środa, 10 maja 2017

5 sposobów na makijaż ust według marki Sephora

Mam ogromną słabość do produktów do makijażu ust i ilość szminek, błyszczyków i pomadek, które posiadam mogłoby niejedną osobę zaszokować. Pomalowanie ust zajmuje nam zaledwie kilkanaście sekund, a odpowiednio dobrany kolor i formuła może przetransformować cały nasz „look”. W mojej kosmetyczce znajdziecie wiele odcieni, a także typów produktów do ust, a dzisiaj chciałam Wam przedstawić kilka kosmetyków marki Sephora, po które regularnie sięgam. Jestem przekonana, że każda z Was znajdzie w tej gromadce coś dla siebie.



Kosmetykiem, który jest podstawą mojego makijażu typu „make up no make up” jest błyszczyk Outrageous Plump Effect (45 zł/5 ml). To co wyróżnia go na tle standardowych błyszczyków to efekt naturalnie wypełnionych ust. Po nałożeniu wyczuwalne na ustach jest delikatne szczypanie i mrożenie, które na szczęście nie jest niekomfortowe i dosyć szybko znika. Już w kilka sekund usta wizualnie zyskują na objętości, a dodatkowo dzięki niezwykłemu połyskowi niczym efekt tafli wyglądają bardzo kusząco. Na uwagę zasługuje również aplikator w kształcie miniaturowej łyżeczki, który zapewnia precyzję i jednorazowo nakłada odpowiednią ilość produktu do pokrycia całych ust. Pachnie delikatnym słodkim mentolem, który zapewnia dodatkowe uczucie odświeżenia. Outrageous Plump Effect jest dostępny w sześciu różnych odcieniach, ja mam 01 Universal Volume, który w buteleczce ma lekko różowe zabarwienie, a na ustach wygląda praktycznie transparentnie. Świetnie wygląda solo, jak i w parze ze szminkami.


Jednym z największych zaskoczeń jest dla mnie balsam Sweet Balm (25 zł/3,5 g), który mimo dziecinnie wyglądającego opakowania okazał się być świetnym kosmetykiem. Ma niezwykle lekką, praktycznie niewyczuwalną na ustach formułę, która łączy w sobie właściwości pielęgnacyjne z kolorem. Świetnie koi i nawilża usta, zapewniając im komfort na cały dzień. To co go wyróżnia na tle konkurencji to bardzo ładny połysk, a także delikatny kolor, który sprawiają, że usta wyglądają soczyście i dziewczęco. Jest to błyskawiczny sposób na naturalne i nienachalne podkreślenie ust. Ciekawym rozwiązaniem jest również opakowanie, które umożliwia nam otwarcie i zamknięcie go przy użyciu tylko jednej ręki. Balsam pachnie bardzo delikatnie i nienachalnie. Dostępny jest w pięciu odcieniach, mój to Sweet Coral, który wbrew nazwie na moich ustach jest pięknym, stonowanym różem.


Najbardziej oryginalnym kosmetykiem jest Duo crayon et rouge à lèvres-Liner & lips, czyli Contour & Color (55 zł/1,1 g). Jest to idealny produkt do torebki bądź na wyjazdy, w jednym opakowaniu otrzymujemy idealnie dobraną konturówkę oraz szminkę. Dzięki lekkiej różnicy kolorystycznej jesteśmy w stanie delikatnie wykonturować usta, a więc nadać im dodatkowej objętości. Jest to kosmetyk 2 w 1, z którym możemy eksperymentować. Możemy klasycznie nałożyć konturówkę na kontur, a następnie wypełnić szminką wnętrze warg, ale możemy również stworzyć efekt ombre bądź każdy z kosmetyków nałożyć solo. Zarówno konturówka, jak i szminka mają świetną kremową formułę oraz bardzo dobrą pigmentację. Konturówka ma dużo lepszą trwałość, więc jeżeli zależy Wam na kilku godzinnym nienagannym makijażu ust to warto pokryć nią całe usta. Gama Contour & Color składa się z 8 odcieni, 03 Deep Nude to głęboki, wpadający w brąz odcień nude, który jest idealnym dopełnieniem wieczorowego smoky eye.


Moim ulubionym kosmetykiem z całej piątki jest kredka Flash Jumbo (45 zł/2,6 g), która łączy w sobie łatwość aplikacji, trwałość i mat. Wyróżnia ja niezwykle kremowa formuła, która jest bardzo komfortowa w noszeniu. Mimo upływu godzin nie przesusza ust i nie zbiera się w załamaniach warg. Kształt kredki umożliwia dosyć precyzyjne obrysowanie konturu, ale przy ciemnych odcieniach sugeruję wsparcie się pędzelkiem do ust, który umożliwi nam stworzenie idealnych linii. Flash Jumbo jest kosmetykiem, który z powodzeniem możemy zabrać ze sobą na wieczorne wyjście. Dzięki swojej fenomenalnej pigmentacji, a także trwałości wygląda pięknie na ustach, a także jest bardzo trwała. Po nałożeniu delikatnie wygryza się w wargi i je barwi, dzięki czemu nawet, gdy już się zetrze, na ustach pozostaje tint. Zauroczona jestem również jej wykończeniem, producent określa je jako mat, ale dla mnie jest to satyna albo welwet. Usta wyglądają bardzo elegancko, ale nawet w przypadku przesuszeń nie są widoczne drobne niedoskonałości i suche skórki. Flash Jumbo dostępne są w 7 kolorach, na moich ustach możecie zobaczyć przepiękną śliwkę 07 Sudden Plum.


