środa, 28 listopada 2018

ORIGINS | Clear Improvement Charcoal Honey Mask

W okresie jesienno-zimowym nasza skóra nie ma łatwego życia. Z jednej strony jest narażona na sezonowe przesuszenia, które mogą skutkować pojawieniem się suchych skórek, swędzeniem czy uczuciem ściągnięcia, a z drugiej mimo zmiany pogody wymaga głębokiego oczyszczenia. Te dwa aspekty ciężko jest ze sobą połączyć i niejednokrotnie stosując mocno oczyszczające produkty ryzykujemy pogłębieniem się problemów z suchością skóry. Marka Origins wyszła naprzeciw naszym potrzebom tworząc maseczkę Clear Improvement Charcoal Honey Mask, która łączy działanie oczyszczające z nawilżającym.

ORIGINS | Clear Improvement Charcoal Honey Mask


Oczyszczenie dla każdego! 


Każda miłośniczka pielęgnacji na pewno chociaż raz słyszała o świetnej maseczce oczyszczającej Clear Improvement Active Charcoal To Clear Pores, która jest jednym z bestsellerów marki Origins. Jest to jedna z pierwszych masek na bazie węgla, która w błyskawicznym czasie podbiła serca klientek. Dzięki niezwykle przemyślanemu składowi (bogatemu również w glinki) rewelacyjnie oczyszcza skórę ze wszelkich zanieczyszczeń, a przy systematycznym stosowaniu faktycznie poprawia jej stan. Na moim blogu mogliście przeczytać o niej na początku roku i moje zdanie na jej temat nie uległo zmianie. Jest dla mnie podstawą pielęgnacji w ciągu lata, gdy moja skóra ma największe skłonności do pojawiania się drobnych krostek czy zatkanych porów. W linii Clear Improvement dostępny jest również świetny puder do mycia twarzy Active Charcoal Exfoliating Cleansing Powder, który w szczególności polecam posiadaczkom cery tłustej i mieszanej. Świetnie kontroluje wydzielanie sebum oraz wzmacnia działanie oczyszczające maski. Tej jesieni do tej gromadki dołączyła maska Clear Improvement Charcoal Honey Mask, której sekretem jest dodatek miodu.

ORIGINS | Clear Improvement Charcoal Honey Mask

Siła miodu i węgla! 


Clear Improvement Charcoal Honey Mask (75 ml/125 zł) to odżywcza maska węglowa, która może być stosowana przez posiadaczki zarówno tłustej, mieszanej, jak i suchej skóry. Łączy w sobie właściwości oczyszczające i detoksykujące z kojąco – nawilżającymi. Podobnie jak w przypadku tradycyjnej maski Clear Improvement bazą jest aktywny węgiel bambusowy, który pochłania zanieczyszczenia o wadze 100 razy większej od jego własnej. Wraz z kaolinem, czyli białą glinką, glinką bentonitową oraz glinką montmorylinitową odpowiedzialni są za dogłębne oczyszczanie skóry ze wszelkich zanieczyszczeń czy toksyn. Pięknie odblokowują i ściągają pory, wspomagają gojenie się istniejących zmian, a także usuwają nadmiar sebum. To właśnie im cera zawdzięcza niezwykłą gładkość, a także rozświetlenie. Kolejnym kluczowym składnikiem jest miód z polnych kwiatów. Zapewnia on silne właściwości regenerujące, kojące oraz nawilżające. Działa bakteriobójczo, przyspiesza gojenie się ran, a także poprawia elastyczność i koloryt skóry. To prawdziwy naturalny mistrz, który sprawdza się wyśmienicie zarówno w pielęgnacji cery suchej, jak i trądzikowej. Maska Clear Improvement Charcoal Honey Mask ma dużo lżejszą konsystencję niż jej pierwowzór i najłatwiej nakłada się ją przy pomocy pędzelka. Łatwo się rozsmarowuje, nie spływa i równomiernie pokrywa skórę. Nakładamy ją grubszą warstwę na czystą, suchą skórę i zmywamy po zaschnięciu. Efekty działania widoczne są już po pierwszym zastosowaniu. Skóra jest oczyszczona, wygładzona i niezwykle miękka w dotyku. Wygląda promiennie i świeżo, aż chce się ją dotykać. Zauważalna jest także poprawa nawilżenia oraz ukojenie wyprysków czy rozognionych naczynek. Jest idealnie przygotowana na dalsze kroki wieczornej pielęgnacji. Ładnie wchłania wszelkie sera, kremy czy olejki, a rano nadal zachwyca ładnym wyglądem. Maseczka Clear Improvement Charcoal Honey Mask zapewnia u mnie najlepsze rezultaty przy systematycznych aplikacja około 2 razy w tygodniu.

