poniedziałek, 17 października 2016

Sephora: Aksamitne pomadki w płynie

W ostatnich miesiącach nie ukrywałam mojej miłości do płynnych szminek. Jest to jeden z tych trendów kosmetycznych, które w szczególności pasują do jesieni. Płynne, matowe szminki nie tylko wyglądają spektakularnie, ale również dzięki swojej niesamowitej trwałości są bardzo praktyczne. Nałożone rano będą nienagannie wyglądać aż do późnego popołudnia. Na blogu mogłyście już przeczytać o świetnych pomadkach Bell oraz Meet Matt(e) Huges marki theBalm. Dzisiaj przyszła kolej na mojego trzeciego faworyta, czyli Aksamitne pomadki marki Sephora.



Rouge velouté, czyli aksamitne pomadki w płynie (45 zł/5 ml) są dostępne w gamie ośmiu przepięknych kolorów, od delikatnych odcieni nude przez intensywne róże po ogniste czerwienie. Dominującym wykończeniem jest mat, który otrzymamy w przypadku 7 odcieni. Wyjątkiem, który wyróżnia Aksamitne pomadki na tle konkurencji, jest kolor 05 Infinite rose o przepięknym wykończeniu matowo-metalicznym. Rouge velouté mają charakterystyczne dla kosmetyków Sephory minimalistyczne, eleganckie opakowania oraz bardzo wygodny gąbeczkowy aplikator, który umożliwia staranną aplikację. Dodatkowo bardzo ładnie pachną delikatnym deserem waniliowym. 


Aksamitne pomadki wyróżnia bardzo kremowa formuła o świetnej pigmentacji. Już pierwsza warstwa umożliwia uzyskanie idealnego, intensywnego krycia. Szminka nie smuży, nie zbiera się w załamaniach warg i nie zbija się w grudki. Tak jak wspominałam wcześniej, gąbeczkowy aplikator umożliwia wygodną, szybką aplikację, ale dla uzyskania dodatkowej precyzji warto sięgnąć po pędzelek do ust, dzięki któremu wyrysujemy idealny kontur ust. Pomadki bardzo szybko zastygają, więc przy aplikacji trzeba się odrobinę pospieszyć. Po wyschnięciu zapewniają idealny, aksamitny mat. Dzięki zawartości olejku z awokado szminki są bardzo komfortowe w noszeniu, usta nie wyglądają na przesuszone i nie są nieprzyjemnie ściągnięte.


W przypadku płynnych pomadek jednym z najważniejszych kryteriów jest ich trwałość. Rouge velouté w tej kwestii sprawdza się świetnie. Nałożona rano bez najmniejszych uszczerbków przetrwa do późnego popołudnia. Należy jednak pamiętać o unikaniu tłustych potraw, wszelkie oleje będą ją rozpuszczać. Pomadka jest niezwykle odporna na transfer, a także na rozmazywanie. Do jej zmycia najlepiej jest użyć płynu dwufazowego, ale możecie również sięgnąć po zwykły olej kokosowy lub oliwę z oliwek.

Od lewej: 13 Marvelous Mauve, 05 Infinite rose, 01 Always red

Na zdjęciach możecie zobaczyć trzy przepiękne odcienie na jesień. 05 Infinite rose to bardzo neutralnym odcień nude delikatnie wpadający w brzoskwinię o wykończeniu matowo-metalicznym. W przeciwieństwie do znienawidzonych szminek perłowych, wygląda na ustach przepięknie. Metaliczny poblask dodaje ustom objętości i przyciąga spojrzenia. 13 Marvelous Mauve to bardzo lubiany brudny róż, który jest idealnym odcieniem na jesień. Jest to bardzo neutralny kolor, który pasuje do większości karnacji i jest idealnym dodatkiem do dziennego makijażu. 01 Always red to ukłon dla miłośniczek, intensywnych czerwonych ust. W takim kolorze każda z nas poczuję się niezwykle kobieco i seksownie. Jest to wyjątkowo twarzowy odcień, który możemy z powodzeniem nosić również w ciągu dnia.

Od lewej: 05 Infinite rose, 13 Marvelous Mauve, 01 Always red

Pomadki Rouge velouté to pozycja obowiązkowa dla miłośniczek matowych ust. Ich ogromną zaletą jest niezwykle kremowa konsystencja, która nie sprawia najmniejszych problemów w czasie aplikacji, ale również genialna trwałość. Sięgając po nie macie pewność, że nawet po kilku godzinach Wasz makijaż ust będzie wyglądać perfekcyjnie. Nie ukrywam, że dla mnie dodatkowym plusem jest ich cena (Sephora zawsze rozpieszcza atrakcyjnymi promocjami) oraz łatwa dostępność. W czasie następnych zakupów w perfumeriach Sephora koniecznie im się przyjrzyjcie, jestem przekonana, że któryś z odcieni wpadnie Wam w oko!