O ostatnim kosmetyku pojawiła się na blogu już oddzielna recenzja, a jest nim Cream lip stain (45 zł/5 ml), którego gama kolorystyczna w ostatnich miesiącach rozrosła się o kilkanaście nowych odcieni. Aksamitne pomadki wyróżnia bardzo kremowa formuła o świetnej pigmentacji. Już pierwsza warstwa umożliwia uzyskanie idealnego, intensywnego krycia bez smużenia i zbierania się w załamaniach warg. Gąbeczkowy, niewielkich rozmiarów aplikator umożliwia wygodną, szybką aplikację, ale podobnie jak w przypadku Flash Jambo dla uzyskania dodatkowej precyzji warto sięgnąć po pędzelek do ust. Cream Lip Stain szybko zastygają, więc przy aplikacji trzeba się odrobinę pospieszyć. Po wyschnięciu zapewniają idealny, aksamitny mat. Dzięki zawartości olejku z awokado są bardzo komfortowe w noszeniu, usta nie wyglądają na przesuszone i nie są nieprzyjemnie ściągnięte. Ich ogromną zaletą jest również wielogodzinna trwałość, nałożone rano bez najmniejszych uszczerbków przetrwają do późnego popołudnia. Pomadka jest niezwykle odporna na transfer, a także na rozmazywanie. W tej chwili dostępna jest aż w 38 kolorach, w tym w odważnych fioletach i brązach. 16 Dark-Red to ciemna śliwka, bardzo zbliżona odcieniem do Sudden Plum.


Od lewej góra: Outrageous Plump Effect 01 Universal Volume, Sweet Balm Sweet Coral, Contour & Color 03 Deep Nude 
Od lewej dół: Flash Jumbo 07 Sudden Plum, Cream Lip Stain 16 Dark-Red 

W zależności od Waszych upodobań warto sięgnąć po przynajmniej jeden kosmetyk marki Sephora z tej piątki. Dla miłośniczek delikatny formuł i naturalnie wyglądających ust najlepiej sprawdzą się Outrageous Plump Effect oraz Sweet Balm. Jeżeli lubicie eksperymentować z makijażem ust albo zależy Wam na optycznym powiększeniu to koniecznie sięgnijcie po Contour & Color. Dla zwolenniczek mocnego podkreślenia ust, którym nie jest straszne matowe wykończenie idealnym wyborem będzie Flash Jumbo lub Cream lip stain. Niezależnie na co się zdecydujecie, jestem przekonana, że będziecie zadowolone. Wszystkie kosmetyki znajdziecie w Perfumeriach Sephora.

60 komentarzy

  1. Wow! Super propozycję.
    Na ustach rewelacyjnie wygląją.. Spróbuję kiedyś Flash Jumbo.
    Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj wybrałabym coś dla siebie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Outrageous Plump ma genialne działanie :) faktycznie powiększa usta i daje dodatkowo piękny kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dla mnie znowu mat wygląda najcudniej :) oszalałam na punkcie matu. Tutaj plus za świetny kolor!

    OdpowiedzUsuń
  5. Kolorowo u Ciebie!
    Ja też często maluję usta, ale pomadką ochronną. Błyszczyków nie lubię, a po szminki sięgam rzadko - głównie okazyjnie. Kolory które prezentujesz są ładne, ale nie wiem czy w jakimkolwiek czułabym się dobrze;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Sephora zaskakuje ilością produktu do ust, kilka lat temu również zachwyciła mnie piękną fuksją na mojej studniówce i zrobiła szał. Contour & Color brzmi ciekawie ale Cream Lip Stain też zachęca :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ja to jestem jednak fanką matowych i satynowych ust. Błyszczyków ostatnio w ogóle nie używam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. nie mam zbyt wielu doświadczeń z sehorowymi mazidłami do ust :)

    OdpowiedzUsuń
  9. fajne zestawienie :) najbardziej mnie zaciekawilo Contour and Color :)

    OdpowiedzUsuń
  10. mam Cream Lip Stain i jestem bardzo z niej zadowolona :) a teraz jeszcze skusiłaś mnie tym fioletowym kolorem :D ostatnio coś chodzą za mną takie odcienie :) chociaż nie wiem, czy nie skuszę się na Flash Jumbo jednak, muszę ją pomacać w sklepie :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Wszystkie prezentują sią świetnie, a u Ciebie na ustach rewelacyjnie :) Super :)