Skład: Water\Aqua\Eau, Butylene glycol, Bentonite, Montmorillonite, Honey\mel\miel, Polysorbate 20, Peg-100 stearate, Polybutene, Jojoba esters, Lavandula angustifolia (lavender) oil*, Citrus limon (lemon) peel oil*, Cananga odorata flower oil*, Mentha viridis (spearmint) leaf oil*, Rosmarinus officinalis leaf oil, Eugenia caryophyllus (clove) bud oil*, Gaultheria procumbens (wintergreen) leaf oil*, Citrus aurantium amara (bitter orange) flower extract, Triethyl citrate, Ethyl phenylacetate, Limonene, Linalool, Eugenol, Citral, Benzyl benzoate, Yeast extract\faex\extrait de levure, Kaolin, Charcoal powder, Caffeine, Sodium hyaluronate, Glycerin, Trehalose, Lecithin, Ethylhexylglycerin, Xanthan gum, Caprylyl glycol, Peg-150 distearate, Silica, Hexylene glycol, Disodium edta, Tetrasodium edta, Dehydroacetic acid, Phenoxyethanol, Mica, Titanium dioxide (ci 77891), Iron oxides (ci 77491, ci 77492, ci 77499) * Essential oil 

ORIGINS | Clear Improvement Charcoal Honey Mask

Maseczka Clear Improvement Charcoal Honey Mask marki Origins to mój ulubieniec tej jesieni! Zapewnia skórze odpowiednie oczyszczenie, jednocześnie dbając o nawilżenie i regenerację. Połączenie miodu z aktywnym węglem i glinkami to był strzał w 10 i jestem przekonana, że większość cer doceni jej działanie. Dużą zaletą jest również jest przepiękny miodowy zapach, który umila wieczorne chwile relaksu. Maska dostępna jest w Perfumeriach Sephora oraz w stacjonarnych butikach marki Origins.

27 komentarzy

  1. Bardzo interesujący produkt, jeszcze nie miałam, ale chcę poznać :) Lubię w maseczkach miód, glinki i węgiel.

    OdpowiedzUsuń
  2. Kombinacja miód & węgiel brzmi wspaniale :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Kusi to strasznie! Zwłaszcza połączenie miodu i węgla? Bomba!
    Pozdrawiam
    FotoHart Blog ♥

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakoś mnie nie ciekawiły nigdy kosmetyki tej marki, ale ostatnio mam coraz większą ochotę na nie :) Może ta maseczka na początek? :)

    OdpowiedzUsuń
  5. fajna maseczka, ja już zrobiłam zapas na pół roku jeśli chodzi o maski ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zdaje się być to idealna propozycja na aktualnie coraz chłodniejsze dni :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie znam jeszcze produktów tej marki kosmetycznej.

    OdpowiedzUsuń
  8. Miód w maskach lubię , miałam ta 'zwyczajną ' wersję tej maski i działnie ok ale mnie trochę przesuszała więc myśle że ta z miodem byłaby lepszą opcją ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nigdy nie miałam kosmetyków z miodem, na pewno warto spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  10. nie przepadam za miodem, ale aktywny węgiel i glinki to interesujące połączenie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ostatnio aktywny węgiel jest w modzie. Fajnie, że maseczka tak dobrze się sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo polubiłam pielęgnację tej marki. Moim hitem jest linia do cery mieszanej i różowy krem matujący.

    OdpowiedzUsuń
  13. dla mnie marka nie jest znana. I póki co mam inne smaczki których używam :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Ach, cudne zdjęcia ;) Bardzo inspirujące ;) Samego kosmetyku nie znam, marka też jest mi obca. Brzmi ciekawie, ale raczej się na nią nie skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  15. Zapowiada sie bardzo , bardzo dobrze - lubię kosmetyki tej marki - u mnie się sprawdzaja

    OdpowiedzUsuń
  16. Jeszcze jej nie miałam, ale wydaje się być ciekawa :))

    OdpowiedzUsuń
  17. Uwielbiam miód, na pewno bym kupiła produkt ze względu na zapach! :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Połączenie glinki, aktywnego węgla i miodu... lubię to!
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie miałam jeszcze niczego tej marki.. Muszę to nadrobić!

    OdpowiedzUsuń
  20. odkad ta maska wyszla stale sie jej przygladam :D wydaje mi sie byc idealna dla mnie! Oczyszczanie z wegla i regeneracja z miodu :) no cudo!

    OdpowiedzUsuń
  21. Miałam okazje testować poprzednią, podstawową wersję i kompletnie nie była dla mnie (sucha skóra). Nie wiem też czy ra by się sprawdziła zatem...

    OdpowiedzUsuń
  22. Ostatnio dużo się słyszy o węglowych mydlach, pasach to zębów i o samym weglu że działa cuda. Bardzo zachceilas mnie do wypróbowania tej maski :) ciekawa jestem tego produktu :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie słyszałam jeszcze o tej masce. Z tego co czytam, to wydaje się być idealna dla mnie. Oczyszczająca i zarazem odżywcza i nawilżająca... muszę przetestować.
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie ;)

    BeautyTricksByAnna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za wszystkie komentarze!

TOP