87 komentarzy

  1. Odpowiedzi
    1. Ich gama kolorystyczna jest świetna, pozostałe odcienie też są warte uwagi :)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Też jestem z nich bardzo zadowolona, bardzo ciekawa gama kolorystyczna. Każdy znajdzie w niej coś dla siebie :)

      Usuń
  3. Znam te pomadki już od dawna :) dla mnie najlepsze na naszym rynku z dostępnych stacjonarnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W pełni się z Tobą zgadzam, nie udało mi się trafić na lepsze płynne pomadki, które można kupić stacjonarnie!

      Usuń
  4. Hmmm...na swatchu najbardziej podoba mi się ta w środku, natomiast na ustach już nie bardzo :D
    Ale na ustach ta Marvelous Mauve po prostu bomba, lubię takie kolory :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego zawsze staram się pokazywać szminki zarówno na swatchach, jak i na ustach. Bardzo często zyskują na ustach głębi i wyglądają dużo ciekawiej :)

      Usuń
  5. Aj, piękne, zwłaszcza czerwień :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czerwień podoba mi się najbardziej, niezwykle elegancki i seksowny odcień :)

      Usuń
  6. Ciężko mi wybrać najładniejszy kolor, ale chyba ten brudny róż mi się najbardziej podoba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spodziewałam się, że brudny róż będzie miał wiele fanek, jest to niezwykle modny odcień w ostatnim czasie :)

      Usuń
  7. w moje gusta trafia chyba najbardziej kolor 13 ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 13 to bardzo ładny odcień, który jest idealny w okresie jesienno - zimowym. Jest dosyć neutralny i bezpieczny, ale zdecydowanie nie nudny.

      Usuń
  8. Świetnie wyglądają na ustach szczególnie spodobały mi się te dwie poboczne ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciesze się bardzo, że kolory wpadły Ci w oko. Zachęcam do obejrzenia ich na żywo :)

      Usuń
  9. Bardzo mi się podoba kolor Infinite rose, ahhhh :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obawiałam się, że ze względu na nietypowe wykończenie nie będzie miał zbyt wielu wielbicieli, więc bardzo się cieszę, że wpadł Ci w oko :)

      Usuń
  10. Na dłoni podoba mi się 05 i 13, ale o ile ten drugi na ustach prezentuje się pięknie, tak wykończenie 05 zupełnie do mnie nie przemawia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wykończenie Infinite rose jest bardzo nietypowe, ale moim zdaniem warto przyjrzeć się mu na żywo. Jest to przepiękny odcień, któremu warto dać szansę :)

      Usuń
  11. nie przepadam za pomadkami w postaci błyszczyków z gąbeczką ale czerwony kolor skradł mi serce :) na Twoich ustach kolorki prezentują się jeszcze piękniej. Aż mam ochotę się umalować!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja za to płynne pomadki ogromnie polubiłam i ostatnio najczęściej sięgam właśnie po tego typu formuły. Moje serce zdobyły swoją pigmentacją oraz niesamowitą trwałością. Czerwień jest przepiękna i zdecydowanie warta swojej ceny :)

      Usuń
  12. Odpowiedzi
    1. Cieszę się bardzo, że przypadły Ci do gustu!

      Usuń
  13. Nie przepadam za matowymi pomadkami ale nr 05 mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 05 to świetny odcień na co dzień, pięknie optycznie powiększa usta!

      Usuń
  14. Strasznie fajnie wyglądają na ustach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na ustach zyskują wyrazu i głębi, jestem zakochana w całym trio :)

      Usuń
  15. Odpowiedzi
    1. Jest to świetny wybór na okres jesienno-zimowy :)

      Usuń
  16. Ładne kolory, najbardziej podoba mi się 1 i 2;) Mam kremową pomadkę Sephory i bardzo ją lubię za śliczny malinowy róż i odżywienie ust:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Produkty do ust Sephory zrobiły na mnie bardzo dobre wrażenie i mam ogromną ochotę wypróbować kolejne formuły. Kuszą mnie ich nowe szminki, w szczególności te o matowym wykończeniu :)

      Usuń
  17. 13 to moja ulubienica :)
    mam jeszcze 06 Pink Souffle :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pink Souffle jest przepiękna, muszę wreszcie ją kupić :)

      Usuń
  18. Infinite Rose jest boski! Chyba pora na moją pierwszą pomadkę w płynie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się bardzo, że Ci się spodobała. Pomadki w płynie polecam z całego serca, uwielbiam je za niewiarygodną trwałość i świetną pigmentację!

