, a miałam psychicznie poczucie, że mam dodatkową warstwę na skórze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Często bazy pozostawiają uczucie oblepienia i ciężkości. Te charakteryzuje bardzo lekka formuła, która szybko się wchłania bez pozostawiania wyczuwalnej warstwy :)

      Usuń
  31. Nie jestem miłośniczką takich kosmetyków, przy mojej problematycznej cerze użycie ich mogłoby się skończyć bardzo różnie, ale może kiedyś przyjrzę się im ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za wszystkie komentarze!

TOP