    OdpowiedzUsuń
  12. jakie kolory!!!Szok ! Normalnie aż do zjedzenia :) Buziaczki Kochana :*
    szymkowerobotki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo ładne kolory, fajnie się prezentują

    OdpowiedzUsuń
  14. najbardziej ciekawi mnie Duo crayon et rouge à lèvres-Liner & lips poeksperymentowałabym z nią i efektem ombre :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. może to głupie, ale niesamowicie spodobało mi sie opakowanie tego błyszczyka, jest genialne! :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja jestem baaardzo pozytywnie zaskoczona jakością Sephorowych mazideł do ust. Formuły i kolory są świetne i używa się ich z wielką przyjemnością <3

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo podobają mi się śliwkowe odcienie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. such lovely makeup products <3

    OdpowiedzUsuń
  19. Contour & Color 03 Deep Nude ciekawy kolorek :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Uwielbiam pomadki z Sephory!
    Kolory, które wybrałaś wyglądają genialnie :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Do kredki ciężko mi się przekonać, ale na ustach fajnie wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  22. cudownie wygląda odcień Flash Jumbo 07 Sudden Plum

    OdpowiedzUsuń
  23. Jakie cudne kolory oraz wykonczenia! Tutaj rzeczywiscie kazda z nas znajdzie cos dla siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Przepiękne, soczyste kolory! :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie miałam jeszcze żadnej pomadki marki Sephora ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Mnie się najbardziej podoba ta ciemna śliwka :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Trzy ostatnie muszę sprawdzić , podoba mi sie taki efekt na ustach :-)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ty masz dużo szminek, a ja lakierów :) Fuksjowe lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Pięknie się prezentują na ustach, ja bardzo lubię efekt mrowienia na ustach mam wtedy wrażenie, że moje usta są pełniejsze :D

    OdpowiedzUsuń
  30. ciekawe propozycje, najbardziej ostatnia mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Jeszcze nie używałam pomadek od Sephory, ale kolejny raz widzę, że mają naprawdę ładne kolory.

    OdpowiedzUsuń
  32. sporo ciekawych oryginalnych produktów...piekne, wyraziste kolory

    OdpowiedzUsuń
  33. Sweet Balm jest najsłodszy na świecie <3

    OdpowiedzUsuń
  34. Szczerze mówiąc, miałabym problem z wyborem jednego produktu, każdy wydaje się być ciekawy, najbardziej chciałabym Contour & Color - świetny pomysł i wszystko co trzeba, w jednym :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Miałam pomadkę Sephora nie tak dawno temu, była cudowna, bo nawilżała usta i do tego miała cudowny odcień różu. Sweet Balm mnie zaciekawił, choć w sumie to mogłabym mieć wszystko co dziś pokazałaś:)

    OdpowiedzUsuń
  36. nigdy nie miałam nic od Sephory do ust;p

    OdpowiedzUsuń
  37. Ale piękny mat ten nudziakowy, uwielbiam pomadki do ust! :)

    OdpowiedzUsuń
  38. szczerze mówiąc produkty zupełnie nie są mi znane. Rzadko zaglądam do Sephory. Ale bardzo zaciekawiła mnie "Duo cryon" Faktycznie, na wyjazdy idealna opcja.

    OdpowiedzUsuń
  39. Wszystkie kolory mi się podobają :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Piękności! :) Ja też coraz częściej stawiam na usta tym bardziej, że rzęsy nie są moją dumą ;) Wychodzę na tym procederze całkiem nieźle :D

    OdpowiedzUsuń
  41. Wstyd się przyznać,ale nigdy nie miałam nic do ust marki Sephora:)

    OdpowiedzUsuń
  42. Mam cream lip stain i bardzo ją lubię ❤ Super post ! :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Kolor tej ostatniej szminki jest obłędny.

    OdpowiedzUsuń
  44. Wszystkie mi się podobają i przyjrzę się w sklepie kredce Jumbo czy kredko-konturówce :), natomiast Cream Lip Stain mam w kolorze 13 i uwielbiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  45. 16 Dark-Red bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Ja ust w ogóle nie ruszam więc się nie znam :P

    OdpowiedzUsuń
  47. Ja bardzo lubię kosmetyki z marki z Sephora :) Mam jeden nowy błyszczyk właśnie od nich ;)

    OdpowiedzUsuń
  48. Bardzo kuszą mnie cream lip stain'y. Wydają się być świetnymi produktami. ;)

    OdpowiedzUsuń
  49. Mat wypada najlepiej :) natomiast za takim błyszczącym wykończeniem nie przepadam

    OdpowiedzUsuń
  50. Bardzo podobają mi się te śliwkowe odcienie, niestety do mojej urody nie pasują kompletnie ;/

    OdpowiedzUsuń
  51. Skusilabym sie na ten Sweet Balm :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za wszystkie komentarze!

TOP