      Usuń
  19. Odpowiedzi
    1. Też jestem z nich bardzo zadowolona, każdy z nich jest piękny :)

      Usuń
  20. Przepiękne kolory. Nie wiem jakim cudem nie mam jeszcze tych pomadek :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musisz koniecznie to nadrobić, są zdecydowanie warte uwagi!

      Usuń
  21. Odpowiedzi
    1. Środkowy ma wiele fanek, jest to idealny odcień na co dzień :)

      Usuń
  22. Wooow! Piękne! Marvelous Mauve wygląda na ustacj obłędnie <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spodziewałam się, że będzie to Twój ulubiony odcień :*

      Usuń
  23. Odpowiedzi
    1. Wyróżnia się na tle reszty płynnych pomadek, bardzo oryginalny odcień.

      Usuń
  24. śliczne kolory ;) w sam raz na jesienną ponurą pogode ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, takie kolory zawsze poprawiają humor :)

      Usuń
  25. metaliczna mi się nie podoba (nie moje wykończenie),ale dwie pozostałe są piękne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Metaliczne wykończenie zdecydowanie nie wszystkim przypadnie do gustu, ale ja cenię ją właśnie za oryginalność. Mat jest klasyką, po którą najczęściej sięgam. W okresie jesiennym jest to moja ulubiona formuła pomadek.

      Usuń
  26. bardzo podobają mi się wybrane przez Ciebie kolory. Chyba ten 'środkowy' widziałabym najchętniej u siebie :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że przypadły Ci do gustu, ich formuła jest rewelacyjna. Jedne z najlepszych płynnych szminek, jakie miałam okazję wypróbować.

      Usuń
  27. Świetne kolory. Jak tylko będę miała okazję to na bank coś na żywo pomacam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do wyboru jest jeszcze 5 innych odcieni, więc zdecydowanie warto wybrać się do Sephory i na żywo je obejrzeć. Na pewno znajdziesz coś dla siebie :)

      Usuń
  28. Przepiękne <3 Zakochałam się i przepadłam - muszę je mieć

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że tak mocno Ci się spodobały :)

      Usuń
  29. 13 wygląda idealnie do codziennego makijażu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, świetnie się komponuje z dziennym smokey eye :)

      Usuń
  30. Odpowiedzi
    1. Obydwa świetnie się prezentują w dziennym makijażu, są neutralne, ale bardzo oryginalne :)

      Usuń
  31. Poczekaj aż zobaczysz nowe maty z lovely :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Planuję je wypróbować, ale nie ukrywam, że nie podoba mi się "inspirowanie" zagranicznymi markami.

      Usuń
  32. 13 najlepsza :) Muszę w końcu zaopatrzyć się w coś matowego do ust

    OdpowiedzUsuń
  33. Odpowiedzi
    1. Wcale Ci się nie dziwię, ja chcę pozostałe 5 odcieni :)

      Usuń
  34. always red jest najpiękniejsza, zdecydowanie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mi się podoba najbardziej, ale ja ogólnie mam słabość do czerwieni :)

      Usuń
  35. Odpowiedzi
    1. Też jestem ogromną fanką mocno napigmentowanych produktów do ust :)

      Usuń
  36. Co za kolory! Wow! Intensywność też mega, najchętniej wybrałabym... wszystkie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mam chrapkę na pozostałe odcienie, ta trójka zrobiła na mnie ogromne wrażenie!

      Usuń
  37. Bardzo ładne kolory (każdy jest w stanie wybrać coś odpowiedniego dla siebie) i super kryją usta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pigmentacja jest niesamowita, już jedna warstwa zapewnia pełne krycie bez najmniejszych prześwitów.

      Usuń
  38. O matko! Zakochałam się! Poleciały na wishliste :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie mam nadzieję, że będziesz z nich równie mocno zadowolona. Ja jestem nimi zachwycona!

      Usuń
  39. Czerwień jest przepiękna :) Ale sama skusiłabym się na brudny róż :)

    OdpowiedzUsuń
  40. mocno mnie zaciekawiłaś przyznaję :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Cream Lip Stain <3 Mam tylko numer 13, ale pozostałe dwie, które zaprezentowałaś są równie piękne, od razu mam ochotę pobiec do sklepu i kupić :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za wszystkie komentarze!

